Jemu w ogóle nie zależy na rodowodzie , zależy mu tylko żeby to był pies zdrowy więc pomyślałam może o adopcji , mówił ze tak do 300 km mógł by dojechać ale nie chce dawać więcej za psa jak 1500 , a to nie łatwe do załatwienia ;)
W zoo kupiłam młodemu zabawke bez której nigdy z zoo nie wracalam ,czyli skaczacego pająka :D i Kinia go dzisiaj zabiła ;( Ona w ogóle nie umie szanować zabawek ;( na allegro wylicytowałam od babki taki fajny grający i świecący bębenek to tak dzisiaj w niego waliła że musiałam jej go wziąć , teściowa oczywiście zlewka totalna , słyszy że co chwile ją wyzywam ale po co ją zawołać :[