-
Posts
7096 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by _Goldenek2
-
Powodzianin BROOKLYN ma już DOM!!!
_Goldenek2 replied to Jola i Czterołapy's topic in Już w nowym domu
Jola....super robota.... -
Psy z hoteliku u Alinys - wspólna pomoc poszkodowanym
_Goldenek2 replied to kkanarekk's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny.....Podaję linki do dwóch dobrych (sprawdzonych przez wolontariuszki Szansa-na pomoc goldenom) hotelików w Krakowie: [FONT=Arial]Pchełka: [URL]http://www.hotelpsa.pl/[/URL][/FONT][FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Arial]Psia kość: [URL]http://www.hotel-dla-psow.pl/glowna_pl.htm[/URL][/FONT][FONT=Times New Roman][/FONT] Pchełka jest dla raczej mniejszych psiaków. -
A więc jednak bywa na forum.... nie rozumiem dlaczego nie zagląda na wątek.... Chyba zdaje sobie sprawę, że jesteśmy sercem z sunią i interesuje nas jej zdrowie i samopoczucie.....
-
Też podnoszę Bolusia....
-
Powodzianin BROOKLYN ma już DOM!!!
_Goldenek2 replied to Jola i Czterołapy's topic in Już w nowym domu
Cisza nadal.... może dziś ktoś się zgłosi.... -
Jak się miewasz Puszku?
-
Przyjaciele już w hoteliku! Odeszli za TM [*] :(
_Goldenek2 replied to pati_zabrze's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Witajcie przyjaciele....w górę po domek... -
BRATEK - szukamy domku któy go pokocha ..... takiego jakim jest
_Goldenek2 replied to amikat's topic in Już w nowym domu
W górę Bratku... -
Psy z hoteliku u Alinys - wspólna pomoc poszkodowanym
_Goldenek2 replied to kkanarekk's topic in Już w nowym domu
Ja myślę, aby założyć oddzielny wątek hotelikowy. Na pierwszej stronie namiary na hotelik i ceny. Dalej opinie, ktore ktoś administrujący stroną by uwzględniał i nagradzał np. psimi łapkami.... Aby standard (ilość łapek) był na 1 stronce. -
LESIO - tragedia finansowa w rozpaczliwym wymiarze.
_Goldenek2 replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
[quote name='Magda_K']A to nie będzie cena za jednego psiaka?[/QUOTE] Podałam cenę jaką płaciłyśmy za bardzo starego i schorowanego goldena Oldusia, wyciągniętego ze schroniska. Podałam namiary na hotelik. Trzeba napisać i porozmawiać. -
Powodzianin BROOKLYN ma już DOM!!!
_Goldenek2 replied to Jola i Czterołapy's topic in Już w nowym domu
Oczywiście, że będzie....Tylko pozytywne myślenie pomaga na wszystko :). -
LESIO - tragedia finansowa w rozpaczliwym wymiarze.
_Goldenek2 replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kinia1984']dziekuje, napisalam juz maila:)[/QUOTE] Mam nadzieję, że jak nasze goldenki będą w potrzebie to też pomożecie... Musimy być solidarne :) -
LESIO - tragedia finansowa w rozpaczliwym wymiarze.
_Goldenek2 replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
Ja też Asiu Cię lubię...przecież razem udzielamy się na paru wątkach :). -
LESIO - tragedia finansowa w rozpaczliwym wymiarze.
_Goldenek2 replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
Słuchajcie dziewczyny....Od nas tzn. [B]Szansa-na pomoc goldenom[/B] w jednym domowym hoteliku koło Poznania był stareńki golden Olduś.... Dziewczyny od nas sprawdzały hotelik i bardzo chwaliły ....[SIZE=2] Hotelik domowy, psiaki sa w domu, wsrod ludzi. Wlasciciele ogromnie sympatyczni, ciepli i odpowiedzialni. [/SIZE]Niestety, kilka dni temu Olduś odszedł za TM więc miejsce się zwolniło. Podaję namiary: [URL="http://www.zkrainytyci.pl"]www.zkrainytyci.pl[/URL] [URL="http://www.psypracujace.pl/"]www.psypracujace.pl[/URL] [COLOR=red][B]A pełen adres to: Magda Śmigla- Żywocka Lubiecz 26 62-590 Golina[/B][/COLOR] [SIZE=2]Koszt pobytu to 13 zl + 2 zl dzienne karma, razem 15 zl. Do tego dojda leki i opieka weterynaryjna o ile będzie potrzebna.[/SIZE] [SIZE=2]My dostawaliśmy fakturę na Alarmowy Fundusz Nadziei, bo tam gromadziłyśmy nasze deklaracje na Oldiego. [/SIZE] [SIZE=2]Podaję, bo może się przydać....[/SIZE] -
Dziękuję Asiu za info :).
-
Potrącona ON -ka , MA DOM pozostał dług 900zł !
_Goldenek2 replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
Teraz może już być tylko lepiej.... :) -
Powodzianin BROOKLYN ma już DOM!!!
_Goldenek2 replied to Jola i Czterołapy's topic in Już w nowym domu
Oczywiście Irenko. Działaj. Będzie dobrze. Ja ten tekst rozesłałam już po moich krakowskich przyjaciołach (:eviltong: tak, mam tam przyjaciół mimo mimo, że ja warszawianka:evil_lol:) z prośbą, aby rozesłali po swoich.... -
Powodzianin BROOKLYN ma już DOM!!!
_Goldenek2 replied to Jola i Czterołapy's topic in Już w nowym domu
[B]Wishina z Szansa- na pomoc goldenom napisała wzruszający tekst. Proszę, roześlijcie to po swoich znajomych. Może pies znajdzie dom....[/B] [B][/B] [B][/B] [B]Powodziowe sieroty[/B] Powódź w tym roku , jak i 13 lat temu, poczyniła wielkie straty. Nie tylko jednak fizyczne, te namacalne, które da się jakoś załatać ubezpieczeniem lub pomocą państwową. Ucierpieli nie tylko ludzie, ale i zwierzęta. Wiele z nich również straciło dom, ale także coś więcej – nadzieję. Pozwólcie, że opowiem Wam historię psa z Krakowskiego schroniska. Posłuchajcie... Brooklyn spędził długie dni w krakowskim schronisku jako pies „trudno – adopcyjny”. Tak się zwykło mawiać o psach przejawiających jakieś problemy. Jakby ten dziwny zlepek słów miał zastąpić bardziej brutalną, być może trudna nazwę – agresywny. Słowo straszne, które przyłatane trzyma się guma do rzucia przyklejona do buta. Nie wypada o tym mówić i na dodatek strasznie ciężko ściągnąć. Tak samo jest z łatką psa agresywnego, jeśli stworzenie waży więcej niż 50 kilo, ma przycięty ogon i, nie daj Boże, jakikolwiek przejaw genu rottweilera, to już musi być bestia! Jak okrutna jest to łata i jak niesprawiedliwa. Jak wiele dobrego może odebrać psu, jak zdeptać jego szanse na znalezienie domu. Dni Brooklyna mijały więc spokojnie, leniwie, więc rozpaczliwie beznadziejnie bez nadziei na przyszłość. Wtedy właśnie nadeszła wielka woda, ryzyko zatopienia schroniska i śmierci wielu zwierząt rosło z godziny na godzinę, alarm wśród pracowników, wolontariuszy, mieszkańców miasta, przyjaciół zwierząt. EWAKUACJA!!! Panika, gorączkowe działania, telefony do osób mogących pomóc, pełna mobilizacja. A w końcu ratunek – Klub Jazdy Konnej na Kobierzyńskiej przyjął psy. Jak się okazało tylko psy łagodne i bezproblemowe znalazły tam miejsce. Większe, jak Brooklyn, zostały w schronisku, i tu do pomocy wkroczyli ludzie, tacy zwykli i całkiem niezwyczajni, a każdy z nich wziął do siebie psa. Taki ludzki gest, chęć niesienia pomocy, z tragicznymi dla niektórych psów skutkami, ale o tym wtedy nie myślał nikt. Nikomu nawet do głowy nie przyszło, że część z tych psów wolałaby zginąć, niż doświadczyć konsekwencji uratowania życia. Brooklyna wzięła do siebie moja przyjaciółka, która już nie raz pokazała swoje wielkie serce dla zwierząt. Po jej telefonie, mój podziw jeszcze wzrósł (choć myslałam ,ze już osiągnął największy rozmiar): wysłała swojego syna z Jej własnym, ukochany Golden Retrieverem do babci na wieś, żeby móc wziąć do domu Brooklyna – mieszańca rottweilera i owczarka niemieckiego. Jakież było zdziwienie, kiedy ten potężny pies, okazał się być najłagodniejszym olbrzymem jakiego znała. A pokazywał to na tysiąc sposobów: kładąc się na plecy i pokazując brzuchol do głaskania i pięknie chodząc na spacerach, dając sobie odbierać przedmioty i zabawki, grzecznie zostając w domu. Ten olbrzym pokochał przez te klika dni rodzinę, u której przebywał. Pokochał całym psim sercem. I choć przyjaciółka próbowała mu szukać domu, poruszała niebo i ziemię, to nikt go nie chciał. Nikt nie zainteresował się losem psa, który już się przyzwyczaił, już zobaczył jak to jest mieć swój dom i rodzinę, już POKOCHAŁ. Brooklyn wrócił do schroniska. Do krat, szczekających wiecznie psów, do psów, które próbują zainteresować każdego swoją psią osobą, żeby tylko zostać pokochanym i znaleźć dom, i do psów, które straciły nadzieję i leżą... patrzą.... śpią.... maja złamane serca, bo pozwolono im kochać i poczuć się kochanymi, potrzebnymi. Brooklyn załamał się po powrocie do schroniska. Jest jedna z wielu sierot powodzi. Są to sieroty z przymusu, którym pozwolono przez kilka dni mieć dom, a potem brutalnie go odebrano „zanim się przyzwyczają”. No to już jednak za późno, kto teraz wytłumaczy tym psom, ze chodziło tylko o ratowanie ich życia, że nie powinny były podstawiać głów do głaskania, spać na łóżkach, uczyć się psich sztuczek na komendę i lizać po rękach? Kto pójdzie teraz do schroniska i je przytuli i podstawi miskę? Kto będzie czochrał za uchem i dawał smakołyki? Kto teraz je będzie kochał?! Pytam, który pies postawiony przez wyborem śmierci, a odebraniem miłości i domu, choćby chwilowej i powrotu do schroniska wybrałby dom? Dlatego proszę każdego, o przesłanie tego tekstu dalej, dalszą publikacje na forach, przesyłanie maili znajomym. Ktoś powinien tego psa kochać i pozwolić być kochanym, bo takiego przyjaciela jak Brooklyn nie znajdzie nigdzie indziej. My ludzie szufladkujemy psy jako niezdolne do wyższych uczuć i podążające za instynktem, ale jak w takim razie wytłumaczyć fakt załamania Brooklyna? Ten pies cierpi, jak i wiele innych, oddanych po kilku dniach psiego raju do bezdusznego schroniska. I nie zapominajmy o naszych Braciach mniejszych, które straciły dom – być może po raz kolejny, a być może po raz pierwszy, co jest dla nich o wiele trudniejsze. Dajmy im dom – pomóżmy w adopcji!!! E D-P Brooklyn [IMG]http://img27.imageshack.us/img27/2503/brooklynm.jpg[/IMG] Brooklyn jest łagodny w stosunku do ludzi. Opiekun może mu wyjąć z pyska znalezisko, nie broni miski. Nie lubi dużych samców, na suki (obojętnie jakiej wielkości) nie reaguje, małymi pieskami jest zainteresowany "zabawowo" Małe ujadacze, które go atakują (z daleka) ignoruje z godnością. Brooklyn zostaje sam w domu, nie szczeka, nie psoci, po prostu śpi. Jest nauczony załatwiania się na spacerach, prosi o wyjście. To "cichy" pies Mimo, że jest duży i wygląda "groźnie", bardzo lubi przytulać się, uwielbia kiedy się go głaszcze i najchętniej nie odchodziłby od człowieka. Ładnie chodzi na smyczy, nie ciągnie! Kiedy duży pies zbliża się do niego - powarkuje, ale nie miota się dziko i bardzo łatwo odwrócić jego uwagę. Kiedy już pokaże intruzowi, jaki jest grożny, ignoruje psa i można spokojnie spacerować. Brooklin był w DT w Krakowie (Nowa Huta) kontakt do opiekunki (Katarzyna): tel: 502 350 044; 515 623 610 e-mail: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] -
Maleńka roczna Rudzia vel.Kika ma DOM i wspaniałych ludzi...
_Goldenek2 replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Ok, w razie co jestem w rezerwie :). -
Maleńka roczna Rudzia vel.Kika ma DOM i wspaniałych ludzi...
_Goldenek2 replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Gdzie na Pradze? Jestem z W-wy wprawdzie mieszkam na drugim końcu miasta, ale gdyby nikogo z okolic nie było to jutro mogę zrobić wizytę przedadopcyjną, ale musze znać więcej szczegółów.... -
W górę Boluś...po domek.