Trafiłam na ten wątek z wątku naszej Stefci...
Nie byłam nigdy u Michelle, nie poznałam jej osobiście, mieszkam daleko, sama polecałam ten hotelik
Garażyka jak miałyśmy u nich Lalunie wielokrotnie nas zapraszała, myślę, że gdyby miała coś do ukrycia nie robiła by tego...
Zawsze były na bieżąco relacje i zdjęcia na wątku Laluni, dziewczyny jeździły na własny koszt z nią do weta, dawały ogłoszenia do gazet jak szukałyśmy jej domku...
Poczekajmy aż wypowiedzą się dziewczyny, dajcie im szansę...