-
Posts
23810 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Norel
-
Bandos - płaszczowy dog znalazł swoje miejsce na Ziemi
Norel replied to Alla Chrzanowska's topic in Już w nowym domu
Szczuplutki chłopak i jakoś tak matowo wygląda....ale ma iksa na tyle ;) czy to tylko mnie się wydaje? Pewnie,że ciachać-na co tu niby czekać..z takim charakterkiem to nic tylko jeszcze jego geny przekazywać. -
Bandos-Bandzior. ;) I dobrze, może mu z jajkami trochę głupich pomysłów wywietrzeje z łepetyny.. Ania-ja też zwracam uwagę na chód-bo mój Tz chodzi koślawo i rozwala moment buty.Ja się zawsze odkąd pamiętam pilnowałam żeby odpowiednio stawiać stopy i widać po starciach butów że równomiernie obciążam..Raczej sądzę,że one nie są przewidziane na tak wiele drastycznych zgięć-ja przykucanie na piętach,przyklękanie mam wielokrotnie w ciągu dnia, dzień w dzień-wysoki but musi się prawie "złożyć"... i tu upatruję żródła moich niepowodzeń...Kiedyś widziałam takie butki z gumy która sie zachowywała jak...silikon i to by chyba mogło być to. Jak się aukcja skończy a by nie poszły to przypomnijcie tu na wątku ;)
-
Bandos - płaszczowy dog znalazł swoje miejsce na Ziemi
Norel replied to Alla Chrzanowska's topic in Już w nowym domu
Kawał pięknego psa! -
Eeee, kurcze-leśnicy tez często cały dzień śmigają w kaloszkach, no musi COŚ wytrzymywać:evil_lol: Na razie sezon wytrzymuja mi trapery myśliwskie takie z ogumowanym dołem.Ale latem ciężko w ocieplanych chodzić jak jest błotko..
-
To jak nikt nie zakupi na aukcji to ja zawsze będę w odwodzie :) -usiłuje juz przetestować wszelkie kalosze -włącznie z myśliwskimi i piankowymi.Jeszcze nie znalazłam takich które by mi wytrzymały rok i nie pękła albo podeszwa a najczęściej to zgięcie gdzie podbicie przechodzi w cholewkę:mad:
-
Kalosze super..Przydały by mi się ale...w marcu ;) Nie wiem czy w lutym wyrobię się z długów...
-
Mam za duże obłożenie zwierzakami żeby coś zadeklarować....:( Kurcze 9 lat przeżył w schronie to wydawało by się ,że jest dobrze przystosowany do takich warunków(bo innych nie miał)...coś się stało że nagle psy go zaczeły gryżć? Bo chyba nie gryzą go od 9 lat bo już by nie żył.. Takie sytuacje najczęściej dotyczą chyba psów które trafiły do schronu z domu i nie mogą się w nim zaadaptować do życia w takim zamknięciu.
-
Ba-żeby tylko pomiędzy dużymi miastami chodziły to może...ale tak po wszystkich wsiach....nierealne póki nie wymyślą pojazdu na wodę ;)
-
Jaś - słodziak w typie doga szuka domu, DS
Norel replied to Alla Chrzanowska's topic in Już w nowym domu
Jak mięska nabierze to odrobinę się te nożyska zgubią.. ;) Mam nadzieję,że nie będzie musiał długo w kojcu siedzieć i ktoś go weżmie... -
Jaś - słodziak w typie doga szuka domu, DS
Norel replied to Alla Chrzanowska's topic in Już w nowym domu
Śmieszne uchole ma-na ostatnim wyglądają jak kopiowane ;) -
Super :loveu: Dzięki śliczne. To wobec tego na wszystkich trzech jest to rozbite i na każdym potwierdzić? Wobec tego zrobimy większy kojec i jak by się udało,ze Lukas znajdzie w końcu ten domek to może komuś następnemu się przyda i on i buda...
-
Nie ;) Lukas... Rezyduje w stajni więc tam je. On ich w stajni nie zaczepia-tylko w sytuacjach wybiegowych "pracuje" jadaczką. W sumie wyczaiłam że niegrzeczne zachowanie 2 kobył w stajni do psów jest jednak ich osobistymi wycieczkami w ramach "obrony" żłobu. A nie z winy lukasowego przeganiania ich. Wczoraj Jasmina ugryzła Lukę od tyłu w dupsko-wkurzył się niemożliwie-zaczął tak na nią pyskować agresywnie,kłapiąc paszczą z odgłosami, że się wycofała jak niepyszna. Ale on nie mógł dojść do siebie-kręcił się po korytarzu wściekły i pyskujący, zburczał Mela, wygonił Pumcię ze stajni kłapaniem paszczy i zebrał op....nicz z miejsca-co zdecydowanie pomogło mu rozładować emocje jak też wyleciał za drzwi:evil_lol:
-
Pokażę budę pokażę :) Zapominam gdzieś o aparacie jak do koni idę bo mam ręce zajęte wiadrem z paszą i michą z mięsem :)
-
Co za koszmarna historia.... Swego czasu było takie coś-facetowi zabiło wszystkie krowy w oborze! Prąd poszedł tak że łańcuchy na szyjach krów zadziałały jak przewodnik :( Wiem że miał straszne problemy i chyba nie wygrał w sądzie bo ZE cuda robił żeby wykazać że to nierealne choć miało miejsce...
-
Taaa-on moż i w raju tylko ile psów jeszcze dam radę wykarmić ;) Przesuwamy znów lekko kastrację....chciałam żeby błota nie było-bo wiadomo-nie jestem w stanie upilnować takiego podwórkowego psa-a błoto było dotąd straszliwe! No to teraz dowaliło -18C... Też nie mam serca psu świeżo po zabiegu kazać w takich temp, się goić i wet mówi też że to nie za dobrze-więc będziemy monitorować w oczekiwaniu na jakieś choć tygodniowe mocniejsze ocieplenie. Jak mi nie będą zamarzać ręce na aparacie to dodam zdjęć :)
-
Dramatyczna sytuacja Pani Uli i jej zwierzaków.......pomocy.....
Norel replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Też zaglądam ale koty u mnie w domu nie mają szans-tylko jako wolnodochodzące,stajenne, które mijają psy łukiem i po cichu miski odwiedzają ;) Jak ta druga jest wysterylizowana i teraz znów w ciąży?? To chyba jakaś pomyłka? -
Bardzo ciekawe to rozwiązanie z punktami adopcyjnymi, nawet nie wiedziałąm że takie coś istnieje.. A psiak wydaje się w miarę dogowy :)
-
Wątek mi zaginął... :( Odświeżam bo obrobiłam się na tyle z domowymi problemami,że w przyszłym tyg.będziemy kastrować Lukasa :) Niestety jak się zadomowił to zaczyna już czasami doskakiwać do koni z zębami-jak go (jego zdaniem) nie słuchają. Nie jest to częste ale..... Może cięcie jajek pomoże też i na niedogadywanie się z Gastonem.Kilka razy był już leczony po sprowokowanej bójce-staram się je izolować,ale nie zawsze wychodzi bo Lukas jest mistrzem w wynajdywaniu niewiarygodnych szpar i przełażeniu przez nie. Po kastracji zacznę go ogłaszać, a do tego czasu chyba trzeba mu będzie zbudować kojec.. Z moich funduszy dostał budę-choć uparcie próbuje jednak spać w stajni ;)
-
Ale ja na przykład nie twierdzę,że SDA musi zacząć się reklamować,kartki wysyłać. To sprawa zarządu stowarzyszenia jaką linię pozyskiwania funduszy obierze. Kiedy nie do końca ma się pewność co do własnych kosztów w danym momencie,co tu rozliczać cudzą organizację... Zajmijmy się swoim podwórkiem-niech cię widzą jako troskliwego opiekuna psów, a nie kogoś kto co chwila kopie dołki pod innymi pomagającymi tej samej rasie. Zwł.że organizacje miewają różne koszta,różne sposoby rozliczania i różne żródła finansowania-niektórzy sponsorzy finansują konkretne zakupy-np.mojej organizacji sponsor zakupił konkretnie 3 namioty...Ale w rozliczeniu nie ma,że praktycznie dostaliśmy wsparcie na konkretną rzecz. W co SDA wrzuca np.zwrot kosztów paliwa za przywiezienie psa?-w utrzymanie psa czy może....w koszta administracyjne? Łatwo oskarżać nie znając szczegółów. Równie dla mnie zasadne było by rozliczanie Owsiaka,że marnotrawi pieniądze bo wydrukował dla darczyńców 35 milionów serduszek! :cool1: Allu ja tez przez szacunek dla Ciebie i twej pracy,nie skomentuję twojej reakcji na dyskusję o jasności cudzych i własnych finansów .. :)
-
[quote name='Alla Chrzanowska']Zapewne można. Zajmiesz się tym? Najpierw trzeba się dowiedzieć, w jakich hotelikach są poszczególne psy, potem zdobyć adresy meilowe tych hotelików, potem do nich napisać z prośbą o podanie potrzebnych informacji i dowiedzieć się, gdzie leczą dogi, które są u nich, potem poprosić, by podali adresy meilowe do lczenic, potem napisać do lecznic z prośbą o dane finansowe, potem już tylko dopilnować, żeby na koniec miesiąca je przysłali z wyszczególnieniem co za co. A potem, jak już to wszystko będziesz miała w kupie i podliczone, wyślij to do mnie, a wtedy ja wstawię za miesiąc ubiegły:)[/QUOTE] Jak będę skarbnikiem albo sekretarzem stowarzyszenia to tak- zajmę się-tak jak zajmowałam się w naszym-końskim stowarzyszeniu. Natomiast skoro ty Allu się za to bierzesz,to jak rozumiem masz dostęp do tych danych,a jeśli nie to może poprosić o nie kogoś z zarządu?. Niewątpliwie SDA musi jakiś zarząd mieć i statut też mając KRS, choć w oko mi na stronie nie wpadły. Po prostu uważam,że jak już wyjaśniać wszystkim-to wyjaśniać dokładnie albo wcale. Tak jak podałaś póżniej wyszczególniając cele wydatków/sterylki/hotele/leczenie itd-a nie "szacunkowo".Bo w to słowo tak samo jak w "około" można zmieścić bardzo wiele i nie ma co się potem dziwić że są jakieś niejasności. Nie wydaje mi się,żeby trzeba było dzwonić w te wszystkie miejsca,żeby się dowiedzieć jakie koszta organizacja miała w poprzednim miesiącu..Tym się chyba zajmuje konkretna osoba z zarządu?Nie wyobrażam sobie jakoś,że nie było by kogoś kto nie ogarnia całości,nie wie w jakich hotelach są psy i ile kosztują miesięcznie ile na to trzeba funduszy ile ich mamy a ile brakuje? A jeśli nikt nie wie,to może trzeba sobie darować takie upublicznianie szczegółów finansowych-skupić się na informacji ile psów,ile sterylek a finanse dokładnie raz w roku podsumować? A to ile kto prywatnie dokłada np.do paliwa...no to trzeba to wpisać w kwoty od sponsorów.Jesteście w tym momencie sponsorami SDA o ile pieniądze idą na psy,a nie na zafundowanie sponsorowi darmowej wysyłki. Jeśli mogę jeszcze, to nie za bardzo zgodze się z wami w kwestii np. tych kartek FRD,bo o tym cały czas jest i innych formach promocji organizacji(czyli PR).. Pozwolę sobie mówić z płaszczyzny organizacji w której zarządzie ja jestem-czyli PSUiPKR- my też rozsyłamy kartki do sponsorów i potencjalnych sponsorów-nie dlatego,że cierpimy na nadmiar forsy ale dlatego, że o sponsorów trzeba zabiegać. I jeśli taka osoba da nam w roku na organizację pokazu 200-500zł to 1zł na kartkę+ bodaj 1.55 na znaczek są udaną inwestycją. Nie da się "wyjąć" jak się nie "włoży". Czy czymś innym jest np. fundowanie darmowej wysyłki czy opakowania kupującym? Oni to sponsorzy-wy im fundujecie za zakupy wysyłke za 5-8zł lub więcej. Dla psów zysk z tego żaden,bo mogły by te wcale nie małe kwoty uzyskać na swoje potrzeby prawda? Czy to coś innego niż kartka z podziękowaniem za wsparcie w ciągu roku? Takie samo zabieganie o darczyńców tylko jedno fe, drugie godne pochwały:cool1:
-
To znając szacunkowe koszta nie można się mailowo dowiedzieć jaki był realny koszt za poprzedni miesiąc,żeby wstawiać rozliczenia faktyczne i żeby nie było ew.zarzutów?
-
Bo nie ma to jak profesjonalnie obrobione zdjęcia :) Można z nich wyciągnąć więcej niż nawet jest..
-
Piekne zdjęcia! Te profesjonalnie obrobione dodatkowo uwydatniają jego żywe zainteresowanie :)