Brego pojechał.
Ku zdziwieniu wszystkich lepszy kontakt załapał z panem niż z panią.
Zupełnie ją zignorował.
Trzymał dystans, ale na smaczki przychodził.
Panika była przy wsiadaniu do samochodu. Brego się szarpał i prawie ściągnął sobie obrożę.
Dexterka z mężem musiała użyć ringówki, ale jak zobaczył, że nie wygra wskoczył do auta i się położył.
Państwo cierpliwi i spokojni.
Breguś właśnie tego potrzebuje.