Jump to content
Dogomania

Drzagodha

Members
  • Posts

    3703
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Drzagodha

  1. Daisy dostała nową obróżkę ;)
  2. W razie potrzeby, jestem pod telefonem - internet mi coś ostatnio szwankuje i nie jestem na dogo na bieżąco.
  3. Z tytułu wnioskuję, że Izdebnik. Czy Dumka jest zaczipowana? W razie gdyby jakimś cudem trafiła do innego schronu, to się znajdzie...
  4. Myśmy kupili sobie póki co stacjonatę ;) Stopniowo będziemy zwiększać ekwipunek :D
  5. To na pewno :evil_lol: Ale myślałam raczej o materiałach do budowy ;)
  6. Razem ;) Do rodziców chłopaka, który wcześniej adoptował od nas Michałka ;) A wczoraj do nowego (mam nadzieję, że tym razem stałego...) domu pojechała Sonata ;)
  7. Jak Wam coś Justynko do kojca potrzeba, to krzycz ;)
  8. Foty dawaj, chętnie zobaczymy ;) Paja może też dorzucić do ogłoszeń.
  9. Jest tu tyle kochanych cioteczek, że teraz może być już tylko lepiej :happy1:
  10. Przykro mi Elu... Niestety zawsze nadchodzi taki moment, że trzeba się rozstać. To zawsze boli, ale Bleki będzie przy Tobie zawsze - w Twoim sercu. Nie zostawiaj go tylko samego z weterynarzem. Pomóż mu przejść na drugą stronę, niech odejdzie przy Tobie...
  11. Dzielny maluch! Teraz będzie już coraz lepiej :)
  12. [quote name='kaja69']Krecio dzisiaj stanął na łapki:multi::multi::multi: szczegóły na jego watku:evil_lol:[/QUOTE] To się tam chyba muszę teleportować ;)
  13. Jestem ;) Pychol ma przepiękny :loveu:
  14. rita60 ma się umówić z Kasią na wizytę, także się wszystko niedługo okaże ;) Ale jestem dobrej myśli. Nie wiem czy już odpowiedziałam, w razie czego powtórzę - Wetka jest na suchej karmie Fitmin ;) Mała wychowała się z kotami, ale dla pewności nie omieszkam jeszcze sprawdzić jej reakcji na takowego zwierza ;)
  15. Spokojnie, to się tam umówicie ;) Wysyłam dane na priv. Dziękuję :loveu:
  16. Rozmawiałam ze Zbyszkiem. Obiecał zająć się budami. Poza tym, czyta mi chyba w myślach :evil_lol: Ma w planach zrobienie zadaszenia nad kojcami, żeby osłonić je od słońca i ewentualnych opadów. Odnośnie szczeniaków rozdzwonił się telefon, jedna kobieta nawet chciała szczeniaka "już". Jako, że szczeniaki są jeszcze za małe, żeby zabrać je od matki, to Zbyszek ma informować ludzi, że będą do adopcji dopiero za kilka tygodni. Jak któryś potencjalny dom tego nie zrozumie, to się sam wykruszy i pierwszą selekcję będziemy mieli z głowy ;)
  17. Jakie koszty zabiegu we Wrocławiu? Żeby było wiadomo, ile zbierać ;)
  18. To ja jestem i odwiedzam ;) Ritko, wyślę Ci zaraz kontakt do pani Kasi, załatwisz mi tą wizytę jak będziesz miała chwilę? Czy szukać kogoś innego?
  19. Możecie przyjść od razu pod tesco ;) Bo psy zapakujemy w auto. A jeśli już o azylu mowa - zacznij tam w niedzielę przychodzić znowu, bo nam ludzi do wyprowadzania brakuje :eviltong:
  20. Dziękuję :loveu: Czy pesymizm? To na pewno nie, jestem urodzoną optymistką ;) Po prostu jestem przemęczona, mam urwanie głowy ostatnio.
  21. Dziś (a patrząc na godzinę to właściwie wczoraj ;) ) Dom znalazły dwa kociaki ;)
  22. [quote name='Justyna Klimek'] Jeden domek jest zamieszkały przez 3 suczki i 4 szczeniaki - nie widziałam tam szczurów, odkąd znów jest zasiedlony. [/QUOTE] Grzesiek widział jednego szczura, ale nie w tej części gdzie są psy, tylko tam jak się wchodzi do tej szopy to po prawej stronie taka wnęka jest. Sobie tam mieszka na pewno, bo Grzesiek go niechcący obudził. Sylwia, co do Rafa, to się nie obwiniaj. Tak naprawdę każdy z tych psów, które zostały w Krzykosach (oprócz szczeniaków) jeśli trafi do nowego domu, to na 99% zwieje. Tym bardziej, że trafiają do obcych miejsc, do obcych ludzi, do zupełnie innego życia niż znają. Zdecydowanie łatwiej by im było zapewne, gdyby znały i choć trochę ufały ludziom, u których mają zamieszkać. Także chyba nie ma wyjścia, potencjalni adoptujący będą chyba musieli choć na kilka dni do Krzykosów przyjeżdżać... Doświadczone DT teraz na wagę złota, nie ma się co ukrywać. Tylko skąd je wziąć? Rozważałam wzięcie choć jednego pod opiekę naszego stowarzyszenia, ale mamy w tym momencie ok. 100 psów i prawie 50 kotów, część zwierząt jest wycofanych, niektóre były bite i się panicznie boją, mamy też trochę staruszków w trakcie leczenia... Dla kolejnego psa, a szczególnie takiego, któremu trzeba poświęcić dużo czasu, zwyczajnie tego czasu brakuje... Że o miejscu nie wspomnę, bo też go zaczyna brakować :( 30 września w drodze na szkolenie zajadę pewnie do Krzykosów, postaramy się przywieźć chociaż jedną ocieploną budę. Jutro pogadam ze Zbyszkiem żeby naprawili kolejną budę (Słomka była tak zła, że jest zamknięta w kojcu, że zeżarła prawie całą jedną ścianę w budzie) i żeby pozabezpieczali dachy przed opadami (psy co nieco w niektórych budach rozwaliły, dachy to w tym momencie gołe deski i deszcz przedostaje się między szczelinami).
  23. To i ja na zaproszenie Kocurka, choć wątków już pomału nie ogarniam :shake: Póki co zaznaczę.
  24. Jak byłam w Krzykosach to z Kazanem było tak - jak był człowiek, to był w miarę spokój. Jak zaczynały szczekać to wystarczyło stanowczym tonem powiedzieć do Kazana "Do siebie" i było ok. Gorzej było w nocy, kiedy tego człowieka obok nie było. Myślę, że Kazan czuje się teraz bardziej pewnie, z tego względu, że tak naprawdę psy zostały same, Zbyszek jest tam tylko 2-3 razy dziennie.
  25. Z dwojga złego (Arion i Josera) wolę jednak Joserę. W schronie próbowaliśmy obu - po arionie bardzo dużo psów dostało łupieżu :( Po joserze nie było takich rewelacji.
×
×
  • Create New...