Nie raz na wystawach maja dobre naleśniki , jadłam pyszne naleśniki po francusku na jedne z wystaw ale nie pamietam gdzie to było a pozniej poszlismy na innej wystawie na nalesnika i mowie sobie wezme sobie z miesem bo uwielbiam , a Sebek wział z owocami hahahaha quźwa Sebek miał moze po cztery kosteczki kazdego z owoców a mi posmarował koleś nalesnika jakimś mięsem w proszku hahahaha masakra :D
a w ogóle mam dzisiaj dzien do bani i jak nigdy mnie bania nie boli tak dzisiaj mi pęka :/
jakoż że nie lubie potraw na słodko to dogrywka mnie nie powali :P
przypomniały mi sie piatkowe naleśniki jakie mi Sebastian zaserwował , naleśniki z nutellą , brzoskwiniami i bananami , ja pierdziele na słodkie przez 3 dni patrzec nie mogłam :P