Jump to content
Dogomania

DORA1020

Members
  • Posts

    26194
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by DORA1020

  1. Jestem pewna,ze nie wypuscili go "opiekunowie",wypuscil go ktos inny.Bylam przed chwila szukalam go,ale niestety nie ma go.On ma taki malutki kojec,bez dachu,i w rogu tego kojca stoi ta rozlatujaca sie buda.I ten kojec zawsze byl zamkniety.Jak poszlam go karmic,byl otwarty i Dorka nie bylo.W tej chwili/jak przejezdzalam ta ulica/ kojec jest zamkniety.Wiec,albo go zlapali,albo zamkneli kojec i nawet nie wiedza,ze go nie ma.
  2. Gdyby to byly inne osoby,to powiedzialabym,ze gdybym chciala wypuscic go zrobilabym to juz dawno,ale ci ludzie nie beda chcieli sluchac mnie.
  3. ja do tych ludzi nie pojde,oni nie beda chcieli ze mna rozmawiac,obwiniaja mnie o sprowadzenie policji,a moje intencje napewno ich nie zainteresuja,zreszta moga byc "pod wplywem" ja po prostu boje sie.
  4. Niestety nie mam dobrych wiadomosci.Poszlam Dorka nakarmic,a jego nie ma.Zwial.Ktos zlitowal sie nad nim i go wypuscil i narobil nam klopotu.Wiem,ze uciekl,bo go widzialam,biega po ulicach.Zawolalam go,podszedl,poglaskalam go i delikatnie chcialam zalozyc mu smycz,bo tylko taka mialam.Niestety wyczul to i uciekl mi.Drugi raz nie dal sie poglaskac.On bardzo nie chce wrocic do tej budy.Ci "opiekunowie"pomysla,ze to ja go wypuscilam i teraz to nie wiem jak ja tam pojde,i bez tego sie balam.Oj narobil ktos klopotu.
  5. Wlasnie doczytalam,ze miejsce w hoteliku u pani Joasi czeka,ze mozna zawozic go od razu,pozostaje tylko sprawa transportu.
  6. Mam pytanie,czy ktos uzgadnial miejsce w hoteliku i od kiedy i czy jest chetna osoba do transportu z Zamoscia do Mielca?
  7. Bylam dzisiaj u Dorka pozno,ale czekal na mnie.O dziwo,dostal jedzenie od tych ludzi.Miseczke bigosu,nawet tego nie tknal.Zjadl to co mu przynioslam.
  8. Musze jeszcze napisac sprostowanie,bo zarzucono mi,ze czytam nieprawde i ja akceptuje.Sprawa dot.Karo. Tereso Borcz napisalas: cyt:Ze popelniam bledy jakie popelnilam przy Karo,ale pominmy mnie,jestem najmniej wazna,napisalas rowniez ,ze z Karo sie udalo,bo Tola sie w to wlaczyla.Mam pytanie:skad masz takie wiadomosci? Dalej - psa wykupiono/kto za niego zaplacil i komu?/jest nieprawda i poddano leczeniu.Nie leczeniu,a szczepieniu i odrobaczeniu.Nie ujmujac zaslug Toli,ktora zadzwonila do wet.i zalatwila szczepienie i odrobaczanie,a za to zaplacil Emir,to tyle.Najwiecej pomogl mi tutaj na miejscu Ben_Ani,a w Lublinie Marinka,ktora opiekowala sie Karo i znalazla mu ds.
  9. Aha,jeszcze jedna sprawa,Emir nie zapomni o Dorku.
  10. Poproszono mnie o wyjasnienie kilku spraw wiec pisze: Funia nie byla na interwencji w ubieglym roku,byla tam inna osoba,ktorej nie ma tutaj na dogo.Ja wtedy poprosilam o pomoc i uzyskalam ja.Jest to osoba calym sercem oddana zwierzakom.A co do protokolu,nie bede na ten temat sie wypowiadac.Co do pomocy w sprawie powstania tutaj schroniska,owszem przedstawiciele Emir byli na sesji UMiG.Radni "kiwali glowami"ze i owszem schronisko jest na potrzebne.Ale na tym sie skonczylo.Tylko nie dla mnie.Ja chce doprowadzic sprawe do konca.Dlatego poprosilam o pomoc Stowarzyszenie "Aza" i KP.Szef zamoskiego oddzialu Emir przypomnial mi o jeszcze jednej sprawie.Zabrali malego kotka pobitego przez lobuzow w Sz-ynie i znalezli mu dobry domek.Ale chcialam rowniez napisac,ze zawsze moge liczyc na pomoc bylych wolontariuszek zamojskiego oddzialu Emir.To tyle,nie bede juz pisac wiecej na ten temat.
  11. Na razie bede go dokarmiala,osoby z Emir,ktore tam dzisiaj byly widzialy puste gary,ktore tam staly,ani jedzenia,ani wody.Jednak wczoraj zjadl,to co mu zanioslam.Ta kobieta,ktora mnie wyzwala od k.....jeb.....za to,ze psu pomagam powiedziala,ze psa nie mozna wykupic,ale ostatnie slowo nalezy do obecnego "opiekuna",a on jeszcze gorszy od tej kobiety.Tak jak pisalam w pierwszym poscie, z tymi ludzmi nie dojdzie sie do porozumienia.Bede blisko,bo Dorka nie mozna zostawic samego.
  12. W pierwszym poscie napisalam,ze pies jest w Szczebrzeszynie.Poprosilam juz o pomoc funie i ale 123,sama tam po niego nie pojde,bo trzeba bedzie jakos wyciagnac go z tej budy.
  13. [quote name='ketunia']Dora warto zadzwonić do tego hoteliku, który zaproponowała Obarczus. Mam nadzieję, że się uda[/QUOTE] Ok,pewnie,ze zadzwonie,dziekuje za swiatelko w tunelu.
  14. [quote name='ketunia']Dziewczyny wraz z siostrą możemy mu przekazać jednorazowo 500 zł. Zabierzcie go stamtąd jak najszybciej się da. Deklaracje jakoś się uzbiera.[/QUOTE] Wielkie dzieki ketunia,tylko dokad ja go zabiore?Jutro bede pytala.
  15. [quote name='gagata']A nie znajdzie sie tam żadna starsza samotna pani, ktora za pare groszy by przetrzymala psiaka choc przez miesiąć? Byłby czas,żeby mu cos konkretniejszego znależć...[/QUOTE] Mysle,zastanawiam sie,to nie pierwszy raz kiedy mam taki problem.Jutro zapytam pania wet.moze ona zna kogos,kto za pare groszy przetrzymalby go.Ale nie liczylabym na to,jednak mimo wszystko to zawsze jakas iskierka nadziei.
  16. [quote name='majqa']O lutym pamiętam ale zamarłam po przeczytaniu wpisu. Ten pies nie dotrzyma do lutego. :-([/QUOTE] Nie dotrzyma:shake:to pewne,nie wiem co mu jest,nie chce wyjsc z budy,chociaz zrobil dwa male kroczki w moim kierunku,ale dalej ani rusz.Bardzo prosilam go,i zeby nie ta zelazna krata przy jego budzie,ograniczajaca swobodne wyjscie psa z budy,to pewnie weszlabym tam po niego.Tylko co dalej?:-(
  17. [quote name='Jasza']Tylko gdzie biedaka umieścić?[/QUOTE] Miejsce u Kasi w hoteliku znalazloby sie,ale od lutego,tylko nie ma zadnych deklaracji:-(
  18. [quote name='funia']Magda po nowym roku moge podjechac z toba ,teraz nie dam rady .Myslę ,ze tylko zabranie go z tamtad pod nieobecnośc tych ludzi wchodzi w grę ,przecież tam nie ma partnera do rozmowy.....[/QUOTE] Oj Kasia jak my znamy te klimaty!Ale po nowym roku moze byc za pozno,z tymi ludzmi ja juz nie bede rozmawiala i nie bede pytala czy laskawie moge zabrac psiaka,oni moga go tak traktowac,a ja bede z nimi obchodzic sie jak z jajkiem?Problem w tym,ze nie mam gdzie go umiescic.Od roku biegam do UMiG w sprawie powstania tutaj schroniska,jestem na dobrej,ale dlugiej i ciezkiej drodze.Bardzo pomaga mi Stowarzyszenie"Aza" ,a takze osoby z Kancelarii Prezydenta,ale ile jeszcze to potrwa Bog wie.Prosze tez o gminne kojce dopoki nie powstanie schronisko,ale to jeszcze potrwa:shake:,a psiak wymaga natychmiastowej pomocy.Dzisiaj bylam tam dwa razy.Zanioslam mu jedzenie,stukalam w bude,ale pies nie wyszedl.Wrocilam do domu po zapalniczke,bo mialam zle przeczucia.Ale psiak jest,siedzi w kacie budy,prosilam,zeby wyszedl,tylko patrzyl na mnie,chyba jest chory.:-(Nie zjadl zupy,ktora zanioslam mu wczoraj,dzisiaj tez nie chcial.Wszystko jest zamarzniete,wode,ktora mu zanioslam rowniez.A on siedzi w kacie budy i patrzy:shake:On nie moze tam dluzej zostac,ale gdzie go umiescic?:-(
  19. [quote name='Jasza']Jakie według Ciebie byłoby idealne rozwiązanie?[/QUOTE] Mysle,ze umieszczenie go w hoteliku i szukanie mu na spokojnie ds.
  20. [quote name='Jasza']Jestem i ja. Pomogę w ogłoszeniach. Czy on jest na łańcuchu? Na zdjęciach tego nie widać. Mimo wszystko, jeśli pies nie ma ocieplonej budy i zamarznięte jedzenie, to myślę, że powinno się interweniować. Straż miejska i policja...wiadomo, działają jak działają. Ale jeśli tylko ktoś z jakiejkolwiek fundacji mógłby przyjechać, to warto, do skutku. Jak nie prośbą, to groźbą.... Przepraszam, jeśli się wymądrzam...[/QUOTE] Pies nie jest na lancuchu,ma takie malutkie ogrodzenie,zrobione jeszcze przez bylego wlasciciela psiaka,ale on i tak nie wychodzi z budy.Byl tam Emir,byla policja,ja rowniez prosilam,tutaj ani prosba ani tym bardziej grozba nie pomoga.Obawiam sie,ze po grozbach moglabym pieska juz nie zobaczyc,a ich tlumaczenia moglyby byc takie:uciekl i co mi zrobisz:shake:
  21. Dziekujemy za info o malutkiej i prosimy o zdjecia,nawet nienajlepszej jakosci.Babcia Mitry jest Aniolem.
  22. [quote name='majqa']Odwiedza, odwiedza... Doro, porozsyłaj PW do ludzi z prośbą o zajrzenie na wątek. Wrzuć też baner do podpisu, to też reklama i swoje dane kontaktowe do 1 postu (tel. mail). Jeszcze jedno pytanie. Czy jesteś w stanie podjechać z kimś do psa (np. Ben_Ani), zrobić mu więcej, lepszych zdjęć, obejrzeć pod kątem charakteru, wieku etc., by móc ruszyć z ogłoszeniami? Co dwie głowy to nie jedna.[/QUOTE] Niestety Ben_Ani wyprowadzil sie z Zamoscia,wiem to od osoby,ktorej ostatnio pomagal w transporcie pieska i kotkow do weta.Moze uda mi sie zrobic zdjecia pieskowi,ale nie bedzie latwo,to sa osoby patologiczne,a facet ma wyglad i zachowanie kryminalisty,probowalam przeciez z nim rozmawiac,to krzyczal wynocha i,ze napewno nie bede psa dokarmiac.Takze boje sie tam chodzic,a jednak wieczorem,kiedy pomysle sobie,ze pies caly dzien glodny,ide na miekkich nogach.Mam niedaleko.Ten psiak moze miec ok.10-12 lat,oprocz glodu i rozlatujacej sie budy,to on chyba boi sie,wogole nie wychodzi z budy,tylko wtedy jak mu przyniose jedzenie,a pozniej szybciutko myk do budy,a wiem,ze lubi sobie pobiegac.W lecie zwial im.Biegal sobie po miescie,glownie kolo smietnikow,tam zawsze znalazl cos do jedzenia.Przy smietniku sa tez kotki,ale on jakos nie byl specjalnie nimi zainteresowany.A pozniej zlapali go.Przy wejsciu do niego polozyli dwa stukilowe glazy,tak zeby nie mozna bylo do niego wejsc,no i moze,zeby im nie uciekl,ale w tej chwili tych kamieni nie ma.Przykro patrzec,ze on nie wychodzi z budy,tylko lepek mu wystaje:-(tak jak widac na zdjeciu.
  23. [quote name='funia']Trzymaj sie bidoku[/QUOTE] Ale tu pusto:-(nikt cie nie odwiedza bidoku:placz:
  24. [quote name='Mitra']A jutro Lora będzie miała forumowego gościa :)[/QUOTE] A kto odwiedzi slicznotke;)Przepraszam za ciekawosc:evil_lol:Tez chcialabym
  25. Dziekuje Isadora
×
×
  • Create New...