Jump to content
Dogomania

DORA1020

Members
  • Posts

    26493
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by DORA1020

  1. Dziekuje Olena:) zdjecia biedaka wysłałam do terry,zrobiłam mu dzisiaj kilka fotek jak przyszedl podjeśc kotkom żarełko
  2. malagos,jak dobrze,ze mu pomogłaś biedactwo,zamarzłby ,biedna,biedna psinka
  3. Mówiła PEwa,ze wyniki jak na taka starowinke nie sa złe to cieszy:) jeszcze koopa pojdzie do badania i będzie wiosna,Tyczunia bedzie sie wygrzewała w słoneczku:) swoje stare kosteczki
  4. Olena,ręce juz dawno mi opadły...do samej ziemi...... jutro interwencja,dostalam info,ze patologia sprowadzila pieska:( prawdopodobnie maly,nie wiem czy szczeniak,czy dorosły mały psiak może uda sie im odebrac,juz maja jednego,nie szczepiony,nie odrobaczony,ani odpchlony,mały piesek wiecznie głodny ja juz nie mam sily i zdowia na walke z patologia,ile można? psiak pojedzie do Murki,ale nie wiem skad wezme na to wszystko pieniądze:( skad deklaracje...juz przecież sa 2 psiaki u Murki ze Szczebrzeszyna zostawic go tam? co robić? jeszcze w dodatku pojawil sie nastepny bezdomniak:( wyjada karme kotom,i tak udało mu sie przezyc,bo widzialam go kilka dni temu bardzo zaniedbany psiak:( śliczny,malutki,myślę,ze ok 7-8kg,kudłaty,czarny,bardzo podobny do pekińczyka,ale ładniejszy,długie uszy....i bardzo ,bardzo zaniedbany:(
  5. Podpisuje sie pod tym:) Lili nie miałaby szans na normalne życie duzo przeszla...:( stresującą łapanke,siedzenie w klatce z maluszkami,póżniej maluszki zostaly jej zabrane,Lili zostala w klatce sama,nastepnie wyjazd do Madie,pózniej do Ciebie. Ale jeszcze będzie dobrze:) zobaczysz.......
  6. Własnie juz nie jeden wpadł pod samochód,był operowany,ludzie,którzy sie nimi opiekowali zabrali kotki do domu, długo szukali domu razem,ale nie udalo sie za chwile kotka /nie ich kotka/ przyniesie im nastepne maleństwa:(
  7. Tez tak myślę:)
  8. Dziekuje Murko za rozliczenie:) Cieszę sie,ze Apsik na plusie:)
  9. I z powodu Zorki i jeszcze jakies przeczucie...sama nie wiem.... wyslalam do pani smsa,ze wizyta przedadopcyjna bedzie w tym tygodniu,ale żadnego odzewu....
  10. Tak,to ten,chyba go widziałaś jak byłaś u mnie.Długo czekał na pomoc. Był jeszcze jeden,bardzo podobny,ale już go nie widze.
  11. Napewno jest przeziębiony,kicha,chyba kk jak Ala wróci z W-wy zapytam czy znajoma mogłaby podjechac i zrobic zdjecia Ala dzwoniła,nie ma dostepu do internetu,a była ciekawa jak klimatyzuja sie koteczki u malagos:) przeczytałam jej to co napisała malagos Herman rowniez ma sie dobrze:) juz byl na rekach i mruczał:) będzie dobrze:)
  12. Dziekuje Tyska za wstawienie zdjęć Kacperka:) Kocurek dzisiaj pojechał do lecznicy,wraz z karma i drapakiem od yossariany koszt transportu 50zl Kacperek jest miziaczkiem,ale tak jak pisałam wczesniej nie mozna go włozyć do kontenera,buczy,fuka i gryżie były problemy...ugryzł mnie,ale sie udalo
  13. Dziekuje Madie:) Mam nadzieję,,,,,,,,ze okaże się,,że Bakus chociaż troszeczke widzi Bakus,i Leonek i Kajtus to kochane miziaczki:)
  14. Cieszę sie malagos,że są juz u Ciebie:) nie wiedza bidulki,że to juz domek staly...na zawsze..... jeszcze strach w oczach....ale niedługo będa fotki koteczek na kolankach:) malagos,bardzo Ci dziekuje:)
  15. I wesoly "autobus" pojechał do Warszawy:) tak sie ciesze,ze koteczki jada do malagos:) i Bakus do Madie:) moze jak Madie pójdzie z nim do okulisty,to sie okaże.ze bedzie widział...chociaz troszke taka mam nadzieje
  16. Zdjęć kilka zrobiłam wysłałam do Tyski, rozmawiałam z Pania Doktor,Kacperek pojedzie do lecznicy,trzeba go przed adopcja wykastrować transport tez juz załatwiłam
  17. Złapany:) Chciałam Ci opowiedziec o tej łapance,ale chyba nadal masz popsuty telefon kotek miziaczek,ale nie mozna go wlozyc do kontenerka,bo prycha i buczy:) będzie z tym klopot to chyba kocurek,bo taki duży,kotki sa mniejsze na imie dostał Kacperek:)
  18. Niestety złapałam /jeśli tak mogę napisac / nastepnego kota. No moze,nie niestety...tylko dobrze,już wczesniej chcialam mu pomoc,ale zawsze miejca w lecznicy byly zajete a teraz sie udało,chociaz nie bylo łatwo,bo kotek owszem dał sie pogłaskac,ale do kontenerka juz nie chcial wejśc a to duze kocisko,napewno wazy z 5kg,ale nie wiem juz teraz sama jakim cudem sie udało zostal podrzucony pod blok w listopadzie,i tak długo czekał na pomoc:( ale karmiłam go 2 razy dziennie,więc zabiedzony nie jest,tylko bardzo zmęczony tułaczka,zziebniety okrutnie zjadl,i cały czas śpi
×
×
  • Create New...