Długo nie odzywałam się, bo doświadczyliśmy niewypowiedzianej straty w rodzinie... Moja Mamusia nagle umarła.
U naszych piesków - Fredzia i Tapinki - wszystko dobrze. Siedzą w ciepełku, dostają suplementy.
Mam nadzieję, że na swój zwierzęcy sposób szczęśliwe.
Zdjęcia z dzisiejszego poranka: