Qurde a mnie znowu spotykaja nie fajne sytuacje , wczoraj przed wyjazdem sprawdziłam moje auto i jak przypuszczałam nie odpaliło , akumulator wysiadł całkiem wiec po powrocie Sebek jeszcze leciał do tesco kupić nowy , i mowil ze za kazdym razem mam akumulator odłączać jak zostawiam auto gdzies na dłuzej np w pracy czy na noc przed domem , rano wstaje , samochód pokryty grubą warstwą lodu , drzwi zamarznięte , myslalam ze oszaleje , jakos pusciły drzwi od srony pasazera więc jak głupek przez nie musiałam wsiadać :/ po pracy zanim przykręciłam srube akumulatora to mi sie taki korek zrobił że stałam w nim od kwiaciarni na radłowskiej ( Ania skuma gdzie to :P ) quźwa 45 min jechałam do domu co normalnie zajmuje mi to 8 min :/
Kupiłam sobie silikon do uszczelek , zobaczymy czy da rade i drzwi nie będą zamarzać ehhhh
Ja odniosłam wrażenie że charaktery mają fajne ;) i przede wszystkim to rasa która da się szkolić