wydaję mi sie-przynajmniej te suki z którymi miałam kontakt-jadły dośc dużo,bynajmniej na brak apetytu nie narzekały,ja bym na wszelki wypadek zadzwoniła do weta i umówiła się choćby na wizyte domową,może dzieje się coś?mam nadzieje że nic,ale uważam ze lepiej dmuchac na zimne
cesarki u suk przebiegaje nie"ze stresu"ktore przebyły w trakcie ciązy lecz m.in.z powodu małej ilości płodów,dużych ich rozmiarów i tego typu podobnymi