Niby fajnie ale nie moge sie dzisiaj w ogóle ogarnąć coś :/
jeszcze do tego dzieć mi telefon popsuł , pizgnął nim o panele , podniosłam , patrze , szybka cała uffff , to było wczoraj , dzisiaj Sebek mówi że mam isc do pokoju obok zobaczyl Qwendi i Pepsi , ide , patrze leżą obok siebie , wracam po telefon żeby fote trzasnąć , pstryka patrze jak wyszła a tu na Qwendi taka jasna poświata , chce przeczyscic "obiektyw" patrze a tam pajęczynka ....