Jump to content
Dogomania

cancer43

Members
  • Posts

    11311
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    16

Everything posted by cancer43

  1. [quote name='Figunia']Szkoda, że TZ nie wołał o pomoc przy żniwach. Że Mu dwie osoby baaardzo potrzebne... Zaglądam do Miśka stale i wciąż i dlatego pozwoliłam sobie na taką radę. Niestety, po czasie...[/QUOTE] Ależ on jej proponował,ale udała że nie słyszy
  2. Witam Seniorowe ciotki Wpadłam się przywitać po weekendzie jak ze złego snu. Mieliśmy najazd(inaczej nie umiem tego nazwać) koszmarnego babska.Mój TZ,cwany,zasłonił się żniwami i znikał na całe dnie.....a mnie zostawił na jej pastwę. Zdecydowanie powinnismy być bardziej asertywni. Do tego ani to rodzina,ani nawet dobra znajoma.Kiedyś mieszkała w naszej wsi i od czasu do czasu wpada odwiedzić rodzinne strony,staramy się jej delikatnie zasugerować że nie jesteśmy jedynymi mieszkańcami tej wsi,bez rezultatu,niestety.
  3. [quote name='ewu']Danusiu a Ty naprawdę wierzysz,że chcesz żeby go ktoś adoptował?:eviltong::eviltong::eviltong: No chyba ,że Twój TZ;););)[/QUOTE] Moje serce mówi...sama wiesz,na szczęście zostały mi resztki rozsądku.Uwwielbiam tego psiaka ,chciałabym dla niego jak najlepiej.Uważam że należy mu się spokojny dom,bez upierdliwego jamniora,jazgoczącego nad głową. Jak "sprzedam"tymczasy,a Misiek nie będzie miał domu,będziemy się zastanawiać
  4. [quote name='asiuniab']niech moc będzie z Tobą, uwierz w siebie;)[/QUOTE] Ja tam w siebie wierzę,ale mój aparat chyba nie..... [quote name='paula_t']No to możemy sobie rękę podać ;)[/QUOTE] :evil_lol::evil_lol::evil_lol: [quote name='ewa gonzales']Sciskam i niechaj ta moc będzie z Wami wszędzie :thumbs::iloveyou::iloveyou:[/QUOTE] No niechby była :lol: [quote name='Gusiaczek'][B]AMEN[/B], że tak powiem :)[/QUOTE] Jak amen to amen ;)
  5. [B]Wpłynęła sierpniowa deklaracja od Sylwiia_ - 10 zł Dziękujemy :lol: Stan konta - 40 zł[/B]
  6. [quote name='obiezyswiat75']Aramis to nieduży, około 10 kg, sympatyczny i wesoły psiak szukający domu. Aramis jest kilkuletnim psiakiem, może zamieszkać w domu z dziećmi, akceptuje inne psy i koty, więc jest całkowicie bezproblemowy. Umie chodzić na smyczy, nie ciągnie. Nie jest wymagający ani absorbujący – ciepłe miejsce do spania, pełna miska i od czasu do czasu drapnięcie za uchem – to wszystko czego mu potrzeba. Jest zdrowy, odrobaczony, zaszczepiony i wykastrowany. Obecnie przebywa w hoteliku pod Wrocławiem. Jeśli jesteś zainteresowany dać dom Aramisowi zadzwoń lub napisz: 695-291-610, e-mail: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] przekopiowałam z pierwszej strony, bo nie wiem co o nim napisać.[/QUOTE] To wsawiać ten tekst,czy dopisać coś jeszcze ?
  7. [quote name='paula_t']Cancer, a da się załatwić z hotelikiem tak, żeby porobić mu jakieś ładne zdjęcia do ogłoszeń?[/QUOTE] Na razie dałam do ogłoszeń te,które sama zrobiłam.Pani Danusia mówiłaże będą zdjęcia,zresztą pojadę do nieeeego w odwiedziny,chociaż ze mnie taki fotograf,jak z koziej doopy trąba
  8. [quote name='Aimez_moi']Ja myslę, ze bezposrednio do Neris bo pieniazki ida w calosci na Maxa......:)[/QUOTE] OK,zaraz zrobię przelew,poprosze tylko o potwierdzenie na wątku bazarkowym
  9. Z bazarku dla Maksia uzbierało się 145 zł [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/245600-Extra-ciuszki-na-szczypiorki-dla-Maksia-do-05-08-godz-21?p=21118134#post21118134[/URL] Do kogo mam je wpłacić ? Jeżeli bezpośrednio do Neris,to mam jej konto, Zresztą do Aimez_moi też mam,bo wpłacasz deklaracje dla Diary
  10. A może Mrówkojad mrówek w piachu wupatruje ??? [IMG]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/q81/998925_10200678656265758_550191726_n.jpg[/IMG]
  11. Rozmawiałam właśnie z p.Danusią,u Seniora wszystko ok.,
  12. ciotki,wykupiłam ogłoszenia dla Aramisa [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/245844-Rozliczamy?p=21188805#post21188805[/URL] tekst poproszę,zdjecia już wstawiłąm,i na jakie woj. go ogłaszać?
  13. [quote name='ania75']Danusiu a potrzeba na Miska jakieś pieniążki bo nic o tym nie piszesz a on tam chyba nie za darmo jest. Przeczytałam watek Uli, Józia i Dina - ale masz fajną szaloną rodzinkę ...... jesteście wspaniali ;)[/QUOTE] Wydaje mi się że jestesmy po prostu normalni A co do finansów - rozliczenie wpływów jest w pierwszym poscie.Poki co,wydatki pokrywałam z własnej kieszeni.Koszt hoteliku to (w bardzo promocyjnej promocji )- 200 zł miesiecznie +ewentualne leczenie -( odpukać). Oczywiscie będę dostawała faktury dokumentujące wszystkie wydatki.P.Danusia nawet mówiła kiedy te faktury wysyłają,ale nie zapamietałam z wrażenia. Na razie na koncie Miśka jest troche kasy,ale pełnych deklaracji nie ma póki co. [quote name='paula_t']Danusiu pewnie jest Ci bardzo ciężko, że Miśka tam oddałaś, ale nie zadręczaj się, bo najlepszą rzeczą, jaka tego psa spotkała, to to, że Ty stanęłaś na jego drodze. Niestety taki to już los zwierzaków w naszym kraju, ale trzeba pamiętać, że to okres przejściowy, znajdziemy Miśkowi dom, w którym go będą kochać i rozpieszczać do końca jego dni i będzie to już jego ostatni "przystanek" :)[/QUOTE] Wierzę w to całym sercem
  14. [quote name='Maruda666']To jakaś paranoja z tymi cenami :-( Ciekawe jak Misiaty sobie tam radzi . Na pewno tęskni, Wy też tęsknicie, aż się spłakałam czytając relację z wyjazdu. Pocieszające to, że jest bezpieczny. Z Twojego Danuś opisu wynika, że warunki ma świetne, tylko swego ludzia jeszcze mu brakuje :shake:[/QUOTE] Warunki swietne,ale on tak nie lubi zamknięcia .cały czas o nim yslę
  15. [quote name='asiuniab']no i ja się popłakałam, a Danusiu możesz Go tam odwiedzać??[/QUOTE] Pewnie że mogę i będę,tylkoto troche daleko.Szczególnie teraz,w czasie żniw czasu brakuje. Chociaż z drugiej strony.....czy to jest sens żniwować ? W ubiegłym roku sprzedawaliśmy żyto po 700 zł za tonę,w tym jest za tonę po 350 i jeszcze ma ponoć stanieć.Z pszenicą podobnie,ech,szkoda gadać Ciekawe,o ile stanieje chleb ?
  16. [quote name='Martika@Aischa']Paula nie ma już dla nas ratunku :smokin::smokin::smokin::evil_lol:[/QUOTE] Dołaczam do grupy -ładne trio nam wyjdzie :evil_lol: Najpiekniejsze chwile mam letnimi rankami - piąta rano,wychodzę przed dom - cisza,spokój,słychać żaby w stawie - kawka,dymek,echhh,żecie wtedy jest piękne
  17. Przyszłam na zaproszenie ,mam pod opieką podobnego staruszka (w moim podpisie),wyrzuconego na drodze. Uwielbiam takie psiaki - moim marzeniem jest stworzenie geriatryka dla nich.Al skąd wziąć kasę ? Będę udostępniać na FB oczywiście
  18. Bardzo dziękuję że jesteście z nami i Misiuńkiem. Wczoraj padłam wczesnym wieczorkiem. Dzisiaj pojechalam na pocztę ,wysłać w końcu fanty bazarkowe,wrociłam ok.godz.13 i znowu padłam.Obudziły mnie moje czworonogi,domagając się kolacji.Nakarmione,otwarte drzwi na dwór,niech tam sobie robią co chcą,nie mam siły na spacery,ale prawie półhektarowe podwórze chyba im wystarczy? Powiedzcie,jak często mogę dzwonić do hoteliku,żeby mnie nie pogonili.Zdaję sobie sprawę,że mają tam naprawdę dużo pracy,ale....
  19. To część wyprawki Miska [IMG]http://imageshack.us/a/img35/7205/mamc.jpg[/IMG] Udało nam się go zwabić do samochodu parówką i jedziemy [IMG]http://imageshack.us/a/img834/157/l95b.jpg[/IMG] W drodze - pies-ideał - siedzi spokojnie,nie ma choroby lokomocyjnej. Dojechaliśmy - miejsce pieknie położone,a co ciekawe - nie słychać chrakterystycznego dla schronisk jazgotu.Zauważyłam w oddali pracownika schroniska bawiacego sie z gromadą psów. W części hotelikowej każdy z psów ma duże pomieszczenie z wolnym dostępem do wybiegu,przewidzianego dla kilku psów. Warunki tam są naprawdę wspaniałe,niejeden pies będący w domu stałym mógłby pozazdrościć. Jest tam też sporo wolontariuszy,widzieliśmy kilku młodych ludzi wychodzących na spacery. Póki co Nasz Misiek musi odbębnić 2 tygodnie kwarantanny.Nie może wychodzić poza teren,ale przy kojcach kwarantanny jest ogromny wybieg,z którego psiaki korzystaja. A wszędzie widać wylegujące się na słońcu koty Zaraz po przyjeździe Mmiśka zaprowadzono do kojca kwarantannego,poszłam załatwić formalności i wróciłam powiedzieć mu do widzenia.Na nasz widok wpadł w szał radości,podawał nam łapę przez kraty. Ja ryczałam całą drogę powrotną,ale i mojemu TZ-owi łezka się zakręciła. Do weta w końcu nie pojechaliśmy,pani Danusia zaproponowała że zrobią mu komplet badań,przy okazji zajmą się i obejrzeniem nogi
  20. [B]Z rozpędu przelałam do Neris 200 zł,zapominając że 30 zł od Lolalola wpłynęło bezpośrednio do Neriski. W związku z tym,te 30 zł,które poszly z mojego konta potraktuję jako swoją deklarację za nastepne 3 miesiące(IX,X,XI),a w przyszlym miesiącu za hotelik ode mnie bedzie do zapłacenia 170 zł + 30 zł od Lolalola. Mam nadzieję,że rozliczenie jest czytelne ?? Bardzo prosiłabym Lolalola żeby napisał jak wygladają jej wpłaty,bo się gubie[/B]
  21. Tak na szybko - bo zaraz jedziemy z Miśkiem,chociaż serce nam się rozrywa. Przegrałam i spałam na dworze -dawno nie spało mi się tak dobrze,nie na polówce co prawda,ale na takiej ławce-hustawce.Od dzisiaj przenoszę sie na dwór. Miśka na wszelki wypadek uwiązałam do hustawki na dziesieciometrowej lince,ale w zasadzie niepotrzebnie bo nie odchodził dalej niz na pół metra. Piszczał trochę,szukając mojego TZ a rano na jego widok odtańczył taniec radości. Do domu wszedł za mną bez problemów,"oznaczył" parę kątów,bardzo chciał się zaprzyjaxnić z psem,którego zobaczył w lustrze. Musieliśmy go wziąć do domu,żeby odsikać pozostałą sforę,ale piszczy,woli być na dworze.Zastanawia mnie,dlaczego u Ewy nie mozna go było namówić na wejście do domu. Kiedy Misiek wszedł do domu,nasza kota Celina nastroszyła się, zastanowiła chwilkę i prysnęła na górę.On w ogóle nie zwrócił na nią uwagi. Teraz z Heniem poszli zrobić obrządek.A tak w ogóle to Misiek kocha Henia,Henio kocha Miśka - i to dopiero jest problem.Jeżli uda nam się znaleźć domy dla moich tymczasów,Misiek wróci do nas na stałe.Chyba że wcześniej znajdzie dom,na jaki zasługuje. Z jego nogą jest coś nie w porządku - wczoraj spacerował bez problemów,dzisiaj,zanim się rozchodził,mocno utykał,noga jest lekko opuchnięta.Dziś obejtzy go weterynarz,to będzie wiadomo czy to coś poważnego
  22. [quote name='Figunia']Nie rozumiem kto te psy wykradł, w jakim celu, ale bardzo się cieszę, że są już bezpieczne, całe, zdrowe...bo bałam się okrutnie...[/QUOTE] Kto idlaczego zastanawialiśmy się z właścicielem pieczarkarni.Albo ten od kury,albo ktoś komu włąściciel nadepnął na odcisk,zeby po jakimś czasie,kiedy psy byłyby na wykończeniu zgłosić na policję że zaniedbane psy są na posesji. Kojec dla Miśka odpada - chcieliśmy spróbować jak będzie.Po pierwsze strasznie płacze jak straci czlowieka z oczu,po drugiewywalił trzy deski i wylazł,a zajęło mu to tak z 10 minut. Mój TZ mówi że zagramy w marynarza kto śpi na podwórku na polówce żeby Miskowi smutno nie było
  23. Aha,zapomniałam napisać że właściciel piczarkarni sam przyjechał z kluczami i otworzył nam - jakiś normalny,czy co ?
  24. [SIZE=3][B]SĄ OBA !!! [SIZE=1]Skubi zaczepił się obrożą o drut ,ale jak usłyszał głos swojego ludzia,dał taki koncert że odnalezienie go nie było problemem.Wskoczył do samochodu Czarka i pojechali Misiek,owszem,bardzo się cieszył że nas zobaczył,ale o wejściu do samochodu nie było mowy.Do tego zgubił gdzieś obrożę,jakoś zamotałam mu smycz na szyi i jego powrót do nas wyglądał tak [IMG]http://imageshack.us/a/img266/2595/9uxg.jpg[/IMG] Ten co go prowadzi to Sebastian,ale dawaliśmy sobie zmiany. Moj TZ oznajmił że do jutra pies zostaje u nas,bo znowu ktoś go zwinie Chłopak na dzień dobry wychłeptał pół wiadra wody,i zwiedzał teren [IMG]http://imageshack.us/a/img819/4700/ai9f.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img703/6628/i8t5.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img842/2613/2mqi.jpg[/IMG] Obrożę pożyczył mu nasz Biedron,ale Biedronek i tak chodzi w szelkach,bo szyję ma grubszą od głowy(taki cud natury) A teraz Misiek leży przed moim TZ i chyba jest zadowolony.A nawet chyba obaj są zadowoleni [IMG]http://imageshack.us/a/img28/2050/jn0r.jpg[/IMG] Na pomysł pojechania do pieczrkarni wpadł właśnie mój TZ.Przyznam że miałam wątpliwości - no bo jakim cudem pies mógłby sforsować wysokie ogrodzenie. Dziś usłyszałam już kilka razy - A widzisz,nie zawsze ty masz rację. Niech mu tam...Ważne że Misiek odnaleziony. Co ciekawe,zdecydowanie ładuje się za TZ do domu.No niestety Cyryl i Dino pewnie by go zjedli. Dzisiejszą noc Misiek spędzi w kojcu w oborze - trudno,jakoś to przeżyje - kojec ma rozmiary 3x4metry i okno,a Henio już mu tam zaniósł dwa materace i słomę - do wyboru. Nasze diabelce siedzą w domu i denerwują się niemiłosiernie - trudno,jakoś przeżyją Jeszcze pytanie -jak my go jutro władujemy do samochodu ? Może da radę na pasztetówkę [/SIZE][/B][/SIZE]
  25. Do ewu dzwoniłam spod bramy,za którą siedział Misiek,zaraz zdam relację. Około 1,5 km od nas,otoczone polami są zabudowania nieczynnej już pieczarkarni.Szczelnie ogrodzone wysoką siatką około 1,5 hektara. Mój TZ stwierdził że tam jezcze nie byliśmy,no to pojechaliśmy - za płotem siedział nasz Senior.Mało nie umarłam !!!!! Ktoś ewidentnie tam go wrzucił,nie ma możliwośći żeby sam wszedł. W niedzielę utykał,w tej chwili nie staje na tylną nogę,pojedziemy z min do weta,najwyżej zostanie dzień czy dwa w lecznicy. Zgłupiałam do tego stopnia,że pojechalismy do domu po jedzenie dla niego - jak dojeżdżaliśmy,to TZ mi uświadomił że przecież mamy w samochodzie wyprawkę Miśka. Wróciliśmy,a Miśka pod bramą nie ma,mignął w oddali między zabudowaniami. To cud,że akurat kiedy podjechaliśmy był przy bramie. Chyba pojadę tam i będę czekać pod bramą na faceta z kluczami,tak na wszelki wypadek. Gorzej że ten z kluczami pracuje i nie będzie wcześniej niż o godz.16 - 17. Jest jeszcze opcja z przystawieniem drabiny i wyciągnięcia go tą drogą. Co do Skubiego - nie widziałam go tam,ale on jest mniejszy od Miśka,mógł wejść prze dziurę do któregoś z budynków i nie może wyjść. Niestety,syn właścicielki Skubiego też będzie dopiero ok.godz.16 Podejrzewam że są tam obydwa. Tego kretyna,co je tam wrzucił,skazując na smierć głodową powiesiłabym za..wiecie co na ostatnim piętrze wieżowca,żeby wisiał tak długo aż mu odgnije i odpadnie. Chyba jednak pojade pod tą brame i będę tam czekać na odsiecz.Wysypaliśmy tam jedzenie,więc pewnie przyjdzie. idziałam tam jakieś wiaderka,to mam nadzieję że chociaż deszczówki mógł się napic
×
×
  • Create New...