Miałam taką samą sytuację w domu:cool3: Kot był pierwszy, doszedł pies, dorosły ale niewielkich rozmiarów. No i zaczął się cyrk:angryy: Kot traktował psa jak zwierzynę łowną, pies ganiał kota, demolowali mieszkanie:mad: bałam się, że się pozabijają:-( Izolowałam ich ale to nic nie pomagało, bo zawsze któryś uciekł:cool3: W końcu się poddałam:mdleje: co ma być to będzie. Na dzień dzisiejszy sytuacja wygląda tak: kot od czasu do czasu, musi strzelić psa w łeb (żeby pies wiedział, kto tu rządzi:diabloti:) pies musi pogonić kota (szczególnie jak kot się wpycha na kolana:evil_lol: albo zagląda do jego miski:shake:) Krew się nie leje, więc ja się nie wtrącam w kocio-psie relacje i Tobie radzę to samo. Oni się nawzajem wytresują.