-
Posts
26666 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by DORA1020
-
Na razie szukam skarbnika może ktos sie zglosi na ochotnika? Sunia wazy 8kg,na poczatku miała podkulony ogonek,ale teraz juz wszystko w porządku,nawet biega za piłeczka,lubi dzieci,w domu jest wnuk pana Mariusza,Roxi go polubiła,jest młodziutką sunia,wydaje mi sie,że może mieć ok .roku ale z psiakami to chyba ostrożnie jak była w garażu u znajomej,to chciała "zjeść" psiaczka małego,który tam mieszka,a w hoteliku są psiaki i jest wszystko w porządku,więc nie wiem co do sterylki to wet zdecyduje kiedy
-
Deklaracje stałe: Elficzkowa----10zł /wpłata w lipcu 20zł/ Elficzkowa podwyższyła deklaracje do 30zł miesięcznie Jednorazowe Poker----40zł Nesiowata---20zł bakusiowa----100zł buenos---100zł /na moim koncie/ terra----50zł Nadziejka z bazarku---63zł Ingrid44----150zł ------------------------------------------------------ 18.07.2019 wpłata od wiolhelm 343zł Wydatki: Transport----50zł hotelikowanie od 15.06.2019 do 15.07.2019------350zł sterylizacja---145zł odrobaczanie---10zł
-
Roxi juz bezpieczna w hoteliku w Lubyczy Królewskiej. Jednak potrzebne są stałe deklaracje,żeby sunia spokojnie czekała na dom. Również brakuje funduszy na sterylizację,koszt sterylizacji 150zł. Bardzo proszę o pomoc malutkiej sunieczce. ---------------------------------------------------------------------------------- Roxi już wysterylizowana lubi towarzystwo psiaków,lubi bawic sie z kotami,lubi dzieci:) kocha wszystkich:) sunia marzenie:) Dzisiaj...15.07.2019 sunia jedzie do hoteliku u Murki. Konto Murki Alior Bank 66 2490 0005 0000 4500 9421 4126 Malutka jamnikowata sunia biegała w sobote po głównej,bardzo ruchliwej ulicy,z wywieszonym ozorkiem,było bardzo gorąco. Za nia dwa psy.Od razu wiadomo było,że sunia ma cieczke.Chciałam suni pomóc,ale nie mam miejsca,żeby ją przetrzymać chociaz na godzine,żeby znależc rozwiązanie. Na szczęście udało mi się ,sunia u znajomej w garażu mogła poczekac chwile na pomoc. Zadzwoniłam do Murki,niestety u niej nie było miejsca.Więc skontaktowałam sie z hotelikiem w Lubyczy. Nigdy nie miałam tam psiaka,więc sie troche obawiałam.W dodatku to bardzo daleko,musiałam na cito szukać transportu. Na szczęście udało się.I sunia już bezpieczna. Jest bezpieczna,ale duże koszty pomocowe,jak zwykle wszystko opiera sie o kasę. Koszt miesięcznego pobytu w hoteliku to 350zl.Do tego dochodzi szczepienie,odrobaczenie,odpchlenie,i po zakończonej cieczce sterylizacja. Bardzo prosze w imieniu Roxi o pomoc.O pomoc finansową. Z góry bardzo dziękuję.Wiem,że Roxi może na Was liczyc.
-
Dziekuję za info:) Oczywiście poprosze numer tel do Rafała /chyba wszystkie Rafały sa super:)/ i do tego nowo powstającego hoteliku k/Tomaszowa ja musiałam suni pomóc natychmiast,udało mi sie ja umieścic u znajomej w garażu na kilka godzin a pózniej telefony......do Murki,do Lubyczy,szukanie transportu,kogos kto chciałby i mógłby zawieżc sunie na już w dodatku tak daleko od Szczebrzeszyna z panem z hoteliku negocjowałam długo,chciał 15zł za dobe,powiedziałam,że nie ma takiej opcji w końcu zgodził sie 350zł za miesiąc,płatne po miesiącu pobytu/to tez było do negocjacji/ sunia malutka,prawdopodobnie waży 7,5kg,jamnikowata,myślę,że szybko znajdzie dom może znajdzie się dom,który zeche ja sam wysterylizować,tak jak było z Bellą.
-
Zabrałam ja do hoteliku w Lubyczy Królewskiej biedna malutka była bardzo przerażona założe jej wątek,tylko czekam na zdjęcia z hoteliku to mój pierwszy psiak w tym hoteliku,troche sie boję,na szczęście hotelik poczeka z płatnpścią na koniec miesiąća niestety sunia będzie musiała tam przebywać min 2 miesiące,w tej chwili ma cieczkę,a po cieczce chyba minimum miesiąc musi poczekac na sterylkę
-
Wczoraj zgłosiłam do gminy rodzine,w której sa dwa psiaki na półmetrowych łańcuchach Naprawdę nie wiedziałam co robić,dwie osoby zgłosiły problem do mnie,a przecież same mogły iść do gminy czy na policję poszłam tam i fatktycznie potwiedziło się dwa małe psiaczki,jededn na półmetrowym łańcuchu,drugi na półmetrowym sznurku:( i jeszcze jeden problem starszej kobiecie,inwalidce podrzucja kotki:( w tej chwili sa trzy kotki jedna ma 4 małe,ok.miesięczne kotki,druga 3 lub 4 kotki,trzecia chyba trzy trzecia kotka wyniosła gdzieś te kociaki,wróciła w kiepskim stanie kotki to dzikuski:( przychodzą na jedzenie/pani emerytowana nauczucielka karmi te kotki jednak toytalne dziki:( wczoraj zgłosiłam do gminy sterylkę dwóch kotek ale pani nie zaniesie tych kotek,kobieta jest inwalidką,porusza się o kulach