Juz wklejam; przepraszam za opoznienie, mialam w domu znajomych z Warszawy:cool3:
Master u siebie i ze swoim Panem; tak napprawdę to chyba jednak pan wybrał Mastera; zauwazyl psa, jak lezal sam w te mrozy na sniegu - zaczął go dokarmiac, potem probowal zabrac do domu.
Ale Master nie chcial isc, więc Pan poszedł po jakis sznurek i przyprowadzil Mastera do siebie.
To tez nic nie dalo, bo po najedzeniu się Master sobie poszedł.
Po paru dniach pan znowu zauwazyl go pod drzewem - tym razem zabrał psa do siebie i zamknął.
No i po paru dniach Master nie probowal juz uciekac.
Tak wygląda historia znalezienia przez Mastera domu:lol:
[B]Master przebyl sam około 20 km[/B]
[B][IMG]http://img39.imageshack.us/img39/6690/94730648.jpg[/IMG][/B]
[B][IMG]http://img338.imageshack.us/img338/8880/76640528.jpg[/IMG][/B]
[IMG]http://img210.imageshack.us/img210/2618/36768097.jpg[/IMG]