-
Posts
134 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Armia Drakona
-
[quote name='marta9494']Jak będę kupować maluchy na pewno dokładnie sprawdzę,czy nie maja :([/QUOTE] czyli zanim kupisz zrobisz im badania genetyczne?
-
A mnie zainteresowało to co napisałaś o HD w tej rasie i o tym, że hodowca zapewniał, że dysplazja i inne choróbska zdarzają się niezwykle rzadko. Obejrzałam filmik, to ogromne psy i ja bym pytała o prześwietlenia w kierunku HD i inne badania genetyczne- czy hodowcy "na oko" oceniają, że dysplazji nie ma czy też jednak robią RTG? Życzę Ci powodzenia w wyborze hodowli i szczenięcia, jednak jeśli zamierzasz hodować to nie wiem czy nie kupowałabym na Twoim miejscu po 4 mies życia i po prześwietleniu, tym bardziej, że odchów tak ogromnej rasy to nie jest bułka z masłem :D Cieszę się, że nie romnożysz swojej suki :D jednak akcja daje znać o sobie :D
-
wysłałam PW
-
oczywiście- zgadzam się, tyle, że te kostki jako starter mnie zafascynowały i tyle:D a w pasztetówce, pasztecie i innych takich jest cała tablica Mendelejewa, choć ostatnio trochę zmieniło się na lepsze, przynajmniej w niektórych firmach.
-
ja daje takie kostki "starym"- bo to tzw. MOM- nie dopuszczony do spożycia przez ludzi (oficjalnie, bo nieoficjalnie to się z niego produkuje różności- ble) ale maluchom takim to chyba bym się bała dać to jako starter- wolałabym kupić "ludzkie" mięsko
-
oj, ale to róznica- powtórzyc krycie a używać repa - aktualnie na topie, i wogole sławnego - wszech-ogólnie, że się tak wyrażę- przynajmniej w mojej rasie pare repów kryło/ kryje i nie zawsze wyniki wystaw przekładają się na wyniki kryć :D
-
nie wiem jak jest z obowiązkowym prześwietleniem u rotków w Polsce, ale teraz na prześwietlenie bioder jest najgorszy czas- życzę Wam powodzenia w staraniach i zdrowych dzieciaków, no i dobrych domów dla nich!
-
czy może kupujesz takie kostki mrożone- w różnych wersjach "smakowych"? u nas takie są- 250g kosztuje od 0,6 do chyba 1,2 PLN, i są wersje z kością i samo mięso
-
kiedyś miałam pomysł przetransportowania swojego szczeniaka z Moskwy do Polski samolotem- rozmawiałam z firmą zajmującą się takimi usługami, czy właśnie z lotniskiem. Coś mnie podkusiło i zadzwoniłam o coś dopytać i trafiłam na pracownika, miłośnika zwierząt- rozwiązanie serdecznie mi odradził- cargo:shake::shake::shake:
-
[quote name='rodzice']Bardzo serdecznie dziękuję za tę informacje . Własnie chodzi mi o to ze boje sie wyslać psiaka samego w taka podróz , co innego jako bagaz podręczny przy włascicielu . W tej podrózy wchodzilyby w grę przesiadki . Chyba zrezygnuje z tego pomysłu .[/QUOTE] albo niech przyszły właściciel opłaci Twoją podróż z psem:D zwiedzisz przynajmniej parę lotnisk a maluch aż tak się nie zestresuje:D
-
jeżeli pies waży mniej niż 8 kg to może lecieć na pokładzie a nie w klatce. Poza tym, żeby przeszedł kontrolę weterynaryjną trzeba trochę pokombinować z papierami- szczepienia na wsciekliznę, chyba, że ma lecieć po szczepieniach dopiero
-
A moje zdanie jest takie: bernardyn to duuuży pies i z tego co mi się wydaje to dojrzewa i psychicznie i fizycznie dość długo. Zakładając, że suka dużej rasy rodzi szczenieta co roku to żaden hodowca nie jest w stanie stwierdzić czy dane skojarzenie warto powtarzać czy nie, bo zwyczajnie szczeniaki z pierwszego miotu mają dopiero rok a na świecie są już kolejne- to przy założeniu, że suka jest kryta co rok. Właściwie po trzech kryciach można stwierdzić czy pierwsze skojarzenie miało sens. Na świecie mamy zatem już trzy razy skojarzoną sukę z tym samym repem i co jeśli okazuje się, że szczeniaki nie są cudowne pod względem bioder, charakteru, eksterieru? Jak dla mnie takie ryzyko jest bez sensu, choć właściwie działa to i w drugą stronę- co będzie jeśli sukę pokryjemy innymi repami a szczeniaki z pierwszego skojarzenia okażą się idealne a następne będą dopiero dorastały i nie będziemy mogli stwierdzić co tak naprawde następne skojarzenia dały? Dla mnie "złotym środkiem" byłoby ewentualne powtórzenie pierwszego skojarzenia za trzecim kryciem, o ile okazałoby się, że szczeniaki spełniają oczekiwania hodowcy- i o ile hodowca ma plan hodowlany. Inaczej chyba sprawa ma się u ras mniejszych, szybciej dojrzewających, tu chyba już po roku można stwierdzić prawie na 100% co dało dane skojarzenie?
-
[quote name='emek'] wykonuje komendę zostań w sytuacji sam na sam z [/QUOTE] tak, pierwsze ćwiczenia dobrze jest wykonywać bez rozproszeń, czyli sam na sam, potem jednak trzeba wprowadzać stopniowo rozproszenia po to właśnie, aby pies słuchał zawsze:D teraz jak najprędzej idźcie na jakieś POZYTYWNE szkolenie- jakakolwiek agresja wobec psa może się źle skończyć- powodzenia:D
-
[quote name='Martens']Szkolenie psa i opanowywanie go za pomocą polecenia przykladowo "siad" lub odsyłanie "na miejsce" kiedy przychodzą goście. No ale najpierw trzeba nauczyć psa tychże komend, umieć je wyegzekwować - a dopiero potem wykorzytywać w takiej sytuacji. Jeśli sami nie czujecie się na siłach - można zapisać się z psem na szkolenie, może pomóc go opanować, zwłaszcza że on cały czas dojrzewa i nabiera pewności siebie; jego agresja terytorialna będzie jeszcze rosła. Tak czy owak jest to taka a nie inna rasa, bardzo terytorialna, i raczej nie da się z tego psa zrobić labradora, który radośnie wszystkich wita - [B]moim zdaniem to średnio szczęśliwy wybór do domu, który często odwiedzają najróżniejsi gości, dodatkowo w bloku.[/B] No ale teraz nie ma co płakać, trzeba pracować nad posłuszeństwem psa, żeby móc panować nad jego reakcjami i zapewnić bezpieczeństwo gościom. Pies ma 10 miesięcy - on dopiero próbuje swoich sił, przekonuje się o tym, że ludzie się go boją. Za jakiś czas niestety może to przejść w prawdziwą agresję i może dojść do pogryzienia, jeśli już teraz nie popracujecie nad psem i tym, ze to Wy decydujecie, kto może wejsć do domu, a nie on.[/QUOTE] Zgadzam się, oprócz tego co wytłuściłam. CTR jak najbardziej może mieszkać w bloku/domu często odwiedzanym przez ludzi zarówno sobie znajomym jak i obcym- to kwestia socjalizacji z danym zdarzeniem i wychowanie (pomijam wyjątki, kiedy pies jest genetycznie zwichrowany). CTR NIE NADAJE SIE do domu z ogrodem, gdzie miałby mieszkać non stop, bez kontaktu z ludźmi- to NIE jest rasa stróżująca tylko obronna. Zachowanie takiego szczeniaka może miec różne przyczyny- brak szkolenia, socjalizacji, dorastanie, mało konsekwencji w wychowaniu, geny. Konsekwencja to podstawa w wychowaniu CTR, nie znaczy że trzeba bić- niektórzy tak to rozumieją, niestety. Podtykanie smakołykow w trakcie "ataku" to nie jest dobry pomysł- po pierwsze pies jak piszesz nie zwraca na nie uwagi- znaczy jest zestresowany, "głuchy", po drugie, za jakis czas może pomyśleć, że właśnie tak ma się zachowywać, bo jest nagradzany. Zupełnie nie wiem czy chodziliście na jakieś szkolenie, czego i jak uczyliście więc jakby trudno cokolwiek doradzić. Ja od początku uczyłam swoje, że goście wchodzą wtedy kiedy ja chce i nie wolno sie rzucać, choć próby były, szybko jednak zrozumiały, że nie trzeba się wściekać, jeśli goście są wpuszczani przeze mnie do domu. Jeśli macie możliwośc idźcie na dobre, pozytywne szkolenie i powiedzcie o swoim problemie. Niekoniecznie odwracałabym uwagę psa od wchodzących gości- raczej nauczyłabym wpuszczania i witania się na komendę. Za to jeśli chodzi o jamniki na spacerze to powinniście uważać- wtedy właśnie skupiałabym psa na sobie, tak, żeby jamnika nie widział i żeby można było spokojnie koło niego przejść. Przed Wami trudny okres dorastania malucha, dość burzliwy i teraz najłatwiej jest "popsuć" psa.
-
Wszystkie sliczne i słodkie, ale gryfoniki- słodkie maluchy z tymi wyrazami buziek- normalnie odlot!!
-
Bargest- odwiedzałam wielokrotnie:D:D:D Tak, śliczna stafficzka, te oczka mówią wiele - anielsko atrakcyjna:D:D Eh, kiedy ja się swoimi pochwalę...
-
Ano, tak często bywa, że po jakimś tam filmie ludzie pragną takiego właśnie pieska nie zdając sobie sprawy z tego, że piesek sam z siebie sztuczek robić nie będzie, że trzeba go wychować, wyżywić, może szkolić, że trzeba czesać, wyprowadzać, szczepić... ja mam słabość do śmiesznych mordek, trochę takich "niesfornych" z wyglądu. Gryfonik, affenpinsher... takie tam:-) Czekam na foty:D
-
Dlaczego az tak zle wyniki dysplazji stawow biodrowych?
Armia Drakona replied to Kasia_82's topic in Ortopedia
[quote name='chomik'] Nie wierzę,że psy biegające, skaczące, zwinne-z odczytem stopnia D faktycznie go mają, gdyby zrobić zdjęcie gdzie indziej, byłyby wolne od dysplazji. Tylko - dlaczego to wszystko tyle kosztuje ?[/QUOTE] Muszę Cię zmartwić- może tak być i przynajmniej w "mojej" rasie często tak bywa. No, ale jeśli u Ciebie śniadanie decydowało, masz porównanie i Dr Siembieda wpisze A, to możesz być pewna,że to A masz:-) -
Tez czekam na fotki:-) cieszę się, że wszystko dobrze się potoczyło, teraz już z górki:-) ALE proponuję tylko może podzielić wątek czy jak, bo to co się działo na początku- wszystkie rady mogą się przydać innym, po przeniesieniu ciężko będzie to komuś potrzebującemu znaleźć- czy się mylę?
-
Atrakcyjny, że ho ho:D Myślałam, żeby mieć pp, ale jakoś tako- nie wyszło, rzuciłam się na coś innego zupełnie:D A ja mam takie pytanie do Bargest- czy w filmie z Jackiem Nicolsonem- "Gorzej być nie może" to grał właśnie jakiś gryfonik? Strasznie mi się podobał tamten cudaczek, przesympatyczny. Wogóle to gryfoników chyba jest mało?
-
SPLIT (Chorwacja 22-25.07.2010) 4x letnie NOCNE wystawy!
Armia Drakona replied to ACTINA's topic in 2010
[quote name='Betulka']Super pomysł na wakacje. My co prawda jeździmy nie do Chorwacji a do Montenegro, ale w tym roku chyba to połączymy. Tydzień w Montenegro ( 20 lipiec wystawa w Cetinje0, a potem tydzień gdzieś w okolicach Splitu. Jeździmy w tamte rejony od kilku lat i zawsze rezerwujemy kwatery prywatne, albo cały dom w zalezności jak liczną ekipą jedziemy. Z psami wybieram się pierwszy raz, a mam futrzaki i nie ukrywam, że trochę przeraza mnie jak zniosą klimat, ale myślę że będzie dobrze. A przy okazji czy ktoś mógłby podac z katalogu stawkę shih tzu z tamtejszych wystaw?[/QUOTE] no właśnie- temperatury! ja się rozglądam za kimś kto mógłby mi"skołować" maty chłodzące:D a dołączając o prośby stawek z katalogu to baaardzo proszę o CTR i pekinczyki, baaardzo proszę:D -
[quote name='Ciemka']ktoś mi skopał kota i przetrącił mu obie tylne łapy [/QUOTE] no wiecie co- okropne, bardzo współczuję, tym bardziej, że masz urwanie głowy z maluchem. Ależ ludzie są... BRAVA dla weta!
-
dowiedzialam sie: takiem krycie bylo w hodowli Zornoi - Finlandia. W Polsce czegos takiego nie bylo, z tego co wiem, ale w tamtym przypadku szczeniaki mily robione testy DNA i wszystkie dostaly rodowody.
-
Tak, spotkałam się z tym w naszej rasie. Dałam namiar koleżance, która o tym pisała jeszcze poszukam, może mam namiary na hodowlę, która tak kryła - jak znajdę to dam znać.
-
[quote name='smutnata2']Sunia jest zótta i łagodna ! Pochodzimy z łodzi z hodowli kiken[/QUOTE] mnie też już się znudziło - smutna podzieliła się z nami powyższą wiadomością Panienkabubu - BRAVO:loveu::loveu::loveu: Gratulacje dla kolejnych mam:loveu::loveu::loveu: