-
Posts
18350 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Marinka
-
Verter wyciągnięty ze schronu.Nareszcie ma swój dom!!!!
Marinka replied to MartynaP's topic in Już w nowym domu
[B]Verter[/B] :loveu: 864 wejścia na alegratkę i żadnego odzewu? Czy ci ludzie oczu i serc nie mają :crazyeye: -
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
Marinka replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
Witaj Rufusku :loveu:, co za wspaniała informacja i tylko żałuję, ze przyszła tak późno, bo miałbyś już na teraz zaklepane miejsce u Murki, a tak oddałam je biednym psiakom z jędrzejowskiego azylu [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/jedrzejow-swietokrzyskie-27-psow-czeka-eksmisja-schron-w-dyminach-106655/[/URL] a Ty wylądowałeś na końcu kolejki :-(. A tak bardzo chciałam zapewnić Ci odrobinę szczęścia w tym cudownym miejscu. Widzę jednak, że pojawiła się szansa na DT... obyś spełniał wymogi :loveu: -
Lublin - SzczĘŚliwa MILI juŻ ma SwÓj WymaRZony DoMek!!!
Marinka replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
Witajcie :lol: Milusia ma się świetnie i jest bardzo szczęśliwa - nauczyła się już, co to znaczy mieć domek i swojego ludzia, nabrała troszkę ciałka. Chętnie chodzi na spacerki i uwielbia wizyty na działce (może się tam swobodnie wyhasać, a przy tym jest bardzo grzeczna i niczego nie niszczy). W domku już coraz rzadziej zdarzy się jej nasiusiać. Niestety nie dysponuję jeszcze najnowszymi zdjęciami Mili, ale jak tylko będę je miała na pewno tutaj wkleję :lol: -
Lublin - SzczĘŚliwa MILI juŻ ma SwÓj WymaRZony DoMek!!!
Marinka replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Mike i Morgan']Już nie przesadzaj w schronie jest aż tak źle przecież jestem tam wolontariuszem:multi: Ale zrobisz jak uważasz:eviltong:[/quote] ...nie pamiętam, czy od początku towarzyszyłeś wątkowi Mari i nagonce jaka tam panowała...większość dogomaniaków twierdziła, że oddanie Mari do schroniska to porażka, to zaprzepaszczenie pieniędzy w nią włożonych ... teraz po tym jak została zaszczepiona, wysterylizowana i doprowadzona do lepszego stanu (na niezłym wikcie i pod opieką lekarzy) za pieniądze własne i ludzi dobrej woli powinnam oddać suczkę do schroniska ? Przyznam, trudno mi to pojąć, tym bardziej, że po oddaniu jej w to miejsce nie mam żadnego wpływu na to co się z nią stanie i gdzie trafi...wkurzyłam się trochę :angryy: i przyznaję nieco zawiodłam ... toż dogomaniacy wyciągają psy z takich miejsc a nie je tam umieszczają:shake: Napisałam wcześniej z jakich powodów Mari nie nadaje się do schroniska :razz: "Już nie przesadzaj w schronie jest aż tak źle przecież jestem tam wolontariuszem:multi:" - dla mnie to nie jest tylko literówka:roll: A poza tym to jest watek Mili nie Mari... -
Verter wyciągnięty ze schronu.Nareszcie ma swój dom!!!!
Marinka replied to MartynaP's topic in Już w nowym domu
[B]Verter[/B], tyle wejść na ale-gratce i żadnego odzewu ? -
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
Marinka replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
Dziś Rufusek ma odwiedzinki [URL="http://www.smileycentral.com/?partner=ZSzeb001_ZSfox000"][IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/36/36_22_31.gif[/IMG][/URL][CENTER][URL="http://www.smileycentral.com/?partner=ZSzeb001_ZSfox000"][IMG]http://smileys.smileycentral.com/cus/e_1_43.gif[/IMG][/URL]Został wpisany na listę w hotelu u Murki [B]Miłego Dnia Rufus- Myrkurku wymiziaj go ode mnie[/B] [/CENTER] -
No proszę...dawno mnie tu nie było, a tu takie cudowne wiadomości :evil_lol::cool3: Bordi :loveu:znalazła cudowny dom:loveu:, a cudowny dom znalazł wspaniałego przyjaciela :multi::multi::multi: Rudziutka i Ty znajdziesz swoje szczęście.. może u samej [B]bico :loveu:[/B]
-
Nasz kochany dreptający dziadzio ODSZEDŁ ZA TM...
Marinka replied to MyrkurDagur's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tofficzku:loveu::loveu::loveu:, jutro będziesz miał wizytę i zapewne sesję fotograficzną - myślę, że w czwartek zaproszę Pana Karola - poogladamy nowe zdjęcia i poczytamy najnowsze newsy o Tobie :lol: -
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
Marinka replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
Witaj [B]Rufusku :loveu::loveu::loveu:[/B] -
Lublin - SzczĘŚliwa MILI juŻ ma SwÓj WymaRZony DoMek!!!
Marinka replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Mike i Morgan']A myślałaś by przekazać Mari do lubelskiego schroniska??[/quote] Nie...nie chcę by tam trafiła...zagryzłyby ja duże psy, bo ma do nich jakieś ale...widocznie doświadczenia z przeszłości... a poza tym mam pewien plan...niestety cały czerwiec trzeba będzie przeczekać... brałabym pod uwagę DT, ale nie schron :shake: -
Lublin - SzczĘŚliwa MILI juŻ ma SwÓj WymaRZony DoMek!!!
Marinka replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Mike i Morgan']Właśnie lepiej poczekać niż oddać psa komuś nieodpowiedzialnemu :eviltong:[/quote] Też tak myślę...trudno potrzymam Mari w Klinice tak długo jak będzie taka potrzeba... nie trafi do żadnego gbura ani ignoranta...są jeszcze chyba na tym świecie normalni ludzie? -
Potrzebna pomoc w ogłaszaniu szczeniaczków! mają domy
Marinka replied to siedmiomilowylas's topic in Już w nowym domu
[quote name='siedmiomilowylas']No i znalazł domek. :(* łezka znów w oku, ale trafił bardzo dobrze.[/quote] I bardzo dobrze, że domek się znalazł...szczęścia maluszku :loveu: -
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
Marinka replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
[quote name='MyrkurDagur']Oj... [B]Marinko[/B], może być potrzebny, bo [B]zuziaM[/B] nie jest pewna, czy będzie miała miejsce, wszystko wyjaśni się za kilka dni.[/quote] ok., wobec tego czekam na dyspozycję :cool3: -
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
Marinka replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
[quote name='MyrkurDagur']Jesteśmy z [B]zuziaM [/B]w kontakcie, ale czy Rufus tam pojedzie, to jeszcze pewne nie jest... Trzeba jeszcze sprawę przeniesienia Rufusa z Policją załatwić, a właścicielowi jakieś oświadczenie, w którym zrzeknie się Rufusa, dać do podpisania... tak sądzę... Czy on mógłby się zrzec tego psiaka np. na rzecz TOZu? Ja nie do końca jeszcze orientuję się w tych sprawach... Skontaktuję się dziś z Panią z oławskiego TOZu i postaram się z nią coś ustalić... Szkoda czasu... Szkoda Rufusa... Ileż ten pies może czekać... Jak będą dalsze i oczywiście dobre wiadomości, to pozbieramy deklaracje.[/quote] Czyli mam rozumieć hotelik u Murki dla Rufuska nie jest potrzebny? Jest szansa, że trafi do DT? :multi: -
Nasz kochany dreptający dziadzio ODSZEDŁ ZA TM...
Marinka replied to MyrkurDagur's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Gosiapk']A co u Pana Karola? Wstyd się przyznać:oops:, ale w ubiegłym tygodniu nie zaglądałam do Pana Karola, ze względu na brak czasu (nawet na spacerku z pieskami się nie spotkaliśmy) Tofficzku :loveu::loveu::loveu: -
Verter wyciągnięty ze schronu.Nareszcie ma swój dom!!!!
Marinka replied to MartynaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='MyrkurDagur']Podnoszę na dzień dobry... :-([/quote] Agatko, alegratka Vertera wyróżniona :lol: -
Lublin - SzczĘŚliwa MILI juŻ ma SwÓj WymaRZony DoMek!!!
Marinka replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='marlenka']Powodzenia w nowym domku maleńka :loveu:[/quote] Oj tak ... i wszystkiego, co najlepsze :loveu::loveu::loveu: -
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
Marinka replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
[quote name='Freya73'] Moim ogromnym marzeniem jest by Rufus mial dom, pania/ pana co go zawsze poglaszcze, gdzie dostanie posilek i bedzie czul sie bezpieczny. Bardzo Wam dziekuje [B]Marinko[/B] i [B]Myrkur [/B]za wszelkie mile slowa uznania. To jednak zaden heroizm ... mi po prostu serce krwawi, ze ten piesiu stracil cale osiem lat, byl ponizany i glodzony. Dziekuje bardzo za zdjecia. Mam juz pewna koncepcje na kolejny list. Jutro powklejam wszystkie listy, ktore wyslalam takze bedziecie mialy cioteczki wglad do tego co robie. Jestem otwarta na wszelkie sugestie, pomysly. Rufus jestem z Toba psino i Cie nigdy nie opuszcze.[/quote] Ja to dokładnie rozumiem, i też podobnie jak Ty nie uważam takich zachowań za heroizm, ale zawsze ogromnie się wzruszam jeśli na swojej drodze spotykam [B]takie osoby jak Ty...niemalże bratnie dusze... [/B]W kraju w którym przyszło mi żyć, osoby takie jak Ty to rzadkość, wręcz unikat. Mieszkasz na stałe w Anglii...mogłabyś obok [B]Rufusa[/B] przejść obojętnie, przeczytać wątek jak kolejną smutną opowieść, bo właściwie sprawa ma miejsce daleko od Ciebie, a tam na miejscu na pewno znajdzie się ktoś, kto mu pomoże, kto się zainteresuje ... ale Ty robisz dla niego coś wspaniałego...wspierasz go robiąc ogłoszenia ofiarowujesz także pomoc finansową...[B]dla mnie jesteś WIELKA :angel::Rose::Rose::Rose::cool2:[/B] -
Ten ostatni mail rzeczywiście brzmi interesująco :cool3:...trzymam kciuki, aby rzeczywistość była tak sano obiecująca :happy1::happy1::happy1:
-
No to trzymamy kciuki :happy1:, aby pojawiły się oferty z normalnych domów
-
Nasz kochany dreptający dziadzio ODSZEDŁ ZA TM...
Marinka replied to MyrkurDagur's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kolejny bez dobrych wieści :-( czas nie stoi w miejscu...ten czas to wróg, a nie sprzymierzeniec Toffika :loveu:... czy nie zazna już w swoim życiu szczęścia posiadania własnego domu i dobrego człowieka, który jest dla niego przyjacielem?...domku nie bądź ślepy ! -
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
Marinka replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
[quote name='MyrkurDagur'][B]Freya[/B], to co piszesz o sytuacji psiaków w UK brzmi dla nas jak piękna bajka... Ile bym oddała, ile wszyscy oddalibyśmy, aby i w Polsce zwierzęta były traktowane z takim szacunkiem, a wszelkie okrucieństwo wobec nich, bardzo surowo karane. Jestem wręcz pod ogromnym wrażeniem sposobu w jaki traktuje się u Was zwyrodnialców wszelkiej maści... Obawiam się jednak, że w tym kraju koszmarnie długo przyjdzie nam czekać na taki stan rzeczy, jeśli w ogóle czegokolwiek się doczekamy... Szczerze "mówiąc" obawiam się, że w tym kraju sytuacja zwierząt nigdy nie zmieni się na lepsze... Z pewnością, tylko kto ma w tym kraju komukolwiek taką wiedzę przekazywać... Ojciec, który jak i jego przodkowie trzyma psa przy budzie na krótkim łańcuchu... który rzuci mu czasem jakieś resztki... kopnie... a gdy pies już będzie mu niepotrzebny, zada mu cios siekierą... Może i w szkołach czasem próbuje się "uwrażliwiać" dzieci na los zwierząt, ale jeśli w domu nic się nie robi pod tym kątem, to niewiele dobrego z tego będzie... [/quote] Niestety :-( masz rację...to są wielopokoleniowe naleciałości, które bardzo ciężko zmienić, a w zasadzie jest to niemalże nie możliwe. Kiedy spaceruję ze swoją Sabą często słyszę jak jedno z rodziców czy dziadków mówi do dziecka " nie podchodź do psa, bo pies Cię ugryzie". Zupełną rzadkością jest usłyszeć " nie podchodź do pieska, bo może sobie tego nie życzyć, zapytaj najpierw panią, czy piesek lubi być głaskany przez obce dzieci"...niby to samo, ale ... [quote name='MyrkurDagur']W szkole językowej, której uczę, dzieci przygotowywały projekty pod tytułem "Moja Farma". Miały wolną rękę i mogły przedstawić cokolwiek zapragnęły... i tak ku mojemu przerażeniu, jedno z dzieci narysowała piękną farmę, kolorowe budynki, zwierzątka: krówkę, świnkę, króliczki, myszkę i inne - a wszystkie radosne, biegające po trawie; ale oprócz tego, dziecko narysowało jeszcze psa... [B]psa na krótkim łańcuch przy budzie[/B]. :shake:[/quote] Porażające...następne pokolenie zwyrodnialców :angryy: