Jump to content
Dogomania

Jasza

Members
  • Posts

    22228
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jasza

  1. Brawa dziewczyny! A uszaty - oby miał dobre, szczęśliwe życie :-)
  2. A ma wątek? Mogę napisać tekst, tylko muszę coś wiedzieś o nim...
  3. A tu jeszcze jeden mm-s ;-) [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/c97b99b647668ad5.html"][IMG]http://images39.fotosik.pl/1044/c97b99b647668ad5.jpg[/IMG][/URL]
  4. Jestem! Wy wiedziałyscie od początku, że to sznaucerek??? Pod ta kupą dredów??? Mamo, taki bidok straszny byl na początku.. :-( Po obcięciu - choć niefachowym ;-) - to juz całkiem inny pies. A po tym, co z niego wyczaruje mama Czaputka - oj, juz sie nie mogę doczekać :-) Jak Nela przyjęła malucha?? On jest w ogóle mniejszy od niej??? Bo łapeczki ma chudziutkie jak zapałki...:-(
  5. Idę do Szagiego;-)
  6. To czekamy na zdjęcia i robimy ogloszenia!
  7. Dunia już u Pani Celinki! :-) Przywitała Ją fajnie, z Dropsem też ok. Dropsik jest przyzwyczajony do tego, że Duni zdarza się na niego wpaść, bo Pani Celina miała wcześniej na tymczasie prawie ślepą Dudzię. Mieszkanie Dunieczka poznała obchodząc je i obwąchując, do Pani Celinki się garnie, uwielbia się przytulać i wciskać na kolana. :-) Jak Drops przychodzi po głaski, to ona zaraz z drugiej strony Pani Celiny zaczepia Ją łapką ;-) Zazdrośnica!:razz: Spała grzecznie pierwszą noc [B]w łóżku[/B], razem ze swoją nową "mamą" i Dropsem.:loveu::loveu: Rano nie zdążyła z siusianiem i zdarzyla się wpadka, ale Pani Celina mowi, że musi rozpracować Duni pory spacerowe i będzie ok. Na spacerach jest grzeczna, jak się zbliża do krawężnika, to Pani Celina mówi "hop" i Dunia juz zaczyna reagować, wie, że jak słyszy to słowo, to przed nią jest "przeszkoda" i świetnie sobie radzi. Z córką Pani Celiny przywitala się i ją zaakceptowała bez problemu, tylko Jej chłopakowi nie chciała się dać pogłaskać, wystraszyła się i warknęła. Pani Celina jest tak pozytywna osobą, tak pełną dobrej energii, tak przeświadczoną, że wszystko jest i będzie dobrze, że ja sama odżyłam i tak bardzo się cieszę, że nawet nie potrafię tego wyrazić, pisząc takie zwykle, codzienne Duniowe wieści.:loveu::loveu::loveu::loveu: Żeby nie było tak różowo, napiszę , że w czasie podróży mała dała Slayowi popalić. Jechała razem z niewidomym Zenkiem i jedną maluszką od Lu-gosiak. Szalała w samochodzie, przegryzła smycz..:roll::roll: Andrzej prosil, że jak będzie z nią jechał 16 wrzesnia, to żeby miała transporter. Muszę poszukać u Dogomaniaczek z Krakowa, czy któraś mogłaby taki pożyczyć na jeden dzień. Z tego wszystkiego Slay zapomniał dac Pani Celinie te 200 PLN, ale przelał juz, albo przeleje z powrotem na konto Feliksika - ja już z Hanią rozmawiałam, jak tylko Pani Celina poda mi swoje konto, to zaraz pieniądze do Niej polecą. Nie ukrywam, że liczę na odwiedziny Wtatary u Duni - i zdjęcia oczywiście!:oops::oops: Slay - DZIĘKUJEMY!!!!:loveu::loveu: Następne wieści - wieczorem ;-)
  8. Mam nadzieję, że Pani Edyta się nie pogniewa, jesli wkleje tutaj maila ktorego od Niej dostałam ;-) Witam i śpieszę z nowinkami bo dla pani są one chyba dośC istotne zważywszy pani ostatnie kontakty z Jaszą. Jest b. dobrze. Chyba potraktowała już mnie jak swoją "mamę". Jest b. spokojna, nie boi się windy, jest przyjazna do sąsiadów, na nikogo nie warczy, chce sie bawić piłkami (dzięki za jej gadżety). Nie widziałam, żeby się kuliła lub czegokolwiek bała. Jest łakomczuchem, ale z miłości nie będę jej ulegać. To moja trzecia w życiu sunia (były dwie jamniczki) i wiem jak łatwo można psu zrobić krzywdę nierozważnym karmieniem. Były moje córki z synkami (3l. i 2l.) i b. ładnie ich potraktowała. Ani razu przed nikim nie uciekała. Oni też nie narzucali się z atencją, żeby jej nie niepokoić ale ona sama się do nich tuliła i chciała się bawić (te wizyty były b. krótkie). Trochę się obawiałam czy nie będzie brpniła domu przed nowymi osobami, ale ona nawet raz nie zaszczekała?! Mój dom jest dość duży (60 m2 + duży balkon na zach. stronę i dywanik dla Jaszki), b. spokojny, nikt nie krzyczy (mój mąż przez trzy doby pracował więc pozna Jaszkę dopiero jutro rano więc jesteśmy same - i dobrze), cicho gra radio (lubię muzykę). Jaszka zachowuje się b. statecznie jakby znała ten dom od zawsze. Nie boi się nowych dźwięków - faktem jest, że staram się by te dźwięki nie były ostre i gwałtowne, ale nie wszystkie takie są. Tak się bałam jak to będzie, ale ten dzisiejszy dzień pokazał, że jest nadspodziewanie dobrze. Ona jest spokojna więc i moje emocje opadły. Jest nam wspaniale. Po południu "odsypiałyśmy" noc i przeżycia. Właściwie spędzałam z nią ten dzień tak zwyczajnie po domowemu i nie było z jej strony niepokoju. Chodzi za mną, przymila się i robi wrażenie jakby była u siebie. Dziękuję za rady. Kupiłam jej miękki kojec - legowisko (kratka w kolorze jej umaszczenia), wymościłam sztucznym barankiem i jej "prywatną" szmatką, a teraz ma przy nosku piłeczkę i śpi, aż chrapie a ja piszę (zamieszkała w moim pokoju). Przesyłam najnowsze zdjęcie z mojego balkonu. Od jutra kontaktować się będę SMS bo (same)jedziemy na Mazury (wieś Uściany -okolice Pisza - mam tam działkę i drewniany letniskowy dom +1,5 ha łąk). Za tydzień dojedzie mój mąż. Wrócimy za ok. 2 tyg. chyba, że wygoni nad zła pogoda. Serdecznie pozdrawiam Edyta Wczoraj rozmawiałam z Panią Edytą, kiedy juz wszyscy byli na Mazurach, ale nam przerwało, bo tam jest kiepski zasięg. Ale jestem spokojna, że mała Jaszka jest tam gdzie jest :-) [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/c4e29fadadbe6190.html"][IMG]http://images45.fotosik.pl/1077/c4e29fadadbe6190.jpg[/IMG][/URL]
  9. Ja wplacę, tak jak obiecywałam, ale po wypłacie...:oops:
  10. O matko..... Bożena wiesz co, a może dlatego, że u Ciebie zostawała z psami, a nie całkiem sama? Ten Pan Witold tez w takim razie odpada, bo dla Niego ważne było, żeby pies mógł zostawać sam w domu.....
  11. Jaszka w domu. Drugim i oby na zawsze :-) Dziekuję!
  12. Z Bydgoszczy jest chyba Paulinken. Świetna dziewczyna.
  13. Jestem. Musze poczytać. Nutusiu, Ty masz serce jak ocean spokojny... Kto zbiera na Szaki?
  14. No i proszę!!!! Ale wieści fajne! Zrobię Kimi oczywiście Gumtree i Alegratkę, tylko poproszę o tekst :-)
  15. :roflt::roflt::roflt::roflt:[quote name='Nutusia']O rany - kamień z serca! Dawaj zdjęcia Palunia, Zła Kobieto - najlepiej z wydaniem dzisiejszej gazety w zębach :)[/QUOTE]
  16. Nutusia, Ty książki powinnaś pisać!:eviltong::eviltong: No i w dalszym ciągu domagam się zdjęć Paluszka! :mad::mad::p
  17. A, no właśnie, ale jeszcze poczekam...;-)
  18. Aaaa, zagadka rozwiązana ;-) Czekam jeszcze na wątek twojego dredzika... Osiołek?
  19. [quote name='Javena']Jasza -mówiłam ........bedzie dobrze. Jest super.!!!!!!!!!!!!!!!!!!! [IMG]http://www.e-gify.com/gify/1995.gif[/IMG] NALEŻĄ CI SIE DUŻE BUZKI.[/QUOTE] Najbardziej to Pani Edycie i Jaszce!! I Nutusi!! I Wam wszystkim, że tak małej kibicowałyście i wierzyłyście, że będzie wszystko dobrze!
  20. Andzike - dwa Twoje? ;-) Czy jeden "idzie dalej"?
  21. No, dzisiaj dla Duni jeden z kolejnych ważnych dni. Opuszcza miejsce które zna, ludzi których kocha....bezpieczną przystań... Jedzie w nieznane..dla niej nieznane - bo ja wiem, że to dobry, kochający dom, fajny kolega Dropsik i Pani Celina o wielkim sercu :-) Na miejscu będą popołudniu. Kciuki za podróż wskazane!
  22. Haniu, nie wiem, ja mam jakieś niefajne odczucia, jak ktoś nie dzwoni w sprawie psa, tylko sms-uje... Chyba, że już się troszkę znamy i ustalamy szczegóły wizyty itp. Ale pierwszy kontakt - Pani powinna zadzwonić, porozmawiać...ja nie oddzwaniam ani nie odpisuje na sms-y. Uważam, że jak komuś zależy - to się postara nawiązać kontakt. Jak ja Miśkę zabrałam po operacji na "tymczas" to nie doszla nawet do etapu ogłaszania, bo była chora przez półtora tygodnia, a potem już stwierdzilam, że TAK DŁUGO...to jak mogę ją oddać??? ;-) Ciesze się, że Paluszek jest Twoim psem. Szczęściarz!
  23. O mamo! Napisałam a dopiero potem przeczytałam Wasze wpisy!! Andzike - to już wiem co to za psiak oprócz maluszków jechał z tyłu! ;-) Pokazuj go/ją! ;-)
×
×
  • Create New...