Boże:-(
Zmroziło mnie, biedna sunieczka, jak jej strasznie współczuję:-(
Tyle stresów i tak umrzeć:-(
Podczytywałam wątek, trzymałam kciuki, wczoraj byłam chora i nie wiedziałam czy się dały złapać.
Ale miałam nadzieję, że są już bezpieczne:-(
Cieszyłam się, że jak dadzą się złapać to będą w M.Nosku, bo znam ten hotelik, moje dwa psy tam są.
W sobotę wieczorem o nich z P.Małgosią rozmawiałam, że jak się nie złapią to będzie miała miejsce dla takiej suni i chciałam by dały się złapać, by już nie były na tych działkach.
Boże, dlaczego Ona musiała tak umrzeć:-(
Jhet współczuję Ci, bardzo Ci współczuję.
Mam nadzieję, że sunia została pochowana i leży w spokojnym miejscu:-(