Wiewiórka
Members-
Posts
462 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Wiewiórka
-
Tak na razie tyle za kilka minut wyślę reszte. 1. Strasznie sympatyczna ruda suczka ok 5 lat 2. Starszy pies z depresją, nie reaguje na jedzenie, gwizdanie, praktycznie na nic przez 40 minut nie zmienił pozycji 3. Przygnębiony burek 4. Hiena, tak się cieszyła na widok człowieka że zaczeła latać po boxie z miską w pysku skakać i piszczeć 5. Bardzo przyjaźnie nastawiona do człowieka młoda bullowata sunia
-
W Sosnowieckim schronie jest śliczna beżowa sunia amstaffa ok 3-4 miesiące radosna i przyjazna
-
Nie wiem, tak jak mówię nie mam warunków na tymczasa ale w krytycznej sytuacji mogę jakiegoś zwierza 3 dni przetyrzymać. Już wysłałam zdjęcia wcześniej, wieczorem będą ale i tak nie wszystkie bo mi aparat szwankuje i nie wiele się da z nim zrobić. Może by jakąś skarbonke otworzyć? Bazarki itp itd na te nasze sosnowieckie bidy
-
UWAGA ALARM! Byłam dziś w schronisku, 1 primo to beżowy psiak ok 3-4 lata, średni bo do kolana pies jest po wypadku, jest chyba sparaliżowany nie może stanąć na tylnich nogach, wogule nie może się ruszyć! Tylnie łapy ma całe poobdzierane. Jest dosyć chudy. Nic więcej nie mogłam się dowiedzieć bo jak zwykle zostałam opieprzona przez pracowników i powiedziano mi dowidzenia. Nie wiem ile pies jest w schronie ale wciąż siedzi na kwarantannie, chciałam go wziąść... nie mam warunkuw na tymczasa ale chciałam go wziąść chociaż do weta bo chociaż stan psa jest zły weterynarz go nie oglądał. Ale jak zwykle usłyszałam PIES JEST CHORY, NIE ADOPCYJNY. Musimy go koniecznie wyciągnąć bo nie wiem ile tam porzyje jeśli nie umie nawet dowlec się do miski z wodą. Mam zdjęcia, komu wysłać tym razem? Oprucz tego biedaka są 3 szczenięta, malusieńkie z jednego miotu. Mają strasznie wzdęte brzuszki i wyglądały na dość słabe, strasznie brudne ale urocze, nie będą duże. Reszte napisze jak ktoś wklei zdjęcia.
-
U mnie bardzo dobrze, moja Pati na 2 godziny trafiła do schronu ale odrazu ją odebrałam a cała sytuacja bardzo mnie zmobilizowała i teraz mieszkam sobie z Pati moim szczurkiem i moją ukochaną w ładnym mieszkanku w ładnej okolicy i wszystko układa się naprawde cudownie, tylko śmierć Mani strasznie mnie dołuje:(