Ehhh doskonale rozmiem co macie na myśli pisząc że po odejsciu Fredzia Prodziu sobie nie radzi bo mamy podobnie z Qwendi ;( nie jest sobą , po prostu dostała do glowy ;( jest już lepiej ale to nie ten sam pies :/ dlatego My akurat podjęliśmy decyzję o nabyciu psa (suki) na stałę do towarzystwa dla Qwendi , wiadomo nie zastąpi jej nerusia tak samo jak i nam ale być może wróci w "miarę" do normalności , smutek , strach i niezrozumienie bije z jej oczu na odległość ;( smutne to wszystko ....
śliczna ta surykatka <3