Jump to content
Dogomania

sylwija

Members
  • Posts

    13559
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sylwija

  1. a ktoś pamięta? Lenka i Lucuś :) wyrosły, wypiękniały i bawią się świetnie najlepiej dogadują się z Tymkiem- kilkuletnim chłopcem, z którym śpią w łóżku i wykazują się delikatnością we wspólnych zabawach :) Od Pani natomiast oczekują troski i dbałości, i pyszności :)
  2. noo, powodzi jej się ;) a koty sa nią bardzo zainteresowane, ale sppkojnie to przebiega, juz noski były nawet :)
  3. ani o Lolka, ani o Yumi i Abi.. a Dyzio sie lepiej czuje, jutro znow convenia, a 23 ego zabieg stomatologiczny zaplanowany koszty mnie przerazaja rude sa modne jakos, wiec jesli Kola sie tam zaklimazuje dobrze w koncu, to bede spokojna, ze ma dobry dom
  4. oczywiście, potwierdzam przelew i pięknie dziękuję :) rudy Kola już w poprzedni piątek zamieszkał w swoim domku, ale na razie nic nie pisałam, bo .. mało nas nie wykończy - Panią i mnie.. dom jest super, koci, zabezpieczony i w ogóle. są dwie starsze, spokojne kotki, jeden kocurek 7 miesięczny - Emil, który potrzebuje towarzystwa, a starsze kotki nie są skore do zabaw. Koty zadbane, wręcz rozpieszczone, przesympatyczne. A Kola - najpierw w ogole nie jadl, nie zalatwial sie, na Pania prychal tylko, siedzial caly czas pod komoda lbo pod kanapa.. poniewaz to trwalo 3 dni, juz mialam jechac i go zabrac, mialysmy ewentualnie sprobwoac z Yumi, ktory jest bardziej smialy i otwarty a tu dzwoni Pani, ze wyszedl, ze pojadl, ze sia zalatwil, wiec moze poczekajmy, moze mu sie zmieni i bedzie ok, no to do piatku.. w czwartek sie zdzwonilysmy, okazalo sie, ze tragedia, na Pania prycha dalej, nie pozwala sie dotknac, Emila zaatakowal i sie powaznie pobily.. no to w sobote po niego pojade rano ale w piatek TZ mowi, ze lepiej w sobote najpierw Ninka, potem po kociaka, to dzwonie, czy Pani bedzie pasowalo po poludniu, a tu sie okazuje - sielanka, do Pani się mizia, wpakowal sie do łózka i przytulił, z Emilem sobie bużki wyliuzja.. i w ogole.. no to teraz jestesmy umowione na piatek na telefon, co dalej i jak sie sparwuje..
  5. i powoli się z kotami zapoznaje już - jest ok, Ninka je ignoruje, one spokojnie się przyglądają, bić Ninki nie chcą ;)
  6. wczoraj byłam strasznie padnięta (w nocy pracowałam, potem jazda do Piotrkowa, moc emocji z Ninka..) więc tylko dość zdawkowo napisałam, ale tak: Ewelina i Tomek - przesympatyczni, z Ninką chyba zaiskrzyło wydawała im się ze zdjęć większa, potężniejsza, a tu takie smukłe dziewczątko ponad godzinę, mimo zimna, spacerowaliśmy po parku, Ninka brała od nich przysmaki, podbiegała, były głaski i pogaduszki, też już na smyczy ją prowadzili więc nie było źle :) trochę Ninka była zaniepokojona, jak wsiadła do obcego samochodu, a my nie :D, takie miała oczy pytająco-przestraszone.. ale już droga do Wrocławia przebiegła spokojnie, Ewelina z nią jechała z tyłu, Ninka zaraz w jej torebce smaczki wywęszyła, trochę drzemała. w mieszkaniu była bardzo poruszona, chodziła i zwiedzała. z kotami tylko się widziała z pewnej odległości, nie było żadnego zamieszania, z żadnej strony - Ninka przyzwyczajona, a koty się gapiły - pewnie, co za intruz .. na spacerze wczorajszym był taki moment, że się spłoszyła i chciała biec do domu, ale Tomek i Ewelina ją uspokoili a na dzisiejszym porannym już siku było w oczekiwaniu na spotkanie, z nadzieją :) z drogi: z nowymi przyjaciółmi zawsze my dajemy trochę karmy ze zwierzaczkiem, który do nowego domu jedzie a tym razem nasi podopieczni dostali prezent, więc dodatkowe miłe zaskoczenie : edit: jeszcze zapomnialam napisac, ze wczoraj wieczorkiem juz sie na lozku w nogach ulozyla ;)
  7. Pierwsza noc Ninki w nowym domu. Spotkaliśmy się w Piotrkowie Trybunalskim. Ponad godzinę marzlismy spacerując po parku.no i Ninka pojechała Na pewno się polubili.a dalej zobaczymy PS Dzisiaj już widzę śliczną Rune i śliczną Frezje :)
  8. jak ją zobaczyłam i zakładałam jej wątki, nie wiedziałam jeszcze, że ją wezmę na DT i stąd imię, takie, jak mojej osobistej Runy :) ale przestać nie mogłam myśleć..i w końcu były dwie Runy przez jakiś czas, Runa znalazła super domek za pośrednictwem Husky Adopcje, którzy ją ogłaszali też i miała wątek na ich forum, poza dogo i chyba na malamutach też.. :)
  9. niesamowite wprost :) jeszcze Nineczka: za nią goni Sonia (znaleziona jakiś czas temu z drutem wrośniętym w szyję- podrzynającym jej gardło, a na karku już całkiem zarośniętym -prawie bez śladdu..) i usmiech
  10. a ja nie wiem,czy w ogóle jakiś dług jest :) nie wiem, gdzie wątek takiej mojej byłej tymczasowiczki, Runy - suni z Nowodworów, która przyjechała, wszyscy myśleli- depresja, okazało się, że i ropomacicze, choć młodziutka a teraz tak sobie żyje :
  11. "Gaja już 5 miesięcy z nami :). Kochana jak zawsze, ma swoje ulubione miejsca na kanapie, zaczęła już patrzeć w oczy i słucha jak się do niej mówi. Werka może z nią zrobić co chce, tarmosi na wszystkie strony, a Gai się podoba. Tak więc wszystko dobrze :)" :) tak się cieszę
  12. całkiem jej się ta myśl podoba ;) generalnie - jest duża nadzieja, jest duża obawa
  13. ano, bardzo dobrze jej się układa "mania jest naszym najkochanczym dzieciatkiem:) i jak to dzieciatko..niesforna..psotna a przy tym przytulanka mega..terrozyjue nas jak uslyszy psy na wybiegu..dotad zaczepia i szczeka ze trzeba z nia wyjść..i wtedy..szał. .bieganie..turlanie..podgryzanie..a potem..szczesliwie na godz ..pada w kojcu:) energia ja rozpiera super psiak" i ad. zdjęcie :) "z ta malutka była taka przyjaźń, że razem nawet kładły się spać:) a piłeczka była wyciagana z gardła Mani przez moją siostrzenice... i Mania jej jedynej dawała:)"
  14. jak to, w sobotę do domku? na pewno? do własnego kochającego domku? :)
  15. heheh jak na zawolanie, wlasnie przyszła Pani Ninki pyta, jak ona się miewa :)
  16. ja to czekam jeszcze.. coby nie zapeszyć jeszcze sie nie spotkali.. no i jak będzie..
  17. Ninka w poszukiwaniu orzechów, wyszukuje, ale je pod domem :) a za tydzień o tej porze Ninuś już w swoim własnym domku zapewne będzie urzędować
  18. wszystko się okaże w najbliższych dniach :)
  19. Kola i Yumi - wyrosły już chłopaki :) Dyzio czuje się zdecydowanie lepiej, nawet zaczął przejawiać zainteresowanie zabawkami :) jest przesympatycznym kotem, tuli się do człowieka, zachowuje się, jakby by wdzięczny za pomoc tylko leczenie dość kosztowne, sama convenia 70 zł, badania 88, a to początki, musi być wyleczony, trzeba zrobić zęby, kastrację, szczepienia, w międzyczasie testy powtórzyć..jeść też musi. i potrzebuje preparatu na wzmocnienie odporności, ewentualnie kuracji np. Zylexisem.. postaram się zebrać w wolnej chwili dotychczasowe wydatki.. gdyby ktoś mógł wspomóc rzeczowo lub finansowo, to każde wsparcie bardzo cenne a może ktoś mógłby bazarek zrobić fanty bym miała, książki i inne..
  20. i na przyszły weekend jesteśmy umówieni na wyjazd do domku :)
×
×
  • Create New...