Dodzwonilam sie....... co prawda poznym wieczorkiem ale zawsze.....:)
Pan Atosa bardzo zajety pracami w polu wraca zmeczony wieczorem i tylko spi....a Atos....:):) szczeka, biega i ostatnio tylko lekko kuleje na lape ...... podczas pogoni za kotem..... wczoraj lub dzis mial byc ogladany przez weta. mam zadzwonic za pare dni i dowiedziec sie jak wizyta u doktorka......
Pan bardzo zadowolony z naszego czarnucha i tylko troszke sie martwi, ze Atos sam jest.......mysli nawet pomalutku o adopcji suni do towarzystwa Atosika......