-
Posts
22228 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jasza
-
Jeszcze nie zapeszam. Jeszcze jej nie zabrałam i nie szepnęłam na ucho tego - co jej obiecałam w tamten piątek. I jeszcze pozaciskajcie za pogode, bo bedziemy kilkoma autobusami jechać i wędrować tu i tam - więc deszcz niewskazany bardzo. Mój mąz pojedzie po pracy zabrać nasze psy i zawiezie je na działkę do rodziców, a ja pojadę po Jaszkę. Potem będziemy musiały sobie radzić, bo Damian jedzie na stadion, na mecz.( ech...sezon...) Jeszcze nie wiem co dalej. Czy zabiorę ją do domu, czy na ogrodek do rodzicow, żeby poznała tam moje ogony... No, to wyjdzie w praniu.
-
4 szczeniaczki do utopienia, wszystkie MAJĄ DS.
Jasza replied to zerduszko's topic in Już w nowym domu
Jasne, że są psy, które nas bardziej "chwytają za serce", z którymi czujemy więź jak tylko je poznamy, które zwracają naszą uwagę na zdjęciu na którym jest kilka innych... Jednych ujmuje wilczasty chudzielec, innych kudłacz, jeszcze innych samo psie spojrzenie, to tak jak z miłością ;-)...ale szczeniaki są taką niewiadomą i są wszystkie bez wyjątku przepiękne zawsze i wszędzie, że dziwię się, jeżeli ktoś aż taką wagę przywiązuje do koloru, długości ogona itp. Wielkość psa - rozumiem, płeć - też. Ale inne inszości??? Bzdura. -
A chcesz iść? ;-) To w centrum Wodzisławia, na wprost Sądu. Zaraz za rondem nerkowym jak się jedzie od Rybnika ;-) Grosziwo jest bez internetu, napisała, powiedziała, że mogłaby w sobotę, mam dzwonić jakby co. Tylko, że w sobotę, to ja pojadę z mężem. I dzwoniła do mnie przed chwilą bardzo, bardzo fajna Pani Inga :-) W sprawie tymczasu dla Jaszki. Jestem z nią w kontakcie, Pani Inga ma kilka swoich psów, mieszka w domu z ogródkiem, gdyby się psy polubiły, byłaby szansa na DS. A zadzwonila do mnie, bo ma psa który jest klonem Jaszy i sądzi, że to może być rodzeństwo...a nawet jesli nie - jest poruszona tym, jak bardzo są podobne. Nie potrafię tego napisać, bo mam ogólnie mętlik w głowie od jakiegos czasu i piszę nieskładnie - wierzcie mi, że rozmowa była bardzo, bardzo fajna, Pani prosi o wieści dotyczące Jaszki, nawet jak będzie w nowym domu, o zdjęcia i informacje jak sobie radzi. Jest bardzo przejęta jej losem. Będę Ją informować na bieżąco. Mieszka w Trzebini. I mam furtkę - gdyby było coś nie tak. Nie wiem, ale ręce mi się trzęsą. Żeby już było jutro...
-
[quote name='Jasza']Jest!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Mogę przyjechać!!!!!!!!!!!!!!!!! Jutro jadę!!!!!!!!!!!!!!!!!![/QUOTE] Dobrze trzymaliście te kciuki!!!! I dalej poproszę, bo dopóki mała nie będzie w domu, to jeszcze nie cieszę się tak całkiem.
-
Dom ktoremu podeslałam Fasolkę się nie odezwał, ale ja tej Pani podałam namiary Dzagodhy, więc jeśli miałaby się odezwać - to pewnie do Niej. Podeslałam też tej Pani stronę Isadory, więc mam nadzieję, że jakiś jamniś skradł Jej serce.
-
Jest!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Mogę przyjechać!!!!!!!!!!!!!!!!! Jutro jadę!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
Powieszony na drzewie z poderżniętym gardłem - Newton - pomóż! :(
Jasza replied to P78's topic in Już w nowym domu
Jestem u Newtona. Na razie ogarniam Jaszkę, potem pomyślę. Ma ogłoszenia??? -
Dzwoniłam dwa razy...na razie nikt nie odbiera.... :-(
-
4 szczeniaczki do utopienia, wszystkie MAJĄ DS.
Jasza replied to zerduszko's topic in Już w nowym domu
Aż dziw bierze ;-) I na dodatek brązowego maluszka chcą, a nie białego ;-) Brawo Zerduszko. -
Dunia - MA DOM!! Najlepszy na świecie!!! Dziękujemy!!
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Znowu się boję zajrzeć.... -
Mailuję sobie z Panią Anią. Napisała mi między innymi[I]:"jest fantastyczna i nie mogę się napatrzeć na jej biustonosik (czyli te dwie łatki pod szyjką:))pozdrawiam!!"[/I] Zaraz dzwonię do schroniska.
-
Dunia - MA DOM!! Najlepszy na świecie!!! Dziękujemy!!
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Byłam dzisiaj na krociutko u Duni - a włascieiwe u mamy Jaagi. Duniowe uszko - jedno ok. - drugie - ciągle cos tam sie dzieje i trzeba czyścić. Mama Jaagi wyprobuje inny srodek, kupiony dla innego psa u weterynarza 0 jezeli zadziała, to bedzie trzeba kupic. Recepty jeszcze nie przyszły. Do operacji już miesiąc bez jednego dnia. -
I czymcie te kciuki porządnie! Żeby ją wydali i żeby drugi dom się okazał najlepszy pod słońcem.
-
4 szczeniaczki do utopienia, wszystkie MAJĄ DS.
Jasza replied to zerduszko's topic in Już w nowym domu
Zerduszko, dasz ogłoszenie do Dziennika? Dzwoni czasami dużo oszołomów, ale może warto? Nam się z Bellą udalo. Jak bardzo Ci nie pasuje, to możesz dac mój telefon, najwyżej będę mowić, że jesteś poza zasięgiem i będziesz w niedzielę. -
W schronisku mi powiedziano tyle, ze Jaszka jest, ze nie może zostac wydana przed 18 sierpnia - chyba, że kierowniczka się zgodzi. Mam dzwonić jutro. Jak się uda - w piątek ją zabiorę. Pani z Wodzisławia czeka na wieści. Jutro mam dzwonić.
-
Jestem. Musiałam potem pojechac na ogrodek po psy swoje.. Dziekuję Maciaszku!! Małe sprostowanie - źle się wyraziłam z tych nerwów chyba. Ja czekałam sama, Czarlislawa miała przyjść po sąsiadkę, zabrać ją i razem miały przyjechać do schroniska. Jak kończylam pracę, to Czarlisława do mnie zadzwoniła, że przyszła po sasiadkę i zastała drzwi zamknięte. Nie mogła do niej zadzwonić, bo sąsiadka ma tylko telefon stacjonarny. Powiedziałam, żeby poczekała jeszcze trochę, może przyjdzie, może się zasiedziała u lekarza do którego miała pójść. Poszłam odwiedzić Dunię w tym czasie, potem pochodziłam po markecie Euro RTV AGD i się zgubiłam w tej hali, wreszcie Czarlisława zadzwoniła, że sąsiadki nadal nie ma. Poprosiłam, żeby przy ewentualnym spotkaniu z nią - przekazała, że jeżeli sąsiadka chce jeszcze porozmawiać, to niech sama do mnie zadzwoni - moj numer dwa dni temu Czarlisława Jej dała. Sytuacje losowe się oczywiście zdarzają. Ale nie wiem co o tym myśleć. Zobaczymy. W kazdym razie bardzo serdecznie dziękuję Czarlislawie, ktora sie tak zaangazowała w pomoc Jaszce...potem sie przede mną tlumaczyła - a przecież nie ma z czego, bo liczą się Jej intencje, a nie to co z tego wszystkiego wyszło. Zresztą, może sytuacja się jeszcze wyjaśni.
-
Sonia-miala wspanialy dom.ZA TM-ZEGNAJ.....
Jasza replied to lika1771's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Idę do Maciejki. Imię ma bombowe. -
Suzi...już w nowym domu:) powodzenia dziewuszko:)
Jasza replied to danavas's topic in Już w nowym domu
Kociak na DT u Danavas. -
Zaraz wychodzę z pracy i idę sobie spacerkiem do schroniska. Serce mam w żołądku. Czymcie kciuki ;-)
-
Szczeniak przywiązany do ściany! MA DOM!!! Jest Zabrzaninem!!!
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Jest!! Są!!!! Ale przytył troszkę, Javena, co nie??? I jaki zaciekawiony i poważny!!! No, dwa lata, to uz zuch chłopak!!! Z całego serca dziekuję!!! -
Szczeniak przywiązany do ściany! MA DOM!!! Jest Zabrzaninem!!!
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Dawaj, dawaj, bo ja do trzeciej jestem a chcę go jeszcze dzisiaj zobaczyć! ;-) -
Zadzwoniła???
-
Isadora - pani z Bochni podesłałam też link do Sos Dla Jamników. Przez telefon brzmiała dobrze.
-
Szczeniak przywiązany do ściany! MA DOM!!! Jest Zabrzaninem!!!
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
A ja zdjęć nie widzę???? -
4 szczeniaczki do utopienia, wszystkie MAJĄ DS.
Jasza replied to zerduszko's topic in Już w nowym domu
Zaraz lecę! Zerduszko, a może spróbuj z Dziennikiem Zachodnim, napisałam Ci w PW. Tak dom znalazla Belle - też ją do Javeny zawiozłam na DT.