Jump to content
Dogomania

KateBono

Members
  • Posts

    2917
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KateBono

  1. [quote name='rotek_']zgodnie z obietnica wystawię mu allegro[/QUOTE] Dziękujemy w imieniu Dyziolka:Rose:. Mam nadzieję , że jutro będzie ładna pogoda, jedziemy na sesję zdjęciową.
  2. Piękna ta twoja Misiunia:lol:
  3. Doduś wita wszystkie cioteczki. Dzisiaj wielki dzień - wizyta u psiego fryzjera:multi:. Doduś ma chyba "lęk separacyjny:evil_lol:" na Gufiaka-nie odstępuje go na krok. Nad ranem już nie mógł się doczekać i zaczął szczekać - pobudził wszystkich:evil_lol:. Wchodzi już po schodach ale jeszcze nie chce mu się chodzić na dłuższy spacer - nie jest zadowolony jak chcę iść dalej z nim od domu:diabloti:. Apetyt mu nie za bardzo dopisuje - chrupki są ble, a mięsko, parówka czy szyneczka no może być - niech pańcia będzie zadowolona ze mnie , trochę podjem:lol: Doduś to trochę taki " misio - owieczka- grubasek ", jest naprawdę bardzo kochany.
  4. Filutek wita wszystkie cioteczki!
  5. Cioteczko byłoby fajnie gdyby Filuś pojechał do ciebie:lol:. Filuś nie goni kotów, nie interesuje się nimi ( za to nasza Petronela-kocica - bardzo ) przecież on waży tyle co właśnie ona i jest mniejszy od niej:evil_lol:. Na piesy nasze nie warczy, piszczy do nich i chce się bawić.Wszystki nasz zwierzyniec " odwiedza " go i nie widzę żeby była w nim choć "cząstka " agresji
  6. Cioteczki znalazł się właściciel Maksia:multi::multi::multi: , bo tak psiak ma na imię. Szukał go cały dzień aż wpadł na pomysł żeby zadzwonić do schroniska. Maksio ma 3 lata i uciekł ze spaceru na naszym osiedlu. Jak pan przyszedł do nas to Maksio wpadł w szał radości. Przyszedł z córką - teraz wiem czemu tak upodobał sobie moją pociechę:evil_lol: Dziękuję wszystkim cioteczkom za zainteresowanie i pomoc:lol:
  7. [quote name='anita_happy']zaprASZAMY do Szydłowca... wrzuciłam czarnucha.... [url]http://www.facebook.com/photo.php?fbid=112420172156247&set=a.111576495573948.12678.100001647945860&ref=fbx_album#!/profile.php?id=100001647945860&v=wall[/url][/QUOTE] Dziękujemy
  8. [quote name='What May NN']no to teraz macie zabawnie - "pełna chata" :-) jak pomóc?? może jakieś ogłoszenia w wersji papierowej porozwieszać??[/QUOTE] Oj przydałoby się, na razie nikt nie szuka Elmo ( tak go nazwała druga córka, przylepił się do niej i nie spuszcza "z oka":evil_lol: )
  9. [quote name='blueberrykiss']Cioteczki a Filuś jest teraz w Poznaniu?[/QUOTE] Tak. ...................
  10. [quote name='rita60']Witajcie kochani:lol:,ciekawe jak mineła noc Dodkowi:roll:[/QUOTE] Nocka minęła dobrze , nie licząc wychodzenia na spacer jak ze szczeniakiem.Doduś schodzi już ze schodków (ma tylko ich 8 do pokonania :evil_lol:)Wchodzi dopiero po 4, reszta to "proszenie" psiaka aby wszedł dalej;) Przybył do nas rankiem niezapowiedziany " gość " [URL]http://www.dogomania.pl/threads/195137-Poznań-okolice-ul.-Głównej-znaleziono-psa[/URL] Doduś jeszcze go nie poznał - szukamy właściciela.
  11. Przepraszam za offa ale pomóżcie cioteczki http://www.dogomania.pl/threads/195137-Poznań-okolice-ul.-Głównej-znaleziono-psa
  12. [quote name='Wiedźma']A co to za śliczne wyżlę przypatruje się Filusiowi?[/QUOTE] To jest nasz psi terapeuta Gufcio- on wszystkie psiaki , które do nas przychodzą bierze pod swoje "skrzydełka":evil_lol:
  13. Filuś czuje się dobrze, naszczekał i nawarczał na Dodusia:evil_lol:. Jeszcze mu się zdarza zrobić siusiu pod siebie ale już nie tak często. Wynoszę go na dwór, stawiam na trawkę i Filuś robi to co musi i prowadzi mnie do domu. Wejdzie na dwa schodki i czeka kiedy go podniosę i zaniosę do domku.
  14. Cioteczki, Doduś po kąpieli-lubi ją, nie wyrywa się, daje koło siebie wszystko robić, uszy wyczyszczone- też spokojnie stał przy "moim grzebaniu" w uszkach,suszarki się nie boi , czesanie- stoi spokojnie. A ponadto to psiak ze "stoickim" spokojem:evil_lol:.
  15. [INDENT]No cioteczko a co ja bym zrobiła bez Gufcia - on jest taki kochany. [/INDENT]
  16. Do naszej Petroneli i Klementynki jest przyjażnie nastawiony i dlatego ta zabawa w nocy:evil_lol:.
  17. Filuś z każdym dniem lepiej się czuje. Rano koopa była więc nie musieliśmy jechać do weta:multi:. Dzwoniłam do pani dr ,żeby się dowiedzieć kiedy na kontrolę. Jak wszystko będzie dobrze to wizyta u weta dopiero za 3-4 tygodnie. Pani dr zaproponowała aby maluch był w klatce bo strasznie się rozbrykał. Więc żeby maluch zdrowiał i wszystko się zagoiło to podzwoniłam do cioteczek i pożyczyłam klatkę- chciałabym za to podziękować GoniP i conceited:Rose:. Jak wchodzę do pokoju- wołam go- to przylatuje do mnie i aż piszczy z radości. Dzisiaj w nocy spał osobno bez Gufiaka, myślałam, że będzie spokojniej spał bez kumpla, a on znalazł nasze kocice do zabawy , urządzili sobie "gonito" w nocy po pokoju , kuchni i korytarzu:evil_lol:. Dzisiejsza noc będzie chyba już spokojniejsza. Od jutra wg zaleceń weta będzie dostawał też tran.
  18. Gufcio to dobry "materiał" na nianię:evil_lol: Filuś przypadł mu do "gustu":lol:- od dzisiaj śpią osobno bo wczorajszej nocy dokazywali.
  19. On teraz to chyba czuje jacy ludzie powinni być. Jak wchodzę do pokoju to podnosi łebek ,patrzy z zaciekawieniem na człowieka i oczywiście merda ogonkiem:lol:. Jak go zanoszę na dwór to tuli się i pozwala ucałować swój łebek , nie cofa się i nie ma już takiego strachu przed ludziem. Choć jest krótko u nas to widać z każdym dniem poprawę w jego zachowaniu. Gufcia uważa za swojego kumpla i jak widzi, że jest w pokoju to popiskuje na niego i czeka aż głupol podejdzie:evil_lol:. Muszę uważać bo pani dr kazała mu się za dużo nie ruszać a on wtedy chce dokazywać i bawić się z Gufiakiem.
  20. Pytałam i pani dr określiła wiek Filusia na 1,5- 2 lata.
  21. Dzisiaj Filuś był w klinice, dostał 3 zastrzyki- p/bólowy, p/zapalny i antybiotyk. Pani doktor zrezygnowała z podania kroplówki bo maluch od wczoraj już je, ma duży apetyt:lol:. Zapłaciłam 37 zł. za tabletki, które od jutra będzie dostawał. Jak nie zrobi koopki do jutra rana to będzie musiał jechać do weta na lewatywę. Mam nadzieję , że nie będzie to konieczne - dostaje parafinę w mięsku i może go wreszcie ruszy. Czuję się dzis nagrodzona przez Filusia- macha na mój widok ogonkiem i liże po ręce jak go głaszczę:loveu:. Apetyt mu dopisuje , je chrupki , mięsko , szyneczkę , nie jest wybrednym piesem - nie to co Dyzio nasz drugi tymczasowicz:evil_lol:.
  22. Witam cioteczki! Moja BeaBono się zbuntowała i ja wam dzisiaj zdam relację z dnia Filutka. Nie lubię pisać:oops: ale...... Filutek od godz.8 był w klinice. Miał robione badania , podane były zastrzyki (p/bólowy, p/zakrzepowy i antybiotyk) oraz kroplówka z glukozą i elektrolitami. Odebrałam go przed 16. Pani dr Ania kazała malucha przywieżć jeszcze jutro na dalsze zastrzyki i kroplówkę. Powiedziała, że psiak gdyby był przewieziony do kliniki w ciągu 48 godz. po wypadku to można by było go "poskładać"- teraz to nie jest możliwe, trzeba czekać. Filutek ma roztrzaskaną miednicę - po lewj stronie mocniej ( jest złamanie wieloodłamowe ) i złamaną tylną lewą łapkę. Przez to nie może zrobić koopki sam - będę od jutra dawać mu 10 ml parafiny. Jak nie będzie go już tak bolało będzie dostawał czopki glicerynowe ( takie dla dzieci ) Siusiu na razie robi pod siebie na podkład ( auto "ochrzcił" na ręczniku ) Z organami wew. jest w porządku - nic niepokojącego się nie dzieje. Badania na wątrobę i nerki wyszły dobrze. Ma się jak najmniej ruszać i chodzić. Za 3-4 tyg. trzeba zrobić następne zdjęcia i wtedy zobaczymy jak się to wszystko " zrosło ". Wtedy też będziemy wiedzieć czy konieczna będzie operacja. Za dzisiejszą wizytę zapłaciłam 140 zł. Jak "buntowniczka- BeaBono " się uspokoi to wklei zdjęcia , ja niestety nie potrafię:oops:. Jutro dowiem się tez jakie leki maluszek będzie brał nadal. Dzisiaj zaznajomił się z Gufciem- wstał na trzy łapki ( jest już silniejszy i nie taki smutas ) i pomerdał ogonkiem na znak przyjażni do Gufiaka. Musiałam Gufcia odciągać bo głupol zapraszał Filusia do zabawy. Wciągnął porcyjkę mięska i zjadł suszone płucko. Jak widzi ,że ludż na niego nie patrzy to się poprawia na posłaniu , myje się a jak zauwazy że na niego patrzę to mordkę chowa w posłaniu. Nie reaguje już tak ze strachem jak go głaszczę.
×
×
  • Create New...