Wieści od Impulsa:
Jesteśmy po wizycie u weterynarza, morfologia okazała się bardzo dobra, zdjęcie też nic nie wykazało. Czekamy jeszcze na wynik biochemii i cytologii pobranego materiału. Po zdjęciu przewieźliśmy śpiocha przez korytarz na kocu do drugiego gabinetu gdzie pani wjechała, mu do nochala i orzekła że, mamy w nim do czynienia z brodawką. Trzeba ją obserwować, ale na razie nie jest niebezpieczna. Na koniec Impuls dostał kroplówę. Spotkaliśmy w gabinecie młodszą czarną dożą koleżankę O dziwo, dzisiaj pchał się do auta najpierw na moje miejsce, a później do siebie (nie wiem czy to ja go przekonałam, że to fajne, czy może mróz). Po narkozie też się pchał. Jeszcze jedno, Impuls broni właściciela w sytuacjach wg niego groźnych, dziś przechodził koło nas w wąskim korytarzu mężczyzna, który trzymał w ręku dziwny przedmiot (piła do drewna) i mu do tej ręki doskoczył. Może to przez te horrory, które ostatnio razem oglądaliśmy Na zdjęciu jeszcze śpiący w klinice