Jump to content
Dogomania

zuzia63

Members
  • Posts

    683
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zuzia63

  1. Ania, a ja tak zapytam nieśmiało - jaka część Warszawy
  2. No nie wytrzymie tego, moja ukochana sunia!:multi:
  3. Dzięki Jagoda, Twój wczorajszy telefon trochę mnie podbudował:buzi: wetka dzwoniła - wychodzi zapalenie woreczka żółciowego,za chwilę wychodzę na kroplówkę i mam nadzieję, że dzisiaj zrozumiem co do mnie mówi. Już teraz rozumiem jej wczorajsze zachowanie - ból. (dzisiaj klientka mi opowiadała, że jak ją dopadł taki atak to ręce i ściany gryzła) (Majka waży 4,80:lol:a nie 4,20)
  4. Biedny DJ, w dosłownym tego słowa znaczeniu...:-( Czy jeszcze jakaś [B]Dobra Dusza[/B] mogłaby wspomóc maleństwo?
  5. [B]stoko_raz[/B] a możesz coś skrobnąć o sobie, bo nie wiem czy wiesz, ale my tutaj wszystkie i tak Cię prześwietlimy;) I myśl o Kodince, bo to wspaniała sunia!
  6. Lara, dobrze, że już jesteś, bo bez Ciebie tu jak bez ręki:lol:
  7. Kodinka jest w domu tymczasowym u zuzki, poczekaj, zuzka wejdzie na wątek i jakoś dogadacie się co do wizyty
  8. [quote name='Jasza']Żeby ich spiekło na amentus w takim razie..i żeby ich moskity zeżarły....:angryy:[/quote] O to,to! Święte słowa!
  9. [quote name='Jasza']Przystojniaku, czemu nikt nie dzwoni?[/quote] bo ludzie teraz myślą, jak pozbyć się swojego psa i jak będzie w tej Tunezji...:angryy:
  10. [quote name='stoko_raz']...czy wymaga właściciela z doświadczeniem, który może sobie poradzić z pokazującym się najwyraźniej [B]pokaźnym[/B] [B]temperamentem[/B] :) jest rzeczywiście przepiękna :loveu:[/quote] Pokaźny temperament to ma boksio w mojej rodzinie - już dwa razy zjadł całe mieszkanie. Myślę, że Kodinka jest normalnym, szczęśliwym psem... a że sobie wyszła przez okno, no cóż - pokazała [B]zuzce[/B], że trzeba zamykać okna przed złodziejami;)
  11. Stefciu, wysłałam pieniądze na twój hotelik... będzie dobrze
  12. Wysłałam dzisiaj pieniądze dla DJa. Dlaczego temu psu tak się nie wiedzie...:-(
  13. Taka dziwna niemoc mnie ogarnęła... i poczucie beznadzieji... majka - chora zwierzaki w akwariu - chore borys - operacja oczu I tak jak psa można zaprowadzić do weterynarza i leczyć, tak moich aksów nie da się wziąść na ręce i zanieść... I gdzie? Do ZOO? Niby jest weterynarz od płazów, ale jak mam to zrobić? W taki upał po drodze się ugotują... Wszystko do bani!
  14. nie mam już dzisiaj siły nic pisać, prosić, wołać, przypominać... totalna niemoc i zwątpienie...
  15. Baranku, będzie dobrze. Tylko jeszcze troszeczkę poczekaj.
  16. Kodinka, moje słoneczko, pamiętam o tobie. Tylko proszę, nie wychodź przez okno:cool3:
  17. Oj, Stefek, nie masz coś powodzenia:shake:
  18. Teraz już trochę głośniej przypominam o złotóweczkach dla DJa:mad:
  19. [quote name='A&S']a z tatuażem nic nie wiadomo??? Było sprawdzane?[/quote] jak nie ma komu głowy pod brzuch wsadzić i zobaczyć, czy to pies czy suka, to Ty o tatuaż pytasz... ręce opadają...
  20. od natłoku fachowych określeń mam mętlik w głowie, muszę to uporządkować, żeby głupot nie wypisywać śledziona i nerki ok, wątroba jak u bardzo starego psa, który przez pół życia miał przewlekłe zapalenie krew ma tak gęstą, że natychmiast krzepnie, po wielkich bojach pobrane trochę, wyniki jutro przed południem i chyba dopiero jutro, jak już będę spokojniejsza, rozmowa z wetką... -rano, jak zwykle radosna, obiegła całe osiedle, później drzemka do 10:30 -o 11 wyszłyśmy na spacerek przed obiadkiem, załatwiła sie normalnie, dopadła do trawy i po paru minutach zaczęła wymiotować białym śluzem (pianą) i tak 3-4 razy -w domu nie chciała jeść i zaczęła się bardzo dziwnie zachowywać-wciskała się w najciemniejsze, najmniejsze kąty (pod meble, za pralkę), znowu wymioty -jak zauważyłam, że stoi przy drzwiach, wyprowadziłam na spacerek-weszła na trawę, zrobiła kilka kroków i po prostu się przewróciła:-( po chwili chciała wstać i przewróciła się na drugi bok, widać było, że nie ma siły ustać na łapinkach (mój borys takie śmieszne bryknięcia robi na trawę, więc jeszcze się nie denerwowałam) -zdenerwowałam się dopiero jak zaczęła wczołgiwać się pod krzak i przestała reagować na mój głos i wszystko co się wokół działo, żadnej reakcji nawet jak odchodziłam-co jest bardzo dziwne, bo ona nawet do łazienki za mną chodzi i cały dzień nie spuszcza mnie z oczu, było jej wszystko jedno, leżała taka zrezygnowana pod tym krzakiem i nawet głowy nie podnosiła:-( ale już jej lepiej, bo czeka na jedzenie i głośno się upomina biedna, nie jadła cały dzień, a przy jej apetycie to jak całe wieki... aby do jutra...
  21. Już drepcze po kuchni, macha ogonkiem... za chwilę wychodzimy na dalsze tortury wcześniej dostała 3 zastrzyki, ale z nerw nie pamiętam jakie... wyć mi sie chce:placz:
  22. Majka chora, przewróciła się na trawniku i nie mogła podnieść:placz: Ze wstępnych oględzin wygląda na bardzo chorą wątrobę, już jesteśmy po pierwszej pomocy, na 17:30 zapisane usg:-(
  23. Rozumiem, że jej nagadałaś:agrue:
  24. [quote name='megii1']Zaznaczam i pomyślę jak pomóc suczce - u mnie może być wolne miejsce na płatnym tymczasie w połowie września. A jakie ona ma wymiary? Mała, duża, wysterylizowana?[/quote] O matulu! To jeszcze 2 miesiące:-( ona musi mieć pomoc natychmiast, co robić?
×
×
  • Create New...