Ja zostawilam mojego Podhalana Mamie, jak wyjechalam do Kanady, on oczywiscie tak bardzo tego nie przezyl bo zostal w tym samym domu i z ludzmi, ktorych znal. Jak przyjechalam po 2 latach to bestia sie zachowywala jak by mnie wcale nie znala.
Pewnie Dorota ma racje z tym odwiedzaniem, ale tez tak do konca nie wiem. Tym bardziej, ze on w miedzyczasie byl u Twoich rodzicow i dobrze sobie radzil. Wspoczuje Ci :(:(