:-(:-(:-(
Nie ma zdjęć i nie wiem czy w ogóle będą czy w ogóle zobaczę tego psa i co dalej będzie:-(
Pojechałam, sąsiadka równo ze mną przyszła, ja byłam z córką, jej chłopakiem i psami.
Pomyślałam, że jak będą moje psy to tamten będzie bardziej otwarty, może się pobawią itd.
Przyszła właścicielka bez psa...Serce mi stanęło, machnęła ręką, że jest tam czyli pewnie w domu.....
Nie chcę opisywać szczegółów, ale dzwoniłam na pogotowie, gdyż była w fatalnym stanie zdrowia!!!
Trzeźwa, fakt, ale musiałam to zrobić, bo jakby zeszła ze świata to mogłabym mieć prokuratora za nieudzielenie pomocy.
I poczucie winy....
Nie wiem co teraz będzie, sąsiadka z jej chłopem nie gada.
Prosiłam by czuwała.
A tam są 3 psy. Dramat:-(
A jak sąsiadka zobaczyła nas idących, to padło zdanie "O już wzięliście tego psa".
Taka Moja Tereska jest podobna do tego psiaka