Dokładnie , jak pies ma duże oklapłe uszy to nie ma takiej wentylacji , My co jakiś czas musimy z Qwendi jeździć do weta własnie z uszami , i leczenie nie trwa krótko , znowu bedziemy codziennie weta odwiedzać ehhhh
W ogóle , ten koleś któremu Sebek ostatnio był "szkolić" labka był sie dowiadywac o szkolenie u jednego z hodowców psów już omijając fakt jakiej rasy :P u którego ja też byłam i usłyszał to samo co ja że pies sie nie nadaje do szkolenia że jest za stary że ewentualnie można by poddac go szkoleniu ale bez właściciela ( można sie domyslic dlaczego ) i proponował mu jednego ze swoich psów , jego zdaniem jego psy są zajeb...ste , nie chorują i w ogóle , a dzisiaj weszliśmy na niego na poczekalni u weta , oczywiscie z psem , chyba ze był sie zaszczepic a psa miał dla towarzystwa :P