Jump to content
Dogomania

łamAga

Members
  • Posts

    26462
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by łamAga

  1. hejka , hejka :) coś nam się pogoda psuję :/ trzeba porobić troszkę deszczowych fotek :cool3:
  2. Wszystko ładnie i pięknie napisane ale trudne czasami do zrobienia , fakt że w mojej miejscowości nie ma porządnego szkolenia psów ( jest jedno ale koleś bierze kase jak za dobre szkolenie a uczy psa podstaw które już umie ) troszeczke mi to uniemożliwia , musiała bym znależć porządą szkołę z fachowcami co pewnie było by najbliżej we Wrocławiu do którego mam 150 km a trzeba było by tam dojeżdzac pewnie parę razy w tygodniu do tego cena szkolenia , ja nie zarabiam 5 tyś na miesiąc żeby sobie na to pozwolić :roll: nie tylko ja mam "niebezpiecznego" psa , ale ja w jakiś sposób pilnuję żeby do tragedii nie doszło a ilu jest właścicieli którzy wolno puszczają większe bestie twierdząc że jak się ktoś boi psa to ma koło niego nie przechodzić , to im przydało by się szkolenie a nie mojemu psu któremu raz na kiedyś zdaży się "wyskoczyć" do zaczepiającego go psa ....
  3. [quote name='filodendron']Ja tam jestem zdania, że trzeba działać tu i teraz, minimalizować ryzyko gdzie się da, nie liczyć na zbyt wiele ze strony bliźnich, liczyć na siebie, zamiast czekać aż dorośnie ente pokolenie - bo się można nie doczekać.[/quote] Święta racja !!!!
  4. Wiem że chcesz dobrze i doceniam:) Onek to tez moje marzenie od dziecięcych lat i nie zwalam całkowitej winy na jego chorobę z dzieciństwa , na pewno dużo błędów wychowawczych popełniłam choć by taki że traktowałam go jak dziecko a nie jak psa , teraz mam tego skutki , pracuje z nim na własna rękę i widzę bardzo duże postępy ale nie wszystko od razu , kiedyś nie było mowy żeby spuszczony ze smyczy na komende "stój" stanął a teraz robi to bez problemu i kiedy podchodze merda ogonem ciesząc się że wykonał polecenie i jego pani jest zadowolona :)
  5. Neron od pewnego czasu musi chodzić cały czas w kagańcu więc jeśli nawet bym go nie utrzymała to ma jeszcze zabezpieczenie na pysku , a ja nic nie mogę poradzić na to że ludzie puszczają rozwrzeszczane psy luzem , on jak był mały miał zwyrodnienie jąder przez co był bardzo agresywny , kastracja w pewnym stopniu pomogła ale jego agresja zakodowana w mózgu raz po raz daję o sobie znać stąd jego wyskoki ....
  6. [quote name='***kas']No to trzeba intensywnie pracować nad agresją psa. Bez tego możesz sobie zakładać i 50 kolczatek, kantarków, dławików i czego tam jeszcze sobie nie wymyślisz, ale bez pracy to nic niewarte... Radziła bym się wybrać do porządnego szkoleniowca, który pokaże Ci jak z psem pracować, na KAŻDYM spacerze, jak nie oddzielać pracy od zabawy, jak skupiać psa na sobie. Kolczatka to TYLKO narzędzie szkoleniowe-sama w sobie nic nie daje...:shake: Spójrzmy prawdzie w oczy, Ony to psy, które bez odpowiedniego szkolenia, bez pracy, bez konkretnych jasnych zasad, mają skłonność do bitki. Umilają sobie czas, wynajdują zajęcie, skoro pańcio tego nie robi. Ot, specyfika rasy :roll:[/quote] Chciałam poddać go tresurze jak tylko skończył rok ale niestety w moim mieście nie ma miejsca gdzie by to robili a na dojazdy pozwolić sobie nie mogę bo pracuję nawet w weekend . Poza tym Neron jest usłuchany , potrafi wiele komend ale nie potrafi przejść spokojnie obok psa który go atakuję , i wtedy kolczatka jest mi bardzo pomocna , ja nikomu nie mówię że ma kolczatkę używać czy też ma tego nie robić , mnie pomaga więc jej używam ;)
  7. [quote name='an1a']Kolczatka pęknie/rozepnie się i co? :cool1: Dyskusja trwa od ładnych paru tygodni, a podejście nadal masz takie samo i tkwisz w tym samym punkcie co na początku?[/quote] Tylko dlatego że boję się ataku ze strony mojego psa na innego , na zwyklej obroży nie potrafię go utrzymać , rzadko mu sie zdaża zaatakować ale jednak czasami to robi....
  8. [quote name='Cavy']o 5 lat :crazyeye: Ja go nie skrzywdziłam, zawsze jak pada deszcz to on taki z ogrodu wraca, tylko go wytrzeć musiałam. :evil_lol: Ale i tak jest skrzywdzony, bo go wycierałam. :diabloti:[/quote] 5 lat ???????? co to jest ?? spokojnie :lol: ja mam chłopaka 6 lat starszego ode mnie :roll:
  9. Ja na kolczatce jestem w stanie utrzymać Onka jak zaatakuję bez niej nie mam żadnych szans :shake:
  10. [CENTER][COLOR=SeaGreen][SIZE=5][B][COLOR=Black]Na łonie natury[/COLOR] [/B][/SIZE][/COLOR]:lol::lol::lol::lol: [LEFT][IMG]http://img386.imageshack.us/img386/7176/517.jpg[/IMG] [IMG]http://img44.imageshack.us/img44/7651/p1080114n.jpg[/IMG] [IMG]http://img245.imageshack.us/img245/7458/p1080121.jpg[/IMG] [/LEFT] [/CENTER]
  11. [CENTER][COLOR=Black][B][SIZE=5]Na działeczce[/SIZE][/B][/COLOR] :multi::multi::multi::multi: [IMG]http://img503.imageshack.us/img503/1696/182z.jpg[/IMG] [IMG]http://img101.imageshack.us/img101/6228/1811g.jpg[/IMG] [IMG]http://img527.imageshack.us/img527/5361/1850.jpg[/IMG] [IMG]http://img257.imageshack.us/img257/96/dsc00223g.jpg[/IMG] [IMG]http://img93.imageshack.us/img93/341/dsc00224u.jpg[/IMG] [/CENTER]
  12. [CENTER][SIZE=5][COLOR=Black][B]W domku [/B][/COLOR][/SIZE];);););) [LEFT][IMG]http://img43.imageshack.us/img43/4393/118rf.jpg[/IMG] [IMG]http://img196.imageshack.us/img196/3809/11126.jpg[/IMG] [IMG]http://img196.imageshack.us/img196/1701/11135u.jpg[/IMG] [IMG]http://img263.imageshack.us/img263/111/p1080156.jpg[/IMG] [/LEFT] [/CENTER]
  13. [quote name='filodendron']Ale pojęcie dziecka nie kończy się w wieku 5, 6, 7 lat a rodzice nie mają obowiązku śledzić swoich nastoletnich dzieci. Po osiedlu samodzielnie chodzą dzieci 10-13-letnie i te to dopiero miewają dzikie pomysły. Nie no, ja znowu taka święta zawsze nie byłam. Kiedyś zdarzało mi się zostawiać psa na takie właśnie krótkie 5 minut. Do czasu gdy - po dosłownie dwuminutowych zakupach w aptece, podczas których byłam przekonana że pomiędzy wyliczaniem pieniędzy i odbieraniem paragonu obserwuję przechodniów, a raczej ich brak, ponad przyklejonymi do szyb reklamami - zastałam psa w objęciach chłopca, 10-12 lat. Nie mam pojęcia jak on się do niego dostał niezauważony - chyba podczołgał się na czworakach. Dzieci miewają dziwne pomysły nawet gdy już są całkiem duże i biegają po osiedlu bez rodziców. Może wtedy nawet dziwniejsze. I w sumie nie chodzi o to, kto, przed czym i kogo wybroni, tylko o to, żeby nie było takiej potrzeby. Kaganiec to jest pewne wyjście, jeśli ktoś się nie boi, że psu stanie się coś złego (bo ktoś bezkarnie będzie mu mógł wkładać patyk do oka, albo inny ktoś podejdzie z agresywnym psem).[/quote] Jak się nie będzie zostawiało nigdzie psa samego to nie będzie żadnego ryzyka :shake:
  14. [url]http://img16.imageshack.us/img16/6396/dsc05384p.jpg[/url] serce się kroi jak się na ta fotkę patrz :-( chlip chlip :placz:
  15. No mam nadzieję że jednak nie będzie takiej okazji :eviltong:
  16. [quote name='diabelkowa']a jakie masz argumenty by byc przeciwnym stosowaniu ?[/quote] Tylko takie że miał by problem w czasie bawienia się z innymi psami :-( a w zasadzie to one miały by problem bo pewnie by je nieźle tym kagańcem poobijał :-(
  17. Przed chwilą byłam z Neronem na spacerze i oczywiście koło jednego ze sklepów był przywiązany pies który niemiłosiernie ujadał :shake: i teraz wyobraźmy sobie co by było gdyby jakieś nieupilnowane dziecko postanowiło do tego pieska podejść i go pogłaskać :shake: a dodam że to było przed dużym supermarketem , pies zdążył by całe dziecko zjeść zanim właściciel raczył by wyjść z tego sklepu :angryy:
  18. [quote name='asiunia']ściągać?;)[/quote] w tym problem że nie mogę mu go ściagać , okazało się że ma chorą trzustkę i może jeść tylko ryż z chudym białym mięsem i karmę z najwyższej półki :roll: każdy dodatkowy kąsek czegoś innego może mu zaszkodzić ( teraz przez 3 dni dostawał zastrzyki bo na spacerze udało mu się gdzieś wywęszyć małą kosteczkę i zjeść ją zanim to zauważyłam :placz:) nie chcę ryzykować ;)
  19. w listopadzie jade na wystawe psów do tego czasu przemyślę kupno fizjologa , macie rację dopóki się nie przekonam o jego działaniu to pewnie będe przeciwna jego stosowaniu , to jest na zasadzie jak dziecko nie chce szpinaku bo nie lubi a tak na prawdę nigdy go nie próbowało :diabloti:
  20. Ok więc czekam na odpowiedz w temacie o kagańcach ;)
  21. hahahaha fajne porównanie :diabloti: ale jak rozwiązać problem bawienia się z innym psem w fizjologu ??;)
  22. Ja właśnie widziałam na wystawie we Wrocławiu jakieś dwa tygodnie temu fizjologi i wydały mi się bardzo ogromne , skórkowe były ale nie miałam ze sobą Nerona i bałam się wtopić z wielkością bo te 50 zł to nie takie grosze :shake:
  23. No to teraz panią czeka sprzątanko :cool3: ale takiemu słodziakowi można wszystko wybaczyć bo to właśnie ta niezdarność szczeniąt jest najbardziej słodka :loveu:
  24. [quote name='Onomato-Peja']właśnie dlatego będzie uciążliwy, bo pies nie będzie miał w nim swobody, jak w fizjologu, gdzie może pysk otworzyć, szczeknąć, ziewnąć, napić się ...[/quote] Hmmm co racja to racja ale .... po pierwsze fizjolog z tego co wiem jest metalowy i nie mógł by się w nim bawić z innym psem bo na pewno zrobił by mu jakąś krzywdę , po drugie gdyby gdzieś przypadkiem na kogoś wyskoczył też mógł by nabić siniaka dlatego chce zakupić miękki skórkowy i nie koniecznie bardzo przylegający , oczywiście że luzniejszy no ale ziewnac to raczej w nim nie da rady :/
  25. Hihihihih jak słodko :loveu:
×
×
  • Create New...