Jump to content
Dogomania

Awit

Members
  • Posts

    11562
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Awit

  1. Sylwiaso Mundzia na pewno chętnie by wzięła buzi i głaska, Szarik raczej mniej:-) Ogonek dziękuję!
  2. Tak są nowe:-) Otrzymałam 50zł od znajomego z poza dogo, od PawłaB, dziękuję mu bardzo!!!!! I Mundzia znowu mieszka w kojcu z Szarikiem. Tego dnia co Szarik nie chciał wrócić do kojca, P.Małgosia przeniosła go do innego, ale po wieczornym spacerze Szarik sam wszedł do Mundzi i już został z powrotem u siebie z nią:-) Jak jedzą, P.Małgosia jest z nimi i diablica nie wyjada Szarikowi. Mundzia biega z Szarikiem, Reksem, Dosią, bega jak szalona, po kwiatkach też. Podskakuje, skacze ale jest hamowana przez P.Małgosię. Przybiega się przytulić, dostać głaska. Jest mniej więcej w wieku Szarika, ale ma w sobie duuużo więcej energii. Wiecie, ulżyło mi, martwiłam się o nią, a tak przy nim, może nabierze trochę ogłady....
  3. A ja mam dwie dobre wiadomości: -otrzymałam wpłatę od znajomego dla Szariczka-50zł, od PawłaB. Bardzo mu dziękuję!!!! -dzwoniłam do Pani Małgosi i wyobraźcie sobie, że psy mieszkają w jednym kojcu calutki czas:-) Wtedy kilka godzin Szarik posiedział w kojcu obok Mundzi, a wieczorem po spacerku zwyczajnie wszedł do swojego i Mundzi kojca i wszystko jest dobrze:-) Pani Małgosia nie wie, co było przyczyną tamtego zachowania, może jakiś niepokój związany z rodziną która była u Pani Małgosi, może złapał jakiegoś stracha, nie wiem. Ważne, że się dobrze czuje, biega uśmiechnięty, szaleje z Reksem, Mundzią i troszkę z Dosią, troszkę, bo Dosia pobiega i szybko wraca do domku. Już się nauczył bawić zabawkami:-) Jak jedzą to P.Małgosia jest z nimi, i Mundzia mu nie wyjada.
  4. Coś pięknego-Dunia we własnym domku:-) Powodzenia!!!!!!
  5. A może on na noc gdzieś poszedł, gdzie spędzał noce do tej pory. Kurcze, pieseczku odnajdź się....
  6. Myślę podobnie jak Czorcik, nie znają facetów i dzieci i na wszelki wypadek powarkują. Co do oczu, to ja bym była za homeopatycznymi np ze świetlika albo homeoptic. Zdjęcia śliczne, one są takie ładne!!
  7. Bardzo się cieszę, że pies już nie jest na ulicy. Wg mnie też powinno być odwrotnie, czyli robaki a potem szczepienie, ale nieraz wybierają ważniejsze, czyli zaszczepienie. U nas w schronie często szczepią na wściekliznę przy adopcji i dają tabletkę na odrobaczenie aby podać następnego dnia.
  8. O mateńko, czyli jednak oba oczka:-( Jaki sierotek, jak psina bezdomny to serce boli, ale jak nie ma domku i niepełnosprawny to serce się rozrywa na kawałki. Maciusiu mam nadzieję, że zaświeci dla Ciebie słoneczko, chociaż Ty na oczka już go nie zobaczysz, ale usłyszysz swojego człowieka, poczujesz noskiem i ciałkiem....
  9. O Boże, żeby to był dobry domek! Trzymam kciuki, tyle czasu chłopaki bez domu, to byłoby wielkie szczęście gdyby Rysiulek miał domek.
  10. Ale fajną ma kaczkę, też bym chciała kaczusię dla mojej:-)
  11. Bardzo dobrze, że go wzięliście, że ma swoje miejsce... Jak tylko można, to nie powinno się zostawiać swojej miłości u weta:-(
  12. Samochodowa sierotka, cudne ma te uszka, w ogóle śliczna taka delikatnie długowłosa będzie....
  13. To Portos będzie miał dom??:-) U tego sąsiada u którego mieszkają i są zadłużeni?:-)
  14. Super, że ma dom! Ruda z czasem się nauczy żyć bez niej.
  15. No właśnie, podobnie mają małżeństwa po iluś latach, wszystko ok, tylko śpią każde w swoim wyrku:-) W tygodniu zadzwonię, mam nadzieję, że Szarik już psychicznie doszedł do siebie.
  16. O matko, baardzo bardzo Wam współczuję:-( Jak to przez ogórka, zjadł kawałek ogórka konserwowanego czy kiszonego i dostał niedrożności jelit? Aż niewiarygodne. Lili jak będziesz mogła, napisz coś więcej, co lekarz powiedział, ja myślę, że psy co niektórych z nas też jadły nieraz jakiegoś ogórka, czy paprykę, czy cokolwiek innego....
  17. No proszę, zaglądam by zajrzeć a Zuzu w domeczku, super!!
  18. To na listeczkach jest po prostu artystyczne
  19. Tak Czorcik, ja wierzę, że ona właśnie daje z siebie wszystko z tej radości... Tam była taka samowolka, wszystkie razem, więc za bardzo nie miała tyle odwagi, tym bardziej, że była większa Aza, Grafit, Graf. A tu Szarik spokojniutki i cichutki, to w końcu próbowała przejąć dowodzenie. Ale Pani Małgosia czuwa i nie będzie pozwalała na niewłaściwe zachowania.
  20. No śliczny jest:-) A co z tym jąderkiem, czy tylko jedno usunie to które nie zstąpiło, a drugie zostanie żeby chłopak się rozwinął? Pechowiec malutki.
  21. Cudne są białe pieski:-)
  22. I dzwoniłam.... Szarik nie może być z Mundzią, zaczął tracić poczucie bezpieczeństwa. Mundzia jest energiczna, jak skacze na siatkę to nawet po Szariku:crazyeye: Wyjada mu żarcie. Dziś Szarik nie chciał wrócić do kojca po spacerku, a zawsze wracał chętnie. Więc P.Małgosia podjęła decyzję o przeniesieniu Szarika do innego kojca. Mundzia została w jego, bo tamten jest częściowo bez dachu, a ona jest bardzo skoczna. Szariczku wybacz te stresy!!
  23. A właśnie:-) Ciekawe czy po tygodniu życia w luksusie i po kąpieli wyglądają inaczej. Chociaż gdyby były długowłose to różnica byłaby znacząca:-)
  24. Zadzwoniłam dziś po południu do pani Małgosi i ręce mi opadły, tzn całe moje pozytywne myślenie odpłynęło:-( Dziś pani Małgosia przeniosła Szarika do innego kojca, bo nie chciał po spacerku wejść do kojca<a zawsze wchodził chętnie>. Mundzia jest tydzień w tym samym kojcu co Szarik i niestety zdominowała Szariczka. Jest bardzo energiczna, żywiołowa, jak widziała P.Małgosię na zewnątrz to skakała, podskakiwała przy siatce tak wysoko, silnie, nie zwracając uwagi że wskakuje na Szariczka. Wyjadała mu jedzenie z miski. Szarik stał się smutniejszy i lekko przestraszony. Nie można pozwolić, aby Szarik został całkowicie zdominowany a ponieważ Mundzia jest wyjątkowo skoczna, została w tym kojcu, bo jest w całości zabezpieczony od góry. A Szariczek został przeniesiony do drugiego. Jeśli będą osobno to koszt jednego z nich wynosi ok 360zł/m-nie. To Mundzi brakuje jakieś 140zł. Wg mnie przez te parę dni Mundzia pokazała na co ją stać, a pełzanie to jej reakcja na strach przed nieznanym. Guliwer był dziś w Nosku, mam nadzieję, że wpadnie i napisze co widział. Edit: Nie wiedziałam, że ona jest aż tak żywiołowa......... Guwlier i czorcik też nie wiedzieli........ Pani Małgosia zaszczepiła ją na wirusówki, jaka kwota jeszcze nie wiemy, ale jak się dowiemy, to przeleję.
×
×
  • Create New...