-
Posts
11311 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
16
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by cancer43
-
[quote name='anica'].... Danusiu, będę Ciebie prosiła ,żebyś ucałowała Mrówkojada ode mnie w sam czubeczek noska:lol:.... brzydki....nieee.....słodki:eviltong:!...[/QUOTE] Z przyjemnością :lol:
-
A teraz wracam do bohatera tego wątku. Mógłby już jechać do hoteliku,gdyby nie brak szczepień.Jeżeli do jutra wet nie przyjedzie,nie pozostaje mi nic innego,tylko wpakować go w samochód i jechać do weta. Myślę że można go już spokojnie ogłaszać.Myślę że to byłby idealny pies do domu z ogródkiem(warunek konieczny - nie da się go namówić na wejście di domu).Mógłby być doskonałym towarzyszem dla starszych ludzi.Sądzę że doskonale by się zgodzil z innym psiakiem,tak jak dogadał się z Maksiem Ewy.Do tego ma wygląd odstraszający ewentualnych intruzów. Nawet kobieta,która użyczyła mu kojca polubiła go i podrzuca mu od czasu do czasu jakiś smakołyk,co widać na poniższym zdjęciu [IMG]http://imageshack.us/a/img856/7674/u5s9.jpg[/IMG]
-
Dziękuję wszystkim,na szczęście już od wczoraj zdecydowanie lepiej z Oskarem. Może i on nie wredny,ale prawie głuchy i niewidomy,za to potrafi dziabnąć kiedy się za blisko do niego podejdzie.Do aplikowania zastrzyków czy kroplówek potrzeba oprócz kagańca co najmniej dwojga osób do trzymania go, No ale to jużzanami,przynajmniej na jakiś czas,bo nie mam złudzeń że na zawsze.
-
Znam p.Anię,byłam u niej na wizyciePA własnie dla tego niewidomego pekińczyka. To bardzo ciepła osoba,MIla będzie tam miała wspaniały dom,jeżeli trafi do niej. P.Ania mieszka w domku z ogródkiem,sama pracuje,ale mieszka z mamą,która cały czas jest w domu.
-
[quote name='Olena84']Zaraz sie zapłacze:(, ciocia a kiedy był wysyłąne? Jakoś raz hurtem? Nie mam nic o tym. Myslicie ze zadzwonic do niego i poprosic o jeszcze raz sprawdzenie konta, bo wplaty sie nie zgadzaja?[/QUOTE] 8 kwietnia 20 zł - za IV,V,no i ostatnio,z poślizgiem - 10 lipca - 20 zł -za VI,VII
-
Nie było mnie na dogo,bo mój osobisty Oskar jest w bardzo złym stanie.Już myśleliśmy że odejdzie.Nie można go było wyprowadzić z ataków padaczki,wet już też rozkładał ręce. Siedziałam przy nim dwie noce,dzisiaj już chyba ostrożnie moge mówić o poprawie.Od 4 w nocy miał tylko jeden atak. U Seniora Miśka wszystko gra,mój TZ jest u niego kilka razy dziennie,ciągle nosi mu jakieś smaczki. Mógłby juz jechać do hotelu(znaczy Misiek,nie TZ),ale nie ma jeszcze szczepień,mój wet-gapa,jak był u Oskara,nie wziął ze sobą szczepionki,chociaż go prosiłam.Umówieni jesteśmy na wtorek,więc jak wszystko dobrze pójdzie do końca tygodnia Senior Misiek pojedzie do Szczecinka.
-
Oczywiście,podtrzymuję swoją deklaracje.Tylko dlaczego nie ma moich wpłat - na konto p.Gabrysia zapłaciłam do lipca.Moge przesłać skany wpłat
-
[quote name='anica']Danusiu nie mogę się doszukać Twojego nr konta,:hmmmm: proszę przyślij mi na PW tak będzie szybciej;) nasza Ewunia Gonzales, zadecydowała żeby należność za bombonierkę 15zł przelać na Twoje konto dla Misiaka:lol:[/QUOTE] Ale nie teraz,u nas ciągle krążą burze,grzmi,wpadłam na chwilkę żeby zameldować że u psiny wszystko w porządku
-
Teraz dużo ludzi jeździ w stronę morza,może ktoś jadący np.z Warszawy do Kołobrzegu za drobną dopłatą zahaczyłby o Łowicz,bo Koszalin to już po trasie
-
Dżsa !!! Coraz bardziej mi się wykluwa w głowie podróż do Neris w celu osobistego poznanie mrówkjada [IMG]http://images41.fotosik.pl/2094/b93e0fba62406cbdmed.jpg[/IMG]
-
Wysłałam swoją deklarację za czerwiec :oops: i lipiec
-
[quote name='anica'].... no nie wiem?.... czy on jest tak mocno zdystansowany do Was?... przecież to dopiero, parę dni jak go znalazłaś! ja wierzę, że on bardzo dobrze wie, że go uratowałaś:p[/QUOTE] Wiesz,on zdcedowanie woli mężczyzn. Dzisiaj jechaliśmy z hm..mniasta,zajechaliśmy oczywiście do niego.Tak sobie leżał pod krzaczkiem [IMG]http://imageshack.us/a/img850/3930/egau.jpg[/IMG] W samochodzie mieliśmy 30 kg mięsa dla psów.Chłopak poniuchał i od razu ruszył do mojego TZ,wsadzając nos przez okno.Oczywiście TZ od razu poczęstował go solidną porcją,do mnie podchodzi ,ale na taką odległość,żebym go nie dosięgnęła. Jestem przekonana że doznał krzywdy od jakiegoś babska z piekła rodem. Poszukujemy w okolicy ,może od kogoś się w końcu dowiemy,czyj był. Z dziką wręcz przyjemnością chciałabym spotkać bydlaka,który go wyrzucił:angryy:
-
[quote name='BERKANO']Ciotka nie martw się, bo mój Igor, jak przyszedł do nas ze schronu, to przez 1,5 roku był do mnie zdystansowany ;-) ta twoja słodka zdobycz jest OBŁĘDNA :loveu::loveu: i łapie chłopak mocno za serce. to dobrze, że są tacy ludzie, jak Ty, którzy najpierw robią a później myślą :cool3: i psiaki pewno tak samo myślą :evil_lol:[/QUOTE] Ulka jest u nas trzeci rok,okazujemy jej mnóstwo miłości,ale nie wiem czy kiedykolwiek otworzy sie całkowicie. Z drugiej strony jest cudowna jak na psiaka ,który trafił do schronu jako szczeniek i spędził tam straszne sześć lat
-
[quote name='MALWA'][COLOR=#000000][SIZE=3]Dzień dobry! Zdjecia ładne, psiak sam sobie chodzi gdzie chce, i tak pewnie woli aniżeli w kojcu, zamknięty, schowany. Widać, że to wolny pies. Poproszę nr konta, skromny grosik podeślę. [/SIZE][/COLOR][/QUOTE] Witamy ,dziękuję,konto wysyłam Wolny to on jest teraz,kiedy go wyrzucili.Ma na szyi blizny po sznurku albo łańcuchu.Jak się uda,zrobię zdjęcie.On w stosunku do mnie i Ewy jest mocno zdystansowany,nie pozwala sobie zrobić dokładnego przeglądu. A kojec to zło konieczne,zamykany jest tam na noc,ewentualnie kiedy nikogo nie ma w domu. Upodobał sobie ostatnio miejsce w kącie pod krzakiem róży - pewnie dlatego że tam nigdy nie dociera słońce i jest chłodek. Jak na niego patrzę,serce mi się rozpada na kawałki. To jest pies idealny do domu z ogrodem - nieabsorbujący,a rozmiarami może budzić respekt.