Niech się nauczy najpierw zachowywać :P
przypomniał mi się mój dzisiejszy sen , jaką ja mam porytą głowe hahahaha
Byłysmy wszystkie w odwiedzinach u Angi , miała chyba 4 psy ale pamietam tylko że była Coma i Misia a tamte dwa to nie wiem co to za psy były , miała tez jedną kotkę starsza która już prawie schodziła ze swiata ale miała pełno małych kotków , chyba z 8siem takich słodziaków i jeszcze miała 4 króliki , jeden był ubrany w takiego pluszowego misia hahahahahhahaha słodko wygladał i miał takie fajne klaczaste uszy , siedziałysmy w takim wielkim pokoju z tymi wszystkimi zwierzakami , w pewnym momencie weszła jej mama , zaczęła z nami rozmawiać a Angi sie bardzo zdenerwowała i mówiła mamie że ma wyjśc że nie chcemy jej słuchac że po co tu w ogóle przyszła itd hahahahaha w pewnym momencie stwierdziłam ze musze już iść na autobus i teraz najlepsze ( pewnie to wina tego że wczoraj sie czereśniami obżarłam :P ) zakładam buty a moimi butami były .... dwie miski a w nich czereśnie zalane wodą , wkladałam w taką miske noge i z tyłu zapinałam na takie zapinki jak są w rolkach buhahahahahahahhahahahahahahaha no i poszłyśmy sobie ale jak byłysmy w drodze na autobus to sie obudziłam hahahaha nie pamietam dokładnie które z was tam były ale wiem że troche nas tam było :D