-
Posts
26624 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by DORA1020
-
Marinka,pytalam pania,w jaki sposob dowiedziala sie o Kropeczce,otoz z Metra.Czy ktos moze zrobic wizyte przedadopcyjna w Warszawie?Mam juz adres.
-
Faktycznie Olga uzgadniala ze mna przyjazd strazy,ale odwolalam to,bo byc moze uda sie zalatwic odebranie psow polubownie.Karo wedlug mnie nie wyglada ladnie/ale chyba nie tylko wedlug mnie/,ale kazdy moze miec wlasne zdanie.Wolontariuszki Emira byly w ubieglym roku u Karo,kogo mialy o tym informowac nie wiem,wiem,ze byly i widzialy w jakich warunkach zyje pies i suka.A przeciez byl tam jeszcze jeden pies,ktory odszedl,byl wyglodzony i chory.Co je Karo widzialam na wlasne oczy,chleb splesnialy zalany woda.Czy to jest pozywienie psow?Na razie czekamy na powrot wlasciciela,pozniej bedziemy zastanawiac sie co dalej.Dziekuje Emirowi za odrobaczenie i odpchlenie Karo.
-
Aha,Karo to bardzo lagodny piesek,bal sie wizyty u wet.nie chcial pokazac zabkow,cala droge do Zamoscia prawie siedzial mi na kolanach i dopominal sie glaskania,jest bardzo ciekawy wszystkiego i tak ciezko na sercu zostawiac go przy tej budzie.
-
Benie-Ani bardzo dziekuje za pomoc:loveu:bez twojej pomocy nie byloby mi latwo.Majga prosze zrob tekst ogloszeniowy,on kiedys powiedzial,ze odda Karo i tak bedzie musial go oddac,jak przyjedzie porozmawiam z nim,zobacze co powie,a moze odda wszystkie zwierzeta i obieca,ze nie bedzie ich wiecej mial,jezeli nie ,poprosze o pomoc,juz funia ja obiecala.Jezeli nie damy rady poprosze o pomoc.Tak,tak /juz wiem co niektorzy pomysla o jego dobrej woli/ale sprobuje poprosic,dla dobra zwierzat.A jezeli sie nie zgodzi,to zaczniemy dzialac.Co Wy na to?
-
Dobrze emilka poczekajmy,jak nie dla Karo,to moze dla bidulinki ze schroniska,wszystkie bardzo potrzebuja pomocy.
-
Kropka chyba znalazla ds,na steryl.jedzie do Murki,a potem jak wszystko dobrze pojdzie ds.Dzwonila tez pani z Krakowa i pytala czy Kropka nie jest przypadkiem jej sunia,ktora jej zaginela.
-
Pewnie masz racje:pno to powiem tym paniom,ze czeka ich wizyta przedadopcyjna,poprosze o adresy i niech panie czekaja,tak?
-
Tylko,ze ja tej pani z W-wy obiecalam dac odpowiedz najpozniej do soboty,ona powiedziala,ze jak nie Kropka to poszuka innej suni,moze by zaproponowac jej Gabi malutka suczke obraczus,ta pani chce wiedziec jak najszybciej czy Kropka do niej trafi,a sprawdzanie domku w Chorzowie w nastepnym tygogniu,wiec to troche potrwa,wiec ja nie wiem czy ta pani z W-wy bedzie czekac,a szkoda zmarnowac miejsca,byc moze dobrego.
-
No i przeciez transport,to jednak daleko.
-
No wlasnie,tez pomyslalam,moze pojechalaby do Murki na sterylizacje,a za dwa tygodnie do tej pani,przeciez by poczekala,a w tym czasie ktos sprawdziby domek.Co o tym myslicie?Pani czeka na odpowiedz.A do W-wy moze pojechalaby inna biedna sunia,jezeli ta pani wyrazilaby zgode.
-
Sterylizacja chyba nie wchodzi w gre,po niej sunia do niczego nie bylaby mu potrzebna.On zrobil jej bude,ale ona do niej nie wchodzi,boi sie chyba jej.Siedzi w syfie,pod chlopskim wozem,na trocinach,bozego swiata nie widzi.Ben zrobil jej zdjecia,ale chyba ma klopoty z ich wstawieniem.Dobrze byloby ja zabrac,ale to nie takie prosta,nie ma wlasciciela,nie ma funduszy na hotelik.Aha ,widzielismy z Benem co sunia dostala do jedzenia:chleb/nie splesnialy/zalany woda,szczeniaki tez:angryy:
-
Aha,pani ma dom z ogrodkiem.
-
Kropka ma dom:multi:,dzwonila pani z Chorzowa,jej piesek odszedl 5 lat temu,dlugo nie mogla sie pozbierac,a teraz zdecydowala sie na Kropke.Nie wiem tylko co z transportem do Chorzowa.Dzwonila jeszcze pani z W-wy,mieszka w centrum,no ale juz wczesniej obiecalam pani z Chorzowa.
-
Wiesz sleepingbyday to nie jest prosta sprawa,historia tych upomnien jest na pewno na policji,tylko kto zajmie sie tym wszystkim,upominaniem go i naklonieniem na godziwe traktowanie zwierzat.Ja nie dam rady.Wczoraj zadzwonil ktos do mnie,ze na dzialkach wyrzucony szczeniak,byl juz wieczor,ale pojechalam szukac go,niestety nie znalazlam,znalazl sie dzisiaj rano,zmarzniety,glodny i ciezko przestraszony,takich sytucji mam moc i nie daje rady.Niektorymi sprawami nie dam rady zajac sie,chociaz bardzo bym chciala.
-
Zadzwonie jutro do Ani,Kropka jest 5 w kolejce,moze faktycznie przyjelaby Kropke,bo szkoda nie wykorzystac tego transportu.U Jamora to nie,bo on bierze za malego pieska 15 za dobe.
-
Oto moj adres mailowy:[email protected] majga przepraszam,ze wczesniej nie napisalam tego adresu,tekst ogloszeniowy moze po wizycie u wet.
-
Aha monika,postaram sie wieczorem,jak mi sie uda wstawic deklaracje.
-
A co z Brodnica,tam tez nie ma miejsc?Gdyby ktos z Brodnicy wyjechal po nia do W-wy.Ale to chyba nierealne.Nie wiem co ze sterylka,kto ja zawiezie,przywiezie,to nie takie proste.Ja nie wyrabiam czasowo,bo zalozylam jeszcze watek glodzonemu psu,do ktorego musze tez jezdzic i dokarmiac,jest tam tez sunia i dwa szczeniaki i mase problemow,a w domu ma tez taka sytuacje,ze eh,takze nie dam rady.
-
dzwonilam do Donki,ale ztego chyba nic nie wyjdzie,ma dzisiaj dac ostateczna odpowiedz.Moze by tak u Jamora,nie wiem,co o tym myslicie?Dobrze byloby znalezc ten hotelik do soboty,bo w sobote jedzie dziewczyna do W-wy i zabralaby ja,ja dowiozlabym ja do Janowa Lubelskiego,trafia sie okazja,wiec dobrze byloby znalezc cos w ok.Warszawy.
-
Napisalam do Donki na pw.Czekam na odpowiedz.Jutro wstawie zdjecia i ogloszenia,musi mi ktos pomoc,bo ja nie wiem jak:oops:.Musze w koncu nauczyc sie tego,bo nie moge ciagle prosic kogos o pomoc.Slicznie dziekuje za bazarek i ogloszenia:loveu:Jestem od niedawna na dogomani,zalozylam dwa watki rownoczesnie i nie jest mi latwo,ale jak widze jakie wielkie serca maja dogomaniacy i jak pomagaja,to chce sie zyc:loveu:
-
Dzwonilam do Donki,niestety abonent nieosiagalny.Zadzwonie jutro rano.
-
Dzwonilam,ale nie:-(,ta pani szuka suni mlodszej.
-
Witaj Ben Ani na dogo,z nieba mi spadles z ta pomoca:loveu:skontaktuje sie z Toba na gg albo pw.Uzgodnimy wyjazd do Karo i wizyte u wet.Dzieki,tak sie ciesze,ze jestes i oferujesz swoja pomoc,potrzebuje jej bardzo:p
-
A co do koni,to chyba karmi je jego brat,o ktorym wspominala sasiadka.Pieska by oddal,bo jak z nim rozmawialam,to tak powiedzial,natomiast o suni nie rozmawialam z nim,a ja tez trzeba by od niego zabrac,bo on nie zasluguje na nia.
-
No nie wiem co moglabym jeszcze o nim napisac,nie wiem ile ma lat,bo wlasciciel bedzie pod koniec wrzesnia,Karo boi sie,ale sasiadka tego pana stwierdzila,ze boi sie tylko mnie,bo mnie nie zna,a jej sie nie boi.Tak dobrze to chyba go nie poznam,bo jade tam tylko mna chwile,daje mu jesc i musze wracac.Probowalam poglaskac go,ale schowal sie do budy.Mysle,ze jezeli ktos dobrze by go traktowal i dawal jesc to bylby fajny i mily piesek,no teraz tez taki jest,ale sie boi,mowie do niego lagodnie,nie wykonuje zadnych gwaltownych ruchow,a mino to on boi sie,i nie jest pewien co go moze spotkac z mojej strony.