[quote name='ulvhedinn']
A tak w kwestii zdjęcia, większośc fotek z polowań to już ładne obrazki leżącej pokotem, wypatroszonej zwierzyny. Niestety nie posiadam zdjęć jak wygląda to wcześniej, kiedy np sarna z odstrzelonym badylem (noga, tak mysliwi nazywają nogę) usiłuje rozpaczliwie uciekać, albo nagrania głosu konającego od strzału zająca. Nie jest to ani odrobinę ładniejsze, ani bardziej humanitarne od widoku agonii poszarpanej przez psy sarny. I proszę mi nie wmawiac, że dzieje się to wiele szybciej- myśliwych strzelających naprawdę celnie, tak żeby szybko zabić jest niewielu, a w warunkach leśnych wiele strzałów okazuje sie mało skutecznych, zwierzę nieraz jest tropione godzinami, żeby zostac dobite. Wiesz jak wyglada młody dziczek, który dostał "na miękkie"- dla niewtajemniczonych- w brzuch i po nastu godzinach ucieczki już tylko leży, we własnej krwi, zmiesznej z łajnem, bezradnie patrząc jak nadchodzi śmierć ze strzelbą? Ja wiem. Widziałam.[/QUOTE]
mysliwy-strzela do okreslonej liczby zwierzyny w roku. bo takie ma przepisy. zabija chore zwierzęta. strzela. jak trafi to szybka smierc. jak nie padnie to pies tropi. i dobija zwierzyne. zabiera z lasu. mieso je.
pies-goni zwierzyne obojetnie jaką. bo niema okresu ochronnego na zwierzyne dla niego. dopada. rozszarpuje. zje moze troche i zostawia. konające cierpiace zwierze. w lesie. gdzie zjedza je inne psy.
i co lepsze?? ludzie spuszczaja psy w lesie bo im sie wydaje ze to im sie nalezy. takie ich prawo do lasu. nie pamietaja ze w lesie zyja zwierzęta a psy są obcymi osobnikami.
jak ktos nie umie prowadzic psa 20 metrow od siebie. tylko pies mu ucieka a potem woła wniebogłosy za psem i liczy ze pies bedzie sobie panem lasu to sie troszke pomylił. dla mysliwego pies to zwierze. jesli nie jest prowadzony na smyczy to jest dziki.
moze to niezgodne z jakimis tam przepisami ale wyobraz sobie ze idziesz z dzieckiem po lesie jak ja z kumplem ostatnio i podbiega do ciebie doberman. ten był akurat bojazliwy. obszczekał nas. ale strach był. to pomysl ze do twojego dziecka podbiega doberman a jego własciciel jest 100 metrów dalej. zanim dobiegnie twoje dziecko moze niemiec reki.
przemysl to:D