-
Posts
854 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mania1979
-
Nieufna Nesi w SWOIM DOMKU!!! Doczekała się kochana Nesi!!!
mania1979 replied to diana79's topic in Już w nowym domu
tylko poproszę o nr konta i wszystkie dane,bo jakoś nie mogę sie doszukać.. :) -
Nieufna Nesi w SWOIM DOMKU!!! Doczekała się kochana Nesi!!!
mania1979 replied to diana79's topic in Już w nowym domu
Trafiłam na ten wątek przez nk. Deklaruje stałą wpłatę dla Nesi 20 zł,a jeśli mi się uda to postaram się dorzucić jakiś grosz :) życzę suni powodzenia. Sama adoptowałam sunieczkę wycofaną,wiem ile pracy i chęci trzeba trzeba włożyć w resocjalizację takiego psa. Tu potrzeba czasu..i cierpliwości przyszłego właściciela...ale jeżeli znajdzie się taki ktoś kto ją pokocha bezgranicznie,to trudności nie będą istotne... -
12-letni,umierający ON-kowaty DAKAR-już zaTM
mania1979 replied to Ania i Kajber's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
tu chodzi tylko oto że ona wiedząc ze pies potrzebuje lekarstw oddała go do innego schronu,nie mówiąc nic o jego chorobie!!! adoptowałam starowinkę bezzębną,z ropemmaciczym..ale psa nie oddałam,nie byłam przygotowana na taki stan suni ale dziewczyna która psa mi przekazywała nie odwróciła się ode mnie. Pomogła mi i w znalezieniu dobrej kliniki,i nawet w opłaceniu operacji. Nie można wszystkich wrzucać do jednego wora. Fakt jest taki ze gdyby oddała psa w miejsce z którego go wzięła pies nadal by żył. tylko o to tu chodzi,każdy rozumie ze pies może nie odnaleźdź się w nowym domu,może nie zaakceptować zwierząt które tam juz są. Dakarkowi już życia nie wrócimy,niestety...faktycznie co da pisanie głupot na nk..sama jej parę słów napisałam w przypływie emocji...ale co ja to obchodzi? skasowała i już . Najważniejsze to to by więcej żadnemu zwierzaczkowi tak nie zrobiła.By żadne schronisko nie wydało jej psa. -
12-letni,umierający ON-kowaty DAKAR-już zaTM
mania1979 replied to Ania i Kajber's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
to jeszcze dzieciak... szkoda dziecka tylko i wyłącznie.. ale mamusię to bym w piecu spaliła.... :( -
12-letni,umierający ON-kowaty DAKAR-już zaTM
mania1979 replied to Ania i Kajber's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no ale i tak rozgłos jest..czy jest jakaś szansa na ukaranie jej?? czy to co zrobiła to ma "małą szkodliwość czynu..." :( zataiła prawdę o chorobie Dakarka, wiedziała ze musi brać leki i jeżeli jest umowa adopcyjna to są chyba podstawy do ukarania jej?? -
12-letni,umierający ON-kowaty DAKAR-już zaTM
mania1979 replied to Ania i Kajber's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
poblokowała osoby, które były dla niej niebezpieczne..mnie również...ale komentarze podobno widnieją... -
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
mania1979 replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
obserwuję cały czas jej wątek,jestem w pogotowiu.. żałuję naprawdę. A czy ktos już pyta o nią? interesują się Duszką? -
12-letni,umierający ON-kowaty DAKAR-już zaTM
mania1979 replied to Ania i Kajber's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
mowa tu o napiętnowaniu jej..że źle robimy na nk... ale dlaczego ma mieć w posiadaniu inne zwierzęta?? mogłaby adoptować psa z innego profilu i zrobić to samo!!! pierwsze co mi przyszło do głowy to własnie wejść na jej profil i napisać co o niej myślę!!! dla mnie ona nie jest człowiekiem..jest śmieciem!!! wielka mi miłośniczka zwierząt!!! i te pinezki!!! to wszystko na pokaz!! małpa jedna!!! a z zimną krwią oddała na pewna śmierć psa do schroniska!! ok,nie powiodła się adopcja to mogła go oddac w miejsce z którego go wzięła!! wróciłby chociaż do ludzi których znał...a tak był sam w swym cierpieniu...:( -
12-letni,umierający ON-kowaty DAKAR-już zaTM
mania1979 replied to Ania i Kajber's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
właśnie jest umowa adopcyjna,czy ona ją podpisała?? jeśli tak to nie wywiązała się z niej,i konsekwencje musi ponieść.. -
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
mania1979 replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
cieszę się że mnie rozumiecie... kocham zwierzęta ponad wszystko..są dla mnie najważniejsze.. i nigdy ale to przenigdy nie chciałabym skrzywdzić Duszki. wiem co znaczy adoptować psa ze schroniska,Adelka jest z nami już 8 mieś ,podpisałam umowę adopcyjną, miałam też duże obawy bo była z nami jeszcze jedna sunia,syn ma astmę,ale zobaczcie adopcja jest udana:) sunie sie pokochały,zaakceptowały, synkowi nie nasiliły się ataki. Do tej pory mam kontakt z dziewczyną która przywiozła do nas Adelkę.Wysyłam jej zdjęcia itp. Ale z Duszą nam nie wyjdzie..moja mama ma obawy,że nie da rady jej utrzymać na smyczy..że nie będzie miała siły nad nią zapanować..nie jesteście złe?? Boże tak bardzo chciałam jej pomóc..nie wyszło,przepraszam. Mam nadzieje że ona znajdzie domek,najlepiej z ogródkiem:) by mogła tam sie wyhasać..zasługuje naprawdę na kogoś wyjątkowego.... Sprawę Dakarka to juz chyba wszyscy znają.. jest bardzo nagłośnione..jak ona mogła tak postąpić?? wystarczyło powiedzieć ze ją to przerosło..szkoda psiulki..:( małpa jedna... -
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
mania1979 replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
mam nadzieje że rozumiecie mnie,chcę wszystko przemyśleć,aby Duszki nie skrzywdzić. Nie wyobrażam sobie aby cofnąć adopcję.. nawet nie ma takiej opcji...chcę aby decyzja jaka podejmiemy była ostateczna. Sąsiedzi są akurat niezbyt przyjaźni,niestety..przeszkadza im kot wychodzący po parapecie i wchodzący na ich parapet :( -
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
mania1979 replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
ja sobie ją wyobrażam..:) pełną radości i energii!! wiem że Dusia potrzebuje właściciela wyrozumiałego i cierpliwego :) mój tata taki jest,ale nie wiem czy Dusia zaakceptuje siedzenie w domku podczas gdy oni będą w pracy :( zdaję sobie sprawę z tego że nie każdy może sobie z tym poradzić..to jest bardzo ważna decyzja,nie można pozwolić by adopcja nie wyszła.Dlatego nie podejmujemy decyzji takiej która skrzywdziła by Duszkę. Czytałam bardzo uwaznie wszystko co napisałyście o Dusi,sama adoptowałam 8 mieś temu sunię, która wymagała bardzo dużej resocjalizacji. Nie chodziła,bała się wszystkiego,była wycofana na maxa.. włożyłam bardzo dużo pracy w nią aby stała się w miarę normalnym psem.Ale przepłaciłam to utratą pracy..musiałam poświęcić jej bardzo dużo czasu..wszyscy się w głowę pukali..wariatka...a każde jej siusiu zrobione nagradzałam oklaskami..:) -
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
mania1979 replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
a tam ciasteczko w rączce dziecka to mały pikuś :) aby tylko kąta nie połknęła..:))) -
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
mania1979 replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
to może by dogadały się razem z kotką rodziców..hm tata mieszka w bloku,parter dużo chodzenia po schodach by nie miała. regularne spacerki .. zrobie co w mojej mocy by odblokował się na psiaki..widzę że bez tego jedynego cierpi.. ale nie miejcie żalu jak nie dam rady go przekonać... on naprawde bardzo cierpiał po odejściu Tinki.. jest bardzo wrażliwy i uczuciowy. Duszka przywróciła by mu radość :) widzę na zdjęciach jej cudowną przemianę,tyle radości..o rany w jednym małym ciałku..wulkan energii.Cudowna psinka. A powiedzcie gdzie ona konkretnie przebywa,w jakim mieście? -
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
mania1979 replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Witam kochana Duszeńka doszła już do zdrowia. Mam takie pytanie,czy ona już znalazła domek? czy jest ktoś chętny?? dziś rozmawiałam z tatą,i opowiedziałam mu historię Duszeńki. On bardzo kocha zwierzęta,ale po stracie swojej ukochanej jamniczki bał się wziąć kolejnego,bał sie rozstania...gdyby przezwyciężył ten lęk,Duszka miałaby najlepszy dom pod słońcem. Jest tam kotek,musiałabym wiedzieć jaki ona ma stosunek do kotów i do dzieci,bo mieszka tam tez moja siostra z 6 letnią córeczką(ona nie męczy zwierząt). -
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
mania1979 replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Boże jak się cieszę,cudowne wieści,najcudowniejsze jakie mogły być tego wieczoru :-) odetchnęłam z ulgą.. tak bardzo bym chciała ją przytulić,pogłaskać aby czuła się spokojna i bezpieczna..moja sunieczka nie miała tego szczęścia co Duszka. Wiem że jest w cudownych rękach,w rękach ludzi którzy uratowali jej życie.Jesteście wspaniali,dziękuję wam za Duszkę,choć nie mam z nią kontaktu. Zajęła ona specjalne miejsce w moim sercu,jest mi tak bliska...jej oczy przypominają mi oczy mojej...takie same,pełne bólu i cierpienia... Niech dochodzi cudeńko do zdrowia, teraz to już tylko same szczęśliwe dni przed nią...:) dużo zdrówka Duszko Ci życzę.Bardzo dużo . -
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
mania1979 replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
moją suńkę jak odbierałam to z nerwów też popuściła w aucie :) potem trzymałam ją na kolanach bo okropnie była wylękniona to było już mniej zabawnie..:) no trzeba to Duszce wybaczyć,wiele w życiu bidulka przeszła..ciągle o niej myślę. Jak tylko coś nowego będzie -piszcie -
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
mania1979 replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
o rany to już dzisiaj.. bardzo o nią się martwię.. trzymam kciuki aby wszystko zakończyło się szczęśliwie..ja wiem że nie ma co panikować..ale obawa zawsze jest...mam negatywne myślenie bo sama niedawno straciłam moją sunieczkę,właśnie podczas operacji zeszła na stole operacyjnym do tej pory mam w głowie słowa lekarza"przeżyje tą operację,będzie żyła" a za 10 min..już jej nie było.. podjął sie operacji,wiedząc że ryzykuje jej życie ale mi tego nie powiedział!!! nigdy bym nie zgodziła się!!! Czy operacja Duszki jest ryzykowna?? Narkoza wziewna jest bezpieczna,to wiem. Ale czy sama operacja jest bardzo skomplikowana??? Aby było dobrze,trzymam za nią kciuki bardzo mocno.. -
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
mania1979 replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
właśnie kasa wszystko blokuje niestety...każdy grosz się liczy..i jak tylko mogę wspieram,choćby 20 zł,zawsze to coś..jeden da,drugi,kolejny-to się uzbiera jakaś większa kwota :) cieszą się dużą popularnością cegiełki na allegro,to fajna sprawa :) takie 5 zł a jak cieszy :) napiszcie jak Duszka dzisiaj sie czuje? kiedy ta operacja będzie? -
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
mania1979 replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
przyznam się szczerze że jakoś" ciężko" poruszam się po dogomanii. Bardziej udzielam się na nk :) dużo piesków właśnie przez nk znajduje domki. Sama adoptowałam moja sunię przez nk :), aby dokładniej dowiedzieć się o niej musiałam zalogować się na dogo,bo tu miała swój wątek starowinka :) czekam sama na wypłatę i jak tylko będę miała pieniążki od razu zasilę konto Duszki :) Trzymaj się Duszyczko dużo ludzi Cię kocha !!! -
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
mania1979 replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Witajcie.Śledzę cały czas wątek Duszyczki.Miałam ostatnio problemy z logowaniem. Bardzo poruszyła mnie jej historia :( Jak można być takim bezdusznym?? Ale najważniejsze że dzięki Wam ona wraca do zdrowia:) Jak Duszka dzisiaj się czuje?? Jeżeli nie macie nic przeciwko pozwoliłam skopiować i dodać na nk jej zdjęcie z tym prześlicznym szczylkiem który ją uwielbia :) mam parę jej zdjęć w galerii, im więcej ludzi dowie się o jej tragedii tym więcej będzie ją wspierać(finansowo). Mam nadzieję że nie popełniłam jakiegoś wykroczenia?? -
uwielbia spacery,zachowuje się na nich całkiem normalnie. Sama jej nie poznaje i dziwię się czy to aby na pewno moja Adelka???:crazyeye:
-
wszystko cudownie się układa.Adelcia jest kochana,rozpieszczona do szpiku kości..:loveu: codziennie rano wykonuje taniec szczęściarza!! skacze,szczeka z radości!!:lol: jest niemożliwie fantastycznym psem. Z naszą Sabinką dogadują się dobrze,Adelcia co prawda wyżera jedzenie Sabci z miski ,podkrada jej wszystko:mad: -łakomczuch jeden.
-
Dlaczego NIKT nie zagląda do mojej Adelci???? :placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz:
-
tak poza tym to idzie dalej do przodu,nawet prosi na dwóch łapkach!!! :multi::crazyeye::-o oczywiście chodzi cały czas jej o tego nieszczęsnego Frolika!! na klatce zdejmuję jej szelki a ona wbiega po schodach zatrzymując się i sprawdza czy idę z Sabcią:multi: