AnnaA
Members-
Posts
2305 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by AnnaA
-
Dzięki Mondey. Udało sie usunąc cały post. Powtarzam więc, ze zgłosił sie następny chętny domek, tym razem z W-wy. Szczegóły podam na pw do Fundacji.
-
Pomimo usilnych starań nie daje się usunąc ani cały post ani jego kawałek.
-
Jest nowy domek dla Tusi. Wprawdzie w Gliwicach ale to drobiazg. Damy radę.Wysłałam na pw namiary na domek. Prosze o zorganizowanie wizyty przedadopcyjnej.
-
Sunia w zawiązanym pudle na polu - ma już swój DS
AnnaA replied to anhata's topic in Już w nowym domu
Jej sierśc jest tak miękka jak u kota. Wyjątkowy w dotyku pies. Jest bardzo jeszcze zestresowana ale już zaczęła jeśc. I qpka też była. Mała bo mała ale zdrowa i była. -
Sunia w zawiązanym pudle na polu - ma już swój DS
AnnaA replied to anhata's topic in Już w nowym domu
Giga zjadła i napiła sie też. Teraz śpi. -
pod chmurką na wsi spała, rok na dom czekała...Lusia jest w końcu DS
AnnaA replied to lilith27's topic in Już w nowym domu
Tak, domek w Dąbrowie Górniczej. Właśnie przed chwilą rozmawiałam z panią. Lusia była na spacerku. Po powrocie były trudności z wejściem do domku ale jak zostały opanowane to Lusia poszła do pokoju i oczywiście rozłożyła się na kanapie. To dobry znak. Muszę pani powiedziec, że Lusię z kanapy można bez problemu zrzucic; Lusia się o to nie obraża. Zresztą po jakimś czasie sama zchodzi. Jest jej za gorąco. Będzie dobrze! -
Sunia w zawiązanym pudle na polu - ma już swój DS
AnnaA replied to anhata's topic in Już w nowym domu
Jeżeli nie macie nic przeciwko to bedę nazywała małą Giga. Krótko bo Perełka troszeczke za długie. Mała dobrze zniosła moją nieobecnośc i zaczyna robic się coraz śmielsza. Z jedzeniem w dalszym ciagu kłopoty ale może w końcu zacznie jeśc. -
Ja też mówiłam o sterylce i nie było odmowy. Sam argument, że jest "sprzeczne z naturą" załatwia sprawę. Podczas rozmowy odebrałam panią w takim razie błędnie. W każdym bądż razie 6 osób w małym mieszkanku i szczeniak to faktycznie trochę przesada. Ale oni mówili, że mieli psa. Jak to się tam wszystko zmieściło? No to szukamy dalej. Może w końcu ta nieszczególna passa dla Tusi się skończy. A Tusia robi się coraz bardziej otwarta z tym, że odskakuje jak sie chce ją pogłaskac ale sama włazi na kanapę jak ma na to ochotę.
-
pod chmurką na wsi spała, rok na dom czekała...Lusia jest w końcu DS
AnnaA replied to lilith27's topic in Już w nowym domu
Lusia już w nowym domku. Bardzo, bardzo zestresowana. Państwu bardzo przypadła do gustu teraz tylko, żeby Lusi udało się pokonac stres. Narazie panicznie bała się wejśc do domu bo tam wszędzie Sliskie podłogi a ona tego bardzo się boi. Myślę, że optymalnym dla Lusi rozwiązaniem byłaby buda i mieszkanie na podwórku. Ona bardzo nie lubi ciepła. Upały ją bardzo zmęczyły. Najważniejsze, że nowi państwo polubili ją od pierwszej chwili. To było widac. Będziemy w kontakcie. -
Sunia w zawiązanym pudle na polu - ma już swój DS
AnnaA replied to anhata's topic in Już w nowym domu
Sunia przyjechała z wyposażeniem jak na duże stado szczeniaków. Jest mała, spokojna i pierwsze co się nasuwa powzięciu jej na ręce, że ma wyjątkowo miłą w dotyku, aksamitną sierśc. Tego zdjęcia nie oddadzą, a w porównaniu z Tusią to poprostu aksamit. Martwi mnie natomiast jej starch. Wlazła pod krzaczek i ani nie chce pic, a o jedzeniu mowy nie ma, nawet gotowany kurczaczek nie! Jak się nie poprawi to w poniedziałek do weta na kroplówę! -
Lady -totalny brak kasy, suczka wróci do schronu
AnnaA replied to lilith27's topic in Już w nowym domu
A ja jestem pewna, że Lady też swój domek znajdzie. -
pod chmurką na wsi spała, rok na dom czekała...Lusia jest w końcu DS
AnnaA replied to lilith27's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj rozmawiałam z nową panią Lusi. Na Lusie czekają i mam nadzieje, że sunia dobrze trafi. Będę dzwonic i sprawdzac jak tam Lusia. Dzisiaj też dzwoniłam do Rity. Ciagle ucieka ale zawsze wraca pod bramę i czeka aż jej otworzą. Jest nadzieja, że jak wroci dziewczyna pana to Rita zaprzestanie ucieczek. Ona chyba nie przepada za panami. -
Miałam wiadomośc na PW, że dziewczyny z Fundacji już szukaja kogoś na wizytę. Czekamy na rozwój wypadków. Domek przy pierwszym kontakcie jest obiecujący.
-
Bardzo się cieszę, że Ra_dunia podjęła temat szukania Bubie domku w Niemczech. Co do przesłania przez Omar tych badań to obawy moje są duże ale trzymam kciuki, żebym się myliła. Jak tylko to otrzymam to podjadę do mojego weta i wpiszę do paszportu. Mam już samochód i dzisiaj wpadnę do weta w sprawie tej echak......
-
Dzwoniła pani z W-wy chętna na adopcję Tusi. Proszę o wizytę przedadopcyjną. Dane do kontaktu z panią podałam na pw do Fundacji.
-
Przyszła karma dla Tusi, przyszły puszki i witaminy. Nie ma dołączonej faktury. Poprzednia fakture wyślę zaraz jak tylko dostanę samochód z reperacji. Co do sterylki nikt nie ma zamiaru się upierac. Pies jest własnością Fundacji i nic bez zgody Fundacji nie będzie robione.
-
Bardzo dziękuję. Może w końcu Tusia znajdzie swoje miejsce. Ona już zaczęła piąty miesiąc i wymienia już ząbki. Przednie ma zupełnie nowe, bielutkie.
-
Przed chwilą zadzwoniła Omar. Obiecała, że wyśle wyniki badania na mój adres pocztą. Wysłałam jej SMS-em adres. Ra_dunia, ja nie mam żadnego wpływu na wydobycie tych badań jeżeli były robione. W tym czasie Buba przebyweała w DT u Omar pod opieką Malibo i Buba miała zrobione dużo różnych badań łącznie z kosmetyką zębów, która u Buby bała najważniejsza. Za wszystko rozliczała się z Malibo Emigrantka. Wszystko co wiem w tym temacie. Omar nawet nie przypomina sobie, czy krew była wysyłana do Puław czy do Berlina ale twierdzi, że wyniki badania są. Nie mam żadnego wpływu na to żeby te wyniki otrzymac. Niestety, Omar nie zawsze dotrzymuje danego słowa. Obiecała mi przysłac smycz Buby i karmę specjalnie dla niej kupioną. Ale to było dawno. Może teraz coś się zmieniło tymbardziej, że te badania są naprawdę istotne i szkoda, żeby się zmarnowały jeżeli były robione. No cóż, trzymamy kciuki.
-
Przed chwilą dzwoniłam do Omar, która właśnie śpi i nie była kontaktowa. W pewnej chwili stwierdziła, że badanie jest u lekarza a jak zapytałam u którego to powiedziała, że ona nadal spi i się wyłączyła. Jeżeli p.Małgosia ma namiary na tę klinikę w Berlinie to chętnie podam nr czipa Buby. Pozostaje tylko ciągle pytanie: czy Buba jedzie do UK?
-
Sunia odgryza sobie ogon-schron.Radom-dlaczego?Szukamy dt.
AnnaA replied to red's topic in Już w nowym domu
Bardzo się cieszę, że znalazł się tak szybko odpowiedni domek dla Lenki. Zdaję sobie sprawę, że czasami pomimo najlepszych chęci nie wychodzi. Nie potrafimy czasami zrozumiec o co psu chodzi. Ja mam tak z Tiną, która ciągle nie pozwala się nawet pogłaskac. -
Myślę, że 6 kg jest jak najbardziej ok.
-
Jeszcze raz przejrzałam cały paszport: szczepienie przeciw wściekliżnie 02.02.2010 robione w Mielcu ważne do 02.02.2011 na str.8 jest test serologiczny na wściekliznę tylko nie ma tam żadnych wpisów. Podejrzewam, że tam jest miejsce na ten ważny test. Na następnej stronie jest miejsce na wpis w przypadku kolejnego testu - też bez wpisu. Na str.12 jest profilaktyka ECHINOKOKOZY z wpisem i nalepką "cestal" data 02.03.2010 z W-wy i pod datą jest data 07.2010 - podejrzewam, że to chodzi o datę powtórzenia tej profilaktyki echinokokozy. Na str 16 są szczepienia inne w tym wypadku p.wirusom /m.innymi parwo/. Są jeszcze wpisy o czipie.