-
Posts
23810 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Norel
-
... Ja odebrałam zdanie mimbr dosłownie, że jeśli mogę wybiorę to co DLA MNIE najlepsze. Nie widzę tu cytatu, a opinię własną z którą mam prawo się nie zgadzać. :sg168: Dzięki bogu nie jest tak jak uważasz -czyli że to normalne i tak już jest.... (może też jest ci to "do czegoś potrzebne" jak to mnie docinasz ) Jest wielu ludzi dla których to nie priorytet dzięki czemu wiele "niepełnowartościowych" psów z ogłoszenia znalazło dom. :) Szkoda tylko, że tych ludzi jest za mało. A co do czytania ogłoszeń.... pracuję na utrzymanie kilku starych, bezużytecznych koni od lat- nikt mi ich nie wciskał siłą, ani nie poniewierały się w rowie, nie był to nagły poryw serca ani chwilowa utrata rozsądku....Wzięłam bo mogłam, a one potrzebowały pomocy i tyle filozofii. Choć na pewno za tą samą kasę można było coś sensowniejszego kupić, a nie chore szkapy bo ogłoszeń ze zdjęciami na setki co miesiąc..... :thumbs: Danusia-ta większość co chce mieć na raz ładnego, zdrowego,mądrego,młodego(to z poprzednim się z lekka wyklucza ;) ) itd. to raczej chyba kupuje psa.... Nie mogę uwierzyć, że wszyscy są tak interesowni.... Ania- na FB już co prawda pisałam- ale też i tu życzę ci wszystkiego naj-naj :) Dużo siły, cierpliwości, zdrowia i kasy, żebyś dalej mogła robić tyle dobrego :BIG:
-
"A mnie się to wydaje naturalne. Ludzie mają różne warunki i różne oczekiwania wobec psa. Podobnie psy, mają różne potrzeby.Mając możliwość wyboru, sięgamy po to, co dla nas lepsze.......Nikt świadomie problemów nie szuka, wystarczą te, które pojawiają się nieproszone" Dla mnie to brzmi jakoś niemile wyrachowanie i całkiem nie pasuje do idei adopcji. :look3: Czyli starych, chorych, psychicznie skrzywionych adoptować nie warto bo po co ładować się w takie koszta... Trochę już tych kundli przygarnęłam i nie przyszło mi do głowy jako kryterium wyboru psa któremu dam dom brać urodę, wiek lub stan zdrowia, a jedynie charakter tak by pies dogadał się z moimi psami. Dogi jako rasa mają takie same potrzeby.. nie zależnie czy to jest Stefan czy Impuls czy inny i dla każdego chętny do adopcji powinien spełniać takie same warunki-dla niektórych tylko bardziej :) . ...Nie wybieram to co dla mnie najlepsze-bo tak to się kupuje szczeniora za 3tys. na ozdobę naszej chałupy. W adopcji daje się dom potrzebującemu, skrzywdzonemu zwierzęciu ze wszystkimi konsekwencjami. Zresztą, może to tylko mnie się tak wydaje, że adoptuję psa by pomóc jemu, a nie zaspokoić jakieś tam moje zachcianki :siara:
-
Zawsze miałam problem to pojąć moim małym rozumkiem.... chcę doga, mam miejsce i zdecydowałem się na psa-ale tylko doga X, reszta niech tam sobie siedzi w hotelach-nie są warte miejsca w mojej chałupie i hmm uczucia? :look3:
-
mimbr "Norel, może zechciałabyś kiedyś pokazać mi swoje dogi?" W jakim sensie? Jesteś z okolic Lublina?
-
Ach jak niedobrze że nie mogę się klonować ;) i nie znam sensownego a wolnego domu... Dodajcie mu jakąś wadę w ogłoszeniach :laugh2_2:
-
Albo by raczej zaczął szajbować, bo młody pies bierze przykład ze starszych-zwł jak wchodzi w stado to stara się dopasować zachowaniem by go ono zaakceptowało... (zresztą podobnie jak u ludzkich dzieci-jakoś mądre prawie nigdy nie jest liderem i przykładem dla oszołomów ;) ) Wcale się właścicielom nie dziwię że "cudują"... sama jak bym miała z powodów zdrowotnych oddać psa do adopcji to nie wchodził by w grę żaden hotel, a i potencjalnych chętnych chciała bym osobiście ocenić i decydować komu 'dziecko' oddam... edit-pisałyśmy razem :) Super-cieszę się bardzo że Franka już w domku..
-
Wątek mi znikł bo tak się zakurzył........................ :candle:
- 74 replies
-
- dog
- dog niemiecki
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Fajna dziewczyna! Nie lubię srokatych ale obiektywnie bardzo miła dla oka :) Jola!!! Gutek potrzebuje przyjaciółki, a dziewczyna domu z doświadczeniem-no nie bądź taka...... :)
-
Dużo ma tej siwizny na ciele-to pewnie takie rozmycie maści- ale mnie się od razu kojarzy z zaawansowanym wiekiem.... Maciek-to jak on u was jest to przecież chyba wiecie nawet po kilku dniach jak to jest być z dogiem :megagrin: no chyba że jest z kojcu, to rzeczywiście po domu nie pluje..
-
Dokładnie :) Jak ktoś chce mieć sterylny dom, to nie powinien brać sobie żadnego zwierzaka (i dziecka też) -przynajmniej jeśli mają one być szczęśliwe.. Darowujemy sobie białe narzuty, przebieramy się w domowe ciuchy natychmiast po wejściu,ścieramy gluty z szafek,wycieramy pysk zaraz po jedzeniu i piciu i nie przejmujemy się tym tak samo jak rodzic żarciem rozmazywanym przez małe dziecko po wszystkim dookoła ;) A jeśli doga nie karmi się poza posiłkami to tak znowu na okrągło mu się ta ślina nie leje.... Na 6 dogów które miałam/mam, tylko jeden ślinił się na tyle mocno żeby gluty były na suficie :)
-
Sympatyczny chłopak :)
-
Dog ma łapinki, a cziłka nie jest psem-za przeproszeniem wszystkich psów-to jakaś mutacja szczura ;)
-
Jaki on ma cierpiący wzrok.... pod tytułem no co za wredna baba, nie może sobie siąść na krześle tylko psu spać nie daje normalnie....ale ja ją przetrzymam!
-
Jeszcze tylko czekam na 2 wpłaty i przeleję tą potężną kwotę z bazaru-chciała bym się jej pozbyć z konta bo mi daje złudzenie że posiadam jakieś fundusze.... :megagrin:
-
dożyca Tajga znalazła swoich ludzi!!! Stowarzyszenie Dogi-Adopcje
Norel replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
Jesu....przychylam się w pełni do zdania mojego męża-jak ktoś ma małe dziecko i bierze sobie kilkudziesięciokilogramowe zwierzę to chyba nie myśli przewidująco.. bo taka sytuacja to kwestia czasu. I szkoda tylko psa... Zapisze sobie żeby zerkać choć nawet na tymczas nie mam jak bo nie wsadzę jej do boksu... -
Czy są gdzieś kalendarze z kotami na przyszły rok? Bo koleżanka szuka...
-
Olbrzym i maleńka. Roki wygrał los, sunieczka też w nowym domu!
Norel replied to togaa's topic in Już w nowym domu
Dla mnie charakter żółtego-jego posłuszeństwo i dobre nastawienie do człowieka całkiem nieżle jednak świadczą o byłym panu i to że przyznał że nie potrafi zapewnić psom lepszych warunków bytowych. Mam nadzieję że domek szybko się znajdzie- jeśli jest rozwłóczony(a piszecie że patrzy tylko jak nawiać) to może nie być aż tak dobrze.To jedna z najgorszych chyba "cech" do skorygowania(przynajmniej dla mnie). A jak suńka się ma? -
Ja jak skompletuję ostatnie 2 wpłaty to przeleję hurtem za te 3 bazarki... Wow-Kejciu-to twoja Saba wylądowała na dworze z powodu kociaka nietolerującego jej? Bo tak zrozumiałam..
-
Olbrzym i maleńka. Roki wygrał los, sunieczka też w nowym domu!
Norel replied to togaa's topic in Już w nowym domu
:) Dogowaty to on nie jest z żadnej strony... ;) Zaglądam ale nie bardzo mam jak pomóc finansowo przy 5 psach na utrzymaniu.., co prawda mam w stajni wolne boksy i rozmyślam o przerobieniu ich na hotelik żeby nie stały bez sensu puste ale na dzień dzisiejszy to tylko boksy.. Zastanawiam się- ten właściciel mimo wszystko chyba na swój sposób lubił te psy ? Czy za chwilę nie będzie tam kolejnego lub kolejnych?? Czy w takich sytuacjach gdzie wydaje się to być nie psychopatyczny właściciel,a życiowo niezaradny, chory(nałóg) nie działa próba edukacji właściciela i monitorowania stanu psów z pewnym wsparciem(typu zakup budy,poprawa kojca,kastracja)- jako rozwiązanie w sumie chyba tańsze i bardziej długofalowe?(ile kolejnych psów da się radę zabierać..) -
Ania-to raczej nie kwestia delikatności a coś normalnego że po grzebaniu w ranie dostaje gorączki... Organizm się broni-naturalne mechanizmy chcą to zaleczyć.Wiem po własnej nodze-wizyta u lekarza i sprawdzanie czy w środku nic nie zaczyna ropieć równało się doba gorączki i fatalne samopoczucie. U człowieka z obrzękiem łatwiej walczyć bo nogę może mieć w górze a tu.... (a ze specjalistami to to samo co u ludzi-operacja jest inspirująca, reszta już poniżej zakresu pracy tej klasy fachowca ;) )
-
Ładna dziewczynka :) Ja to się szybko nie ogarnę na tym nowym dizajnie..... :madgo:
-
Zaglądam, ale z moim stadem ogonów nie mam grubsza żadnych możliwości....
-
Słodki biedak :) Hmm, nie łapię dlaczego w tej pierwszej łapie kość ma się nie zrastać...z ludzkiego doświadczenia wiem że takie odciągane potrafi się potem...wcale nie chcieć zrosnąć(to po moim szwagrze i jego stopie ) więc chyba ważne żeby się szybko zrastało zwł że chodzi na niej i nikt jej wydłużać nie planuje to po co utrzymywać złamanie?... Nie wiem czy widziałaś Ania wątek tej nowofunlandki-dziewczyny taką samą praktycznie operację robiły w Czechach, ale sunia z tą krótszą łapką zostanie ze wzg na wiek. ;) Ja chyba tez wolała bym utykającego psa niż pół roku męczenia go(z punktu widzenia psa) żeby tylko równiej chodził...:cool1: