Też tak myślę, zdrówko najważniejsze a Funia otarła się o śmierć.
Dzisiaj bylysmy na wizycie dla innego pieska od naszej kochnej Bogusik.
I od słowa do słowa, Pani powiedziła nam, że bardzo podobała jej się też Funia, ktora jest do adopcji.
Powiedziałam, że to sunia, która mamy pod opieka a pani powiedziała, że ze wzgledu na jej wiek nie zdecydowała się na jej adopcję.
Pani bardzo przezyła, jak odeszła jej poprzednia sunia, więc ja rozumiem, ale tak na prawdę dzisiaj doszło do mnie to, że ze wzgledu na wiek Funia ma mniejsze szanse na adopcję.
Mam jednak nadzieję, że przyjdzie taki czas, że ktoś Funię pokocha.