Zgadzam się w 100% z Asią. Ja juz miałam historię z Hotelem - właściciele cudni, mili i uprzejmi, ale psy jeść dostawały za mało... itd itd.
Teraz np. bardzo cenie sobie DT u p.AlinyS w Jej domu. Warunki sa skromnę, nie jest to żadna willa, ale tam sie psa naprawde szanuje i kocha. Dlatego dzisiaj jedzie do Niej kolejny "mój" pies...
A ten psiak koniecznie powinien trafic do wspaniałego DT/Hotelu, gdzie po miesiącu nie usłyszy się, że pies pokazał zęby więc do widzenia... (prawdziwy przypadek wspomnianego na początku Hotelu).