Jump to content
Dogomania

Awit

Members
  • Posts

    11562
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Awit

  1. Ale dogo narozrabiało z tym wywaleniem wszystkiego.\ Wklejam wpłaty kwietniowe: Wpłaty: 02.04: 50.MalgorzataD<+170zł na koncie mam na następne m-ce> 02.04: 10.Ronja 05.04: 10.Danavas 06.04: 20.Olusia88 12.04: 10.Olena84 13.04: 50.Winter7 Dziękuję!! Bardzo dziękuję!!
  2. Na dziś na koncie mam następujące wpłaty 02.04: 20.Mimiś 04.04: 273.Agnieszka_K Czy te konto jest aktualne i na nie wysłać i zmienić te co jest w 1 poście na te poniżej? ul. Legionów 55/1, 05-200 Wołomin, nr konta NORDEA BANK POLSKA 77 1440 1387 0000 0000 1256 7437 I może wyślę pod koniec kwietnia, może jeszcze jakieś wpłaty przyjdą, dobrze?
  3. O mateńko, bidna, bezdomna i jeszcze tak ciężko chora:-( Losiczka, gdybyś jej nie wzięła ona umarłaby tam na ulicy.
  4. Matko koszmar jakiś, tyle dni pracy, w szoku byłam jak mi czorcik powiedziała wczoraj o tym co dogo zrobiło. Wczoraj nie mogłam wejść a wam się udało. Potem powpisuję wpłaty skoro nic nie ma. Sharka odtworzyć bazarek, współczuję Ci. Ale jesteś dzielna, już to zrobiłaś. Dobrze, że prowadzę płatności w wordzie, wklejam to co poznikało [B]KWIECIEŃ[/B] Saldo z III: -368. Wydatki: -150.<za sterylkę wpłata na konto Sterylkowej Skarbonki> Wpłaty: 02.04: 200.Znajomy z poza Dogo 03.04: 50.Dostrota 05.04: 10.Danavas 10.04: 15.ogonek2
  5. Chciałam spytać czemu kąpanie, czy się wytarzała czy co. Ale sobie przypomniałam, że przecież Nora nie była chyba nigdy kąpana:-)
  6. [quote name='malvaaa'] Awit a przytyła troszkę? Lolka to taka typowa starsza pani :)[/QUOTE] Jak ją głaskałam to czułam kręgosłup i kości miednicy pod ręką. P.Małgosia mówiła, że on już przytyła.... Być może to też jej budowa, że ma bardziej wystające kości, wygląda ok, ale nie wyobrażam sobie jak musiała być chuda, to jak te kości musiały jej sterczeć........ Biedna, jak musiała głodować....
  7. Cieszę się, że ma już swój dom!!
  8. Miała miała, na wsi tam gdzie się przybłąkała, tylko starsza dziewczynka. I w Nosku, młodsze dziecko, ale starsze od Sharki dziecka. Względem dzieci wszystko zawsze było dobrze, ona jest taką pozytywną suczką, uśmiecha się, merda, tam na wsi dziewczynka ją tuliła i było w porządku.
  9. Dziś otrzymałam wpłatę dla Ninki, naszego potworka 20zł.:-) Dziękuję!!
  10. Dziś przyszła wpłata od Mari23 10zł. Dziękuję!! Jutro prześlę, chyba jutro, prześlę Karwusi to co mam.
  11. Ciekawa jestem jak nasza Norka dziś dzień spędziła... Bo dziś też miała kontakt z dzieckiem chyba. Z małym dzieckiem. Mam nadzieję, że była nadal grzeczna...
  12. Pamiętam, mam ich jeszcze w komórce, ona kochana tak potrzebowała czuć się czyjaś:-) [quote name='sharka']utrzymanie suni biorę na siebie, tzn rodzice biorą a ja im pomogę z zakupem karmy :] Mundzia/Nora nie potrzebuje wpłat :)[/QUOTE] Sharka, żeby tak żywcem brali do nieba, szłabyś na przodzie:-) [quote name='barb']Bardzo się cieszą, tylko niektóre pracują i nie mogą spontanicznie przejawiać radości...[/QUOTE] Niektóre pracują, cieszą się bardzo, tylko nie mogą tego okazać na necie:-) Marta dziękuję Ci bardzo za ogłoszenia dla Szarika! A nuż ktoś zadzwoni...:-) Czytałam i czytałam jak też Nora się zachowuje, i jestem z niej dumna:-) Obym dumna była nadal..... Sharka książeczka idzie jutro. Edit: Otrzymałam dziś 200zł od znajomego z poza dogo, któremu bardzo bardzo dziękuję!!! A jutro przeleję 150zł za sterylkę.
  13. Przyszła wpłata 10zł od Ronji, dziękuję! I przyszła wpłata stała od MalgorzatyD na kilka m-cy 220zł. Edit: Opłaciłam hotelik za kwiecień, 300zł.
  14. Marta dziękuję! Mam wieści od sharki, ale niech sama napisze. Trzymajmy kciuki, trzymajmy.
  15. Tzn wiem, że dziś też jest aniołem w podróży. Jak ją wiozłam do Noska też ładnie jechała i do weta z P.Małgosią też ładnie jechała.
  16. Oj Dogo ja nie krzyczałam tylko z troską pytałam:-) Tak zrozumiałam, jakby ktoś bez zastanowienia obiecał. Ale oczywiście wiem, że bywają różne sytuacje. Często niezależne od człowieka.
  17. Kinia a ten advantix to gdzie się kupuje? Ja w kakadu chciałam coś kupić i najtańsze krople były za 30zł, na jednorazowe użycie. Na tyle mnie nie stać. Wysłałam swoją deklarację dla chłopaków.
  18. Byłby były:-) Dosia ma coś w sobie, tyle wdzięku i delikatności. Zanim zjadła kęsik paróweczki, ostrożnie powąchała i dopiero łaskawie wzięła:-)
  19. Wygłaskany i nakarmiony smaczkami przez sharkę:-) Byłam świadkiem. Smaczek który moje psy maja na pół, i jedzą i jedzą, Bast pożarł w kilka sekund. Ja też mu dałam kawałeczek paróweczki, łakomczuch okrutny łakomie zjadał:-)
  20. Odwiedzam Was. Eva miło było Cię poznać:-) Też myślę podobnie, Pola była kilka lat jedynym psem, żyła w spokoju z jednym człowiekiem. I trudno jej przyzwyczaić się do obecności iluś psów dookoła i hałasu.
  21. Poznałam dziś Lolę:-) Kochana jest, taka spokojna, taka delikatna, wzięła paróweczkę tak bez łakomstwa. Wygląda na zrównoważoną sunię.
  22. Jak zajechaliśmy do Noska, psiaki czyli Szarik i Mundzia i Bast biegały. Szarik wkładała mordkę i nawet polizał rękę przez pręty ogrodzenia:-) Brał parówkę z ręki, ale za głaski dziękował i się odsuwał:-) Śmieszny on jest, teraz widać jaki ma ten nosek dwukolorowy. Od dziś Szarik mieszka sam w kojcu. Zobaczymy jak mu będzie:-) Nie mam pomysłu skąd brać kasę Asiaczek, wiesz? Los nie dał mi głowy do interesów.
  23. Jeszcze chcę zapytać, sharka czy mogę napisać któregoś dnia do ciotek, które wpłacają na Mundzię, że jest w BDT i że już Mundzia nie potrzebuje wpłat?
  24. Dojechali:-) Oczywiście zapomnieliśmy z Noska wziąć karmy i książeczki. Sharka z bratem i Mundzią pojechali, ja zostałam czekając na męża, w aucie okazało się, że zapomniałam od P.Małgosi telefonu. Poleciałam po telefon, ruszyliśmy, dzwoni Sharka, żebym jej powiedziała jaką karmę je Mundzia, w tym momencie przypomniałam sobie, że książeczka została, poleciałam po książeczkę. W książeczce nie ma wpisu o sterylce, bo oni nie wpisują jak człowiek nie poprosi, ale sterylka była na pewno i poproszę wet o zaświadczenie i wyślę. Ale jutro wysyłam książeczkę. Szczepienia wpisane, tylko przy wirusach brak pieczątki lekarza. Sharka było mi bardzo bardzo miło poznać Ciebie i Twojego brata:-) Od dziś Mundzia jest poznanianką. Nie rodowitą oczywiście. Sharka ja Ci bardzo bardzo dziękuję, za wszystko co zrobiłaś dla Mundzi. Ja nawet bym nie śniła, że Mundzi los może tak się odmienić. A już w ostatnich dniach, tak szybko się potoczyło wszystko, jakby sen był. Wszystkim cioteczkom, wujkom, WSZYSTKIM bardzo dziękuję, bardzo, za każdą wpłatę na Mundzię, za wspieranie, za bycie na wątku. Gdyby nie wy, nie wzięłabym Mundzi od kuzynki, a tym samym jej los byłby przesądzony. Kuzynka nie mogła jej zostawić na pewno, zgłosiłaby ją do gminy, oni by ją wzięli i wypuścili w sąsiedniej wsi. Bo tak robią tam z psami, po losie Livki wiem, że tak robią. Mundzia albo straciłaby życie pod autem, albo zostałaby zabita przez wiejskich gospodarzy. Zadusiłaby kurę innemu i po Mundzi. Wiemy jak na wsi niektórzy potrafią traktować psy. Dzięki Wam Mundzia żyje i jest szczęśliwa. Sharka napisze, jak Mundeczka się zachowywała jak przyjechaliśmy. Radości nie było końca, wtulała główkę i skakała. Ale skakania się oduczy. Edit: Dzwoniłam do wetki z drogi, chciałam podjechać po wpis do książeczki o zabiegu, ale się nie dodzwoniłam i nie wiem czy w ogóle gabinet był czynny. Poproszę o zaświadczenie i doślę jak tylko mi napisze. Od sharki wiem, że Mundzia jest aniołem w podróży. Teraz będę się martwiła jak ona będzie tam chodziła. Za bramę wyjść za bardzo nie chciała, P.Małgosia wyszła to i ona poszła, troszkę była zestresowana, pewnie myślała sobie w tej główce, że coś chcą z nią zrobić, zabrać, wywieźć. Cioteczki. Jeśli któraś by mogła deklarację Mundzi przeznaczyć na mojego Szarika będę przeszczęśliwa. Wiem, że życie drogie, nieraz nie możemy doczekać się, żeby pies już nie potrzebował pomocy, bo albo w zyciu coś się dzieje, albo tyle innych psów w potrzebie. Ale gdyby ktoś mógł, choć jednorazowo, albo od czasu do czasu, bardzo chętnie przyjmę:-)
×
×
  • Create New...