Jump to content
Dogomania

Boni-Bobo

Members
  • Posts

    942
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Boni-Bobo

  1. [*] [*] [*] Rodzinie składam serdeczne wyrazy współczucia.
  2. Teksty dla Borysa. 1. Minął już rok od tamtego dnia. Była zima i padał śnieg. Na drodze przed samochodem pojawił się pies. Biegł przerażony, zmarznięty, skulony, z podwiniętym ogonem. Człowiek z samochodu podszedł wyciągnął dłoń. Trzymał w niej chleb. Pies popatrzył i jeszcze bardziej skulił się. W dłoni był chleb, ale to była ludzka dłoń. Pies wiedział co to znaczy. Jego ciało było żywym dowodem tego, jak mogą skrzywdzić ludzkie ręce. Rany i blizny, wychudzenie i paniczna ucieczka na oślep, gdy dłoń podniosła się do góry. Strach przed człowiekiem był silniejszy niż głód. Człowiek który spotkał psa, włożył wiele trudu, aby zabrać go do domu. Dał mu nowe życie i nowe imię - Borys. Musisz wiedzieć Borysku, że dobry los sprawił, że spotkałeś Kasię. Ty widziałeś w jej dłoni chleb, a ona trzymała w niej wielkie serce pełne miłości do zwierząt i troski o ich los. Kasia od lat pomaga skrzywdzonym psom i daje im bezpłatny dom tymczasowy. U niej, tak jak inne psy, nauczyłeś się Borysku znowu ufać człowiekowi, wspaniale zachowujesz się w domu. Jesteś zdrowym, pięknym i przyjaznym psem. Więc czas już w drogę piesku. Szukamy ludzi, którzy dadzą Borysowi dom stały i będą dumni, że mają takiego wspaniałego przyjaciela. On ma tylko 6 lat, tak wiele radości i wzruszeń może jeszcze komuś dać. Może to Ty przyjmiesz do domu wspaniałego psa? 2. Mam na imię Borys i szukam własnego domku. Jestem sześcioletnim psem średniej wielkości, zdrowym i radosnym. Mówią o mnie "ułożony pies". Mieszkam w domu tymczasowym i jest nas pięcioro. Trudno dopchać się do głaskania, a i na kanapie bywa ciasno. Kiedyś byłem bity, głodzony i poniewierany. Nie chcę już tego pamiętać. Czy mam szansę na własnego Człowieka?
  3. Skinny ,tak bardzo się cieszę , że prostują się twoje dróżki.Tak dobrze, że los postawił na twojej drodze bokserowe dziewczyny .
  4. Hej , Borysku .Pamiętam cię z wizyty u mojej teraz Boni . Szkoda , że ciągle czekasz , ale wiem dlaczego . Dom Kasi to najfajniejsze co się psu może zdarzyć . Życzę ci jednak podróży do własnego domku. Razem z Boni trzymamy kciuki .
  5. Nie można takiego ludzkiego okrucieństwa zrozumieć . :shake::shake::shake: Trzymajcie się maluchy ,mam nadzieję,że pojawi się domek .
  6. Kolejna wieś,kolejny pies , kolejny łańcuch . Kolejny człowiek - drań . Jak obudzić sumienie właścicielki , która już przyzwyczaiła się do psa , ale jest ślepa na jego cierpienie ?
  7. Trzymaj się Skinny , czekam na dobre wiadomości.Zobacz piesku jak dużo ludzi trzyma za ciebie kciuki,wracaj więc do zdrowia
  8. [quote name='Soema']A miało być tak pięknie....[/QUOTE] I będzie pięknie. Ja w to mocno wierzę. Skinny jest pod dobrą gwiazdą, przypadek zdecydował, że znaleźli go przyjaźni ludzie.Jest pod dobrą opieką, potrzebuje tylko wsparcia finansowego. Proponuję stałe deklaracje miesięczne na leczenie boksera.Sama fundacja ma tak dużo bokserów wymagających pomocy, że przyda się każdy grosz. Na konto fundacji będę wysyłała 50 zł miesięcznie dla Skinnego.
  9. Temido w rozmowach telefonicznych ze mną przedstawiałaś się jako wolontariuszka działająca w TOZIE Łódź. Nie mówiłaś też że jesteś rzecznikiem prasowym. Jakie więc masz uprawnienia do wypowiadania się w imieniu TOZU Łódź?
  10. Kasiu77 Znam twoją walkę o psie istnienie i losy Twoich podopiecznych. Na niektórych wątkach spotkałyśmy się. To Ty poprosiłaś mnie o zredagowanie ogłoszeń dla Azy. Zrobiłaś to wtedy, gdy całe to radomszczańskie towarzystwo wzajemnych powiązań spokojnie przyglądało się od dwóch miesięcy tragedii suni. Oni nie zrobili nic. [COLOR=Red][B]Ty podjęłaś działania [/B][/COLOR][B][COLOR=Black]- [/COLOR][/B][COLOR=Black]wykupiłaś ogłoszenia.[/COLOR] Poprzedni wątek Azy, zamknięty przez Temidę nie zawierał informacji o aktualnej sytuacji psa. Zadzwoniłam więc pod podany nr telefonu. Kilkakrotnie rozmawiałam z Temidą i Angeliką, później na kolejnym wątku z lekarzem z Bełchatowa. Mam te rozmowy nagrane i bez problemu mogę je udostępnić. Mając jasny obraz sytuacji- rozmowy telefoniczne, maile, posty z wątku- bardzo Cię proszę Kasiu zrezygnuj z pomocy temu psu. Ty nie walczysz o psa. Ty teraz podjęłaś walkę z ludzką podłością. Na to szkoda Twojego zdrowia, zaangażowania i wielkiej miłości dla zwierząt. Tak wiele udręczonych psów, tak wiele zdeptanych psich serc, tak mało rąk podnoszących udręczone ciałka, tak wiele ludzkiej podłości Kasiu przemyśl moją prośbę.
  11. [QUOTE] [URL="http://www.dogomania.pl/../../members/96706-Bary6"] [B]Bary6[/B] [IMG]http://www.dogomania.pl/../../images/statusicon/user-online.png[/IMG] [/URL] Alez może, dlaczego miałaby nie móc przebywac.Może przebywac tam jak i w dziesiątkach innych nieogrzewanych boksach tzw hotelikach.Właśnie przez Ciebie została zabrana z dobrego miejsca,[/QUOTE] Nie odbierałam Azy. Jestem 400 km od Radomska. Prosiłam o znalezienie ciepłego i bezpiecznego hoteliku dla Azy. Nie znam Radomska, nie mam możliwości na odległość zweryfikowania podanych informacji o hotelikach. To lekarz z Bełchatowa stwierdził że Aza nie może dłużej u niego przebywać i ma zostać zabrana najpóźniej w niedzielę. Nie będę z Tobą dyskutowała Beryl6. Ja cię proszę i błagam: jesteś na miejscu pomóż Azie.
  12. Bary6 twoje wiadomości o hoteliku są przerażające. Z postów wynika że siedzisz w samym środku sprawy. Myślałam że chodzi ci o uratowanie suni, czekałam że pomożesz. Wiedząc co się dzieje możesz spokojnie spać? Ludzie którzy usiłują uratować Azę mieszkają setki km od Radomska. Możemy tylko pisać i telefonować. nas tam nie ma. Po wczorajszej rozmowie z weterynarzem i informacji o warunkach w jakich Aza przebywa sam prosiłam i błagałam Angelikę o znalezienie ciepłego, bezpiecznego miejsca, w którym Aza może czekać na przyjazd Kasi77. Na apel o pomoc dogomaniaków z twoich okolic nie odpowiedział nikt. Ty też nie. Otrzymała informację od Angeliki że hotel jest bezpieczny i że sunia może w nim przebywać do czasu przyjazdu Kasi77. Pobyt w Bełchatowie mógł trwać tylko do dzisiaj, więc co Beryl6 może schronisko? Proszę udowodnij: zdjęciami dlaczego sunia nie może przebywać w tym hoteliku.
  13. Informację o zabraniu Azy do hoteliku przekazała mi Angelika. Panie na miejscu podjęły współpracę i wspólnie zabezpieczają psa. Na razie tylko tyle wiem. Też oczekuję dalszych wiadomości bo jestem 400 km od Bełchatowa.
  14. Dzisiaj sunia jedzie do hoteliku gdzie będzie czekać na Kasię77.
  15. Podrzucam wątek może , ktoś odpowie na pytanie Kasi 77
  16. [QUOTE]"sonia2410 [INDENT] Kasiu77 podziwiam Cię za twoją decyzję. Gdy sunia zamieszka u Ciebie podaj konto pomogę finansowo. Do takiej współpracy zapraszam też Borys6. Nie wiem czy mogę prosić Temidę. Liczy się każda złotówka."[/INDENT] [/QUOTE][INDENT] [LEFT]Sonia2410 Kasi77 na pewno będzie potrzebna pomoc. Kasiu77 jeżeli tylko Azie uda możesz liczyć na moje wsparcie finansowe. Moje poprzednie zobowiązanie wobec Azy nie zostało zrealizowane, gdyż otrzymałam wiadomość na PW od Temidy, że pomoc finansowa dla suni jest zbędna wraz z prośbą o przekierowanie deklaracji na inne psy. [/LEFT] [/INDENT]
  17. Sprzątam, adoptuję, robię pogadanki w szkołach, wspomagam akcje charytatywne i głośno protestuję przeciwko ludzkiej podłości. Zadzwoń do lecznicy Bary6. To można łatwo sprawdzić.
  18. Kasiu77 nie masz czasu do 20-tego. Aza potrzebuje natychmiastowej pomocy. Mam wiadomości z lecznicy z Bełchatowa, w której przebywa Aza. Stan psa jest ciężki. Lekarz powiedział że wręcz tragiczny. Wyniki pokazują że nerki nie pracują. [U][B]Aza cierpi. [/B][/U]Przy Azie nie ma nikogo kto podjąłby jakąkolwiek decyzję w sprawie leczenia psa. Od czasu przekazania Azy żadna z osób, tam na miejscu nie interesuje się psem. Lecznica nie ma kasy na leczenie. Aza jest w budzie na zewnątrz. Wbrew poprzednim informacją Temidy lecznica nie ma żadnych miejsc hotelikowych za 8 zł na dobę. Nie ma warunków na przechowywanie psa. Mieszkam setki km od Bełchatowa i nie mam możliwości dotarcia do Azy. Błagam dogomaniaków, wolontariuszy z Bełchatowa, Łodzi i Radomska pomóżcie Azie.
  19. Po zamknięciu wątku dostałam od Temidy PW z informacją, że kasa z deklaracji dla Azy okazała się zbędna.Temida poprosiła o przekierowanie deklaracji na inne pieski i zamieściła linki do dwóch potrzebujących pomocy psów.
  20. Maksiu , pokazuj się.Zaklinajmy dobry los , niech się zdarzy dobry dom .
  21. [quote name='Kasia77']No i co Tosiek?...-nie powiesz nam co u Ciebie słychać??????[/QUOTE] Tosiu mieszka w swoim własnym domu . Umowę adopcyjną podpisała Fundacja SOS bokserom . Wizyta poadopcyjna pokazała , że pies ma dobrego Pana i wspaniałą opiekę. Dla mnie jest to największa radość . Dla Tosia oznacza to koniec życia w schronisku , ciepło , ludzkie przyjazne dłonie , bezpieczeństwo . Wzajemne relacje Pana i Tosia pokazują , że pies znowu ufa człowiekowi i odzyskuje boksiową radość . Niestety , wiek i choroby spowodowały konieczność dalszego leczenia, systematycznej opieki lekarskiej, odpowiedniej karmy. Fundacja współpracuje z domem Tosia i sprawuje nad nim opiekę. Warto więc śledzić losy Tosia na stronach fundacji. Mam też nadzieję, że Gerta zamieści na wątku najnowsze wiadomości o piesku. W/g moich wyliczeń dług Tosia został zlikwidowany i ma czyste konto. Wiem, że Tosiu będzie wspomagany finansowo w DS przez Fundację.Przyda się więc każda złotówka wpłacona na konto fundacji z dopiskiem dla Tosia.Zobaczcie zresztą sami, ile bokserów czeka na pomoc.Najtrudniej jest tym w schroniskach. Wiem, że nie da się uratować wszystkich psów, że są takie, które przejdą przez piekło schroniskowego życia, umrą opuszczone, odrzucone, głodne, sponiewierane, okaleczone. Tak bardzo się cieszę, że udało się pomóc Tosiowi.Ta radość zmącona jest jednak goryczą i smutkiem, że tylko jemu jednemu. Tak dużo ludzkiej podłości, której pomnikami są schroniska. Tak mało rąk, które podnoszą zdeptane psie serca. Dziękuje wszystkim, którzy ratowali Tosia, i tym którzy ratują kolejne psy, którzy są na dogomani. [B]Dziękuje.[/B]
  22. [quote name='Kasia77'][B]I jeszcze raz dla Tosia! :[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=13460498#post13460498"]Płaszcz,torba,sweter....-Zajrzyj,Pomóż Tosiowi - Dogomania Forum[/URL][/QUOTE] Bazarek zakończony.120zł wpłacam na konto Fundacji SOS bokserom. Dziękuję KASI77za organizację bazarku i wysyłanie paczek.
  23. Szafir już mieszka w klinice. Danka1234 i Kasia77 wracają do domu. Przed nimi 6 godzin jazdy powrotnej. Szczęśliwej drogi Dziewczyny.
  24. Cudowne psiaki . Jak udało się je namówić do takiego zawodowego pozowania?:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
×
×
  • Create New...