Chciałabym tez pomóc na rzecz Fibi. Od siebie chce pokryc koszty transportu ktorymi obciazył Was jamor, to moja decyzja bo tak uwazam za słuszne. Proszę podac ile to wyszło. Ponadto interesują mnie dalsze losy Fibi, co z nią zamierzacie, gdzie teraz przebywa. Czy zgodzicie się ewentualnie na to , aby Fibi zostałą przekazana pod opekę jakieś fundacji, Viva lub emir, ja bym pokrywała całkowite koszty jej utrzymania.