Widzę,że w maju będzie 5 lat jak psiak został uratowany
Miał dużo szczęścia,że znalazł taki dom,Pani pisze,ze od poczatku adopcji miał różne problemy zdrowotne
gdyby nie pomoc Fabio już dawno by odszedł,
Wpis z 12 marca 2025:
Dzień dobry,
znalazłam adres do Pani.
Czy jest Pani zainteresowana dalszymi losami psa Fabio?
Odkąd trafił do nas ciągle chodzimy po lekarzach. Na dzień dobry stracił śledzionę. Okazało się, że byly tam początki nowotworu. Później okazalo sie, że jest więcej tkanek zaatakowanych nowotworami. Pojawił się nawet guz na sercu.
Fabio bierze całą baterię leków. Był już taki moment, w którym myślałam że go tracimy.
Lekarze nie dają nam wielkich nadziei, ale Fabiś żyje, ma jeszcze apetyt, nawet chce wychodzić na spacery. Może trochę szybciej się męczy, ale ma wielką chęć życia.
Trochę schudł i się zestarzał, ale chyba jest szczęśliwy.
Pozdrawiam,