Jump to content
Dogomania

sylwija

Members
  • Posts

    13559
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sylwija

  1. dzisiaj jest lepszy dzień, nie tylko dlatego, że pada w końcu ;) mam lepsze wiadomości: 1. Kasia S. z FB zaoferowała kong dla Ninki na sprzedaż, wysyłka gratis :) 2. operacja będzie kosztowała 2 tys, może 2100, Pan Dr postara się, jak najszybciej termin zorganizować (bo normalnie są koniec października ) - ma zadzwonić na początku tygodnia i mówi też, że poczeka na kasę, że operacja jak najszybciej a z zapłatą poczeka, bo nigdy nie miałam u nich długów i nie było ze mną problemów, wiec wie, że będzie zapłacone :) i najlepsze info na koniec :) 3. Pani zainteresowana adopcją Ninki podtrzymuje zainteresowanie, wczoraj dość długo rozmawiałyśmy :) i dodatkowo - Pani może 1tys. zł na operację Nineczki przeznaczyć i teraz wielka prośba, kto mógłby pomóc - z tym chwytliwym tytułem, tesktem - z bazarkiem, z fanatami, ja też mam kilka rzeczy i trochę książek (jeszcze mam ból głowy z kotami, bo u nich też całkiem cienko z kasą, nie mam za co kupić im karmy :() - a może ktoś umie na fb też bazarek/ ja zupełnie bazarków nie ogarniam, mogę tylko podnosić i coś przeznaczyć.. zawsze da się coś wyszukać - i wiadomo, każdy grosik potrzebny, i dobre myśli
  2. można by zmienić tytuł wydarzenia ninki - https://www.facebook.com/events/267292496788802/ albo założyć nowe. Fundacja grzecznościowo udostępniła swoje konto dla potrzeb moich podopiecznych, pewnie mogłabym poprosić o to, zeby w tytule stricte imię Ninki wymienić Fundacja Hospicjum dla Kotów Bezdomnych nr konta: 93 1060 0076 0000 3200 0143 6959 tytułem: cele statutowe - RUNA ale prawda jest taka: ja nie umiem pisać, żebrać o kasę nawet czasu mi brak, żeby systematycznie pisać na watkach i wydarzeniach - Ninki i kociaków, a juz pisać chwytliwie.. na moich podopiecznych wpłynelo 20 zl od Kasi, ktorej pomogłam z czarnym kociaczkami - były przenaczone do likwidacji.. tak naprawdę największa pomoc dla tymczasowiczów to z dogo, a i tak ciężko..
  3. slabo bardzo :( dr Bissenik na tyle ma juz doswiadczenie, ze przy badaniu, ktore przeprowadzil, nie ma watpliwosci oczywiscie mozna rtg zrobic, ale to tylko dotatkowy koszt i tylko potwierdzi diagnoze, zreszta juz internistak to podejrzewala, aja sie bronilam przed ta mysla. niestety, jest tak, ze jesli w jednej lapce wystapi zerwanie wiazadlo, jest bardzo duze prawdopodobienstwo, ze to samo sie zadzieje w drugiej - a Nineczka nasza jest wyjatkowo pechowa :( wtedy koszt byl jakos 3,5 tys. jedna osoba, ktora chciala pozostac anonimowa, wplacila 1,5 tys bezposrednio do kliniki, dlatego zbieralismy 2 tys. tu ma duze znaczenie, jaka metoda jest wykorzytywana - TTA, o ile pamietam, musze poszukac, bo wtedy sporo na ten temat czytalismy, zastanawialismy sie..
  4. kociaki otrzymały pomoc od Klubu Wytrwałych Baloniarek w wysokości 200 zł - kociaki pięknie dziękują dzieciaki zdrowe, zaszczepione, i na szczęście FIV/FELV - ujemne :)
  5. kociaki dziękują za pomoc gdyby ktoś szukał do adopcji - 5 koteczków, zdrowych, odrobaczonych, zaszczepionych - czeka na domki http://www.dogomania.com/forum/topic/133052-anatol-bez-ogonka-zagin%C4%85%C5%82-i-inne-kocie-tymczasy/
  6. jest źle Ninka dzisiaj była na konsultacji u dr Bissenika - chirurg-ortopeda. Niestety, zerwane wiązadło krzyżowe :( konieczna operacja, w dodatku bardzo kosztowna Ninka już to przechodziła z prawą łapką - dobrze zniosła, prawa łapka jest w pełni sprawna ale skąd wziąć pieniądze? powinno się, jak najszybciej zdecydować na operację, szczególnie, że Ninka jest aktywnym, energicznym psem..
  7. Nic nie widzę, wetka też nic.. Dziękuję pięknie w imieniu Ninki
  8. Jutro Ninka ma konsultację u dr Bissenika - chirurga ortopedy proszę o kciuki żeby nie okazało się coś poważnego z tą łapką, na którą kuleje martwię się..
  9. wysłałam teksty i zdjęcia do ogłoszeń dla maluchów opisy troszkę zmodyfikowałam, nie wiem, czy już w ogóle za nie dziękowałam, TyŚka .. Czarne kociaczki szukają kochającego bezpiecznego domu Lenka i Lucuś to cudowne trzymiesięczne kocie rodzeństwo o wesołym usposobieniu i błyszczącej, czarnej sierści. Lucek ma dłuższą sierść, jest takim kochanym puchatkiem, a Lenka jest drobniejsza, pełna wdzięku i zwinna. Uwielbiają się bawić i szaleć, są ciekawe świata, wszędzie ich pełno. Kochają ludzi, psy i inne koty, są niezwykle pocieszne i radosne, i jak każde kocię - głównie figle im w głowie Zarówno Lenka, jak i Lucuś są zsocjalizowani i uroczy. Ktoś, kto je zaadoptuje, będzie miał z nich niesamowitą pociechę. Czarnuszki nauczone są korzystania z kuwety, odrobaczone i zaszczepione. Do adopcji mogą iść razem lub oddzielnie, w tym wypadku -do domu, w którym już jest kot. obowiązuje podpisanie umowy adopcyjnej kontakt: 514045805, [email protected] mazowieckie kociaki-słodziaki do adopcji Około 3,5msc kocie rodzeństwo, które miało w życiu pecha, czeka na domki - takie na zawsze - bezpieczne, spokojne i pełne miłości.. Abi (jaśniejsza pręgowana), Kola (rudasek) i Yumi (marmurek) - jak to kociaki, uwielbiają się bawić i szaleć, choć są z natury zdystansowane i nieufne, i potrzebują troszkę czasu, aby zaufać człowiekowi. Przy odrobinie miłości i cierpliwości otwierają się i stają się cudownymi, rozkosznymi koteczkami. Abi jest niezwykle delikatną, pełną gracji damą, troszkę nieśmiałą, ale bardzo wdzięczną Braciszek Yumi to typowy kocur: dumny i pewny siebie, niezwykle charakterny, ale przy tym posiadający wyjątkowy urok. Rudy Kola jest z kolei koteczkiem trochę lękliwym i nieśmiałym, daleko mu do swojego marmurkowego brata, za to jest urodziwy i bardzo lubi inne koty, przy nich też szybciej się ośmiela. Wszystkie są nauczone korzystania z kuwety, są odrobaczone i zaszczepione. Szukają domów cierpliwych, które potrafią zadbać o takiego malucha, wtedy odwdzięczą się przyjaźnią na dobre i na złe. Do adopcji mogą iść razem lub oddzielnie, w tym wypadku -do domu, w którym już jest kot. obowiązuje podpisanie umowy adopcyjnej kontakt: 514045805, [email protected] mazowieckie a tymczasem: Lenka - rozrabiaka i nieśmiała Abi
  10. oby.. na razie się nie denerwuję, na spokojnie, wpływu nie ma na to. zobaczymy, co pan doktor powie, a jutro rano ostatnia porcja leku ślicznie dziękujemy za bazarek :)
  11. pokażę jeszcze na szybko robione dzisiaj chłopaków: Lucek Kola Yumi
  12. dziękuję :) a Ninka, mimo bolesnej łapki, uśmiechnięta
  13. na razie nie, ale teraz te nowe ogłoszenia z bazarku może pomogą.
  14. nooo, bezbłędny jest i taki bezstresowy, psy, koty, ludzie.. nic go nie rusza. i wielkim jest pieszczochem i lubi spać przytulony, i fajnie mu się traktorek włącza :) a jeszcze Lolka przypomnę..
  15. rozmawiałam, już komuś obiecała, rezerwacja do wtorku, jakby co, da mi znać :) pięknie dziękujemy i pokazujemy Lucusia muszę pilnie zrobić zdjęcia maluchów, mam tylko jutro na to..,, żeby z tekstem TyŚka, do ogłoszeń poszły dzisiaj pracuje do rana, ale jutro sie postaram :)
  16. nic nie ma, internistka też obadała, czy jakiegoś złamania nie ma, czy czegoś podejrzanego nie ma - tyle, na ile ona może stwierdzić powiedziała, że jak cztery dni po lekach nie będzie poprawy, to konieczny rtg i specjalista jutro rano - ostatnia cząstka proszka :( mam nadzieję, że nic poważnego jednak, może się uderzyła, potknęła.. oby..
  17. nic nie ma, internistka też obadała, czy jakiegoś złamania nie ma, czy czegoś podejrzanego nie ma - tyle, na ile ona może stwierdzić powiedziała, że jak cztery dni po lekach nie będzie poprawy, to konieczny rtg i specjalista jutro rano - ostatnia cząstka proszka :( mam nadzieję, że nic poważnego jednak, może się uderzyła, potknęła.. oby..
  18. nic nie ma, internistka też obadała, czy jakiegoś złamania nie ma, czy czegoś podejrzanego nie ma - tyle, na ile ona może stwierdzić powiedziała, że jak cztery dni po lekach nie będzie poprawy, to konieczny rtg i specjalista jutro rano - ostatnia cząstka proszka :( mam nadzieję, że nic poważnego jednak, może się uderzyła, potknęła.. oby..
  19. ale Paulina właśnie podesłała tej Pani jakieś różne rudzielce, co są do adopcji, a ta Pani już nawet nie odpowiedziała.. Paulina mówi, że wrzuci 'moje' kociaczki do siebie na stronę - to też pomoc :)
  20. ale Paulina właśnie podesłała tej Pani jakieś różne rudzielce, co są do adopcji, a ta Pani już nawet nie odpowiedziała.. Paulina mówi, że wrzuci 'moje' kociaczki do siebie na stronę - to też pomoc :)
  21. rozmawiałam z Pauliną, wysłała Pani kilka rudasków, ale ta się wcale nie odezwała już
  22. my też pozdrawiamy, choć niewesoło Ninka od kilku dni kuśtyka, tym razem na lewą nogę :( internistka dała Gromeloksin 1/4 dziennie na 4 dni, jak nie będzie poprawy - konsultacja u ortopedy dzisiaj 3 dzień, na środę umówiłam wizytę u dr Bissenika taki pech.. czy co..
  23. pewnie, że tak, dziekuje :) ilości sa zastarszajace zużytego żwirku, co prawda używałam zawsze drewnianego, ale też zbrylajacego
  24. no mam ja w znajomych ale ona jakos ma duzo kotow właśnie, cały czas bazarek na nie robi
  25. Piątkę mam, szukających domków Taka ilość kociąt to dom może rozniesc ;)
×
×
  • Create New...