Jump to content
Dogomania

Alla Chrzanowska

Members
  • Posts

    56213
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    38

Everything posted by Alla Chrzanowska

  1. A ja zapraszam na wątek Lilu: http://www.dogomania.com/forum/topic/145332-lilu-czarna-mlodziutka-sunia-czy-kto%C5%9B-nauczy-mnie-si%C4%99-nie-ba%C4%87-sda/
  2. Lilu to pies dla osoby pewnej siebie, zdecydowanej i aktywnej. Jest młodziutka i chce pracować z człowiekiem - wiele można ją nauczyć, ale potrzebuje osoby, która pokocha ją mądrze i odpowiedzialnie. Stan zdrowia Lilu się poprawia - zapalenie pęcherza ustąpił, pozostał jeszcze częstomocz. Jak tylko będzie to możliwe zaszczepimy i odrobaczymy naszą Panienkę. Lilu lubi bawić się piłeczką: Kto pokocha taką słodyczkę?
  3. Natychmiast podjęliśmy leczenie Lilu i naukę tego wszystkiego, co powinna już umieć - chodzenia na smyczy, ufania przewodnikowi i beztroskich zabaw, jakie powinno mieć takie psie dziecko. Lilu lubi pracę z człowiekiem, umie robić siad, dawać łapę, trochę gorzej chodzi na smyczy. Bardzo pragnie kontaktu z człowiekiem, choć na początku głośno szczeka, bo tak została nauczona niestety. Ale w człowieka, któremu zaufa wpatruje się jak w obrazek:
  4. Lilu urodziła się 6.10.2013 roku. Jest rezultatem "mezaliansu" doga i chyba labradorki. Przez pierwsze miesiące życia biegała bez nadzoru po ogrodzie w towarzystwie drugiej suni w typie owczarka. Potem życie jej właścicielki wykonało woltę i musiała razem z obiema psicami wyprowadzić się do mieszkania w bloku, w Białymstoku, które to mieszkanie nieodpłatnie użyczyła jej koleżanka. Życie Lilu stało się koszmarem - dziesięciomiesięczna sunia zaczęła być wyprowadzana na spacer na ogromnej kolczatce i w wielkim kagańcu. Jej Pani bała się wszystkiego, więc dzielna Lilu próbowała jej bronić przed wszystkim... Strach Pani udzielił się małej Lilu... Tu zdjęcie Lilu jeszcze z domu: Mało tego - dziewczynka nie była szczepiona, nie ma książeczki zdrowia, ale... Pani zapewniała, że bardzo ją kocha, że rozstanie z nią to dla niej dramat. Mimo to oddała ją pod opiekę SDA chorą - z przewlekłym zapaleniem pęcherza moczowego. Jak ją przejmowałam pod naszą opiekę Lilu sikała krwią! To takie jeszcze psie dziecko, a tyle już przeżyła złego.. Lilu trafiła pod opiekę SDA 22.01., chora, przerażona, zagubiona...
  5. Byłam u Jaśminki. Dziewczynka została zaszczepiona, waży 49 kg, myślę, że na domowym jedzeniu szybko wyrówna niedobory. Ma piękną, błyszczącą sierść, dobry humor, pięknie chodzi na smyczy i niczego się nie boi :). Krzysia, z którym byłam, bardzo polubiła i na spacerze zalotnie biegała ode mnie do niego po smakołyki. Jest bajeczna! Przyplątał się do nas jakiś psiak, dość duży, Jaśminka dała się obwąchać, sama też wykonała stosowny psi savoir-vivre - zero agresji :) Jeśli chodzi o oczy, nic bym nie robiła. Ja nie widzę takiej potrzeby, ale to tylko moja opinia. Moja Ala ma dużo gorsze oczy, ale to jej w niczym życia nie utrudnia.
  6. Aniu! Zrobiłam przelew za bazarek z biżuterią w kwocie 198,00 zł, jak dotrze potwierdź proszę tutaj: http://www.dogomania.com/forum/topic/144979-koniec-rozliczam-karnawa%C5%82owa-bi%C5%BCuteria-2001-sda/
  7. Chyba jednak raczej tak ma. Choć... Moja Ala miała podobnie, a jednak, jak się "odpasła" to i łokcie się wyprostowały.
  8. Aragon dostał od losu cudowne 1,5 roku miłości, dobroci i ciepła prawdziwego domu, więc co by dalej nie było i tak miał ogrom szczęścia...
  9. Dzięki Maćku za wieści, a fotki wykorzystamy do nowych ogłoszeń!
  10. Tak się cieszę! szczególnie z tego, że Silvano nie został zjedzony :)
  11. Nasz kolejny podopieczny - Hektor:
  12. Zakończony
  13. Zapraszam po kresowe specjały: http://www.dogomania.com/forum/topic/145248-kresowe-specja%C5%82y-sda-0502/
  14. Lilu czuje się lepiej, powoli przystosowuje się do życia w hoteliku i jest straszną słodyczką:
  15. Dobre wieści. Cieszą tacy mądrzy i fajni ludzie :)
  16. Mam wyniki badań Lilu. Krew jest w stanie idealnym, ale mocz to tragedia!
  17. Byłam z Lilu u lekarza (Andrzeju, mężu mój! Bardzo Ci dziękuję za pomoc!!!). Sunia, oprócz tego, że bardzo przestraszona, zachowywała się grzecznie. Zrobiliśmy jej USG - badanie wykazało przewlekły stan zapalny pęcherza moczowego. Lilu przez 2 tygodnie musi przyjmować antybiotyk! Na szczęście nie jest to ani ropomacicze, ani kamienie! Pani doktor pobrała krew do badania, a Pani Agata z moim mężem bardzo zręcznie złapali mocz do badania. Lilu jest specyficzną sunią - natychmiast wyczuwa, że ktoś się jej boi i wtedy warczy. Kiedy zaś widzi, że ktoś się jej nie boi daje sobie zrobić wszystko. Z moim mężem od razu się zaprzyjaźniła. Mnie przywitała jak najkochańszą osobę. Razem na tylnym siedzeniu jechałyśmy do i od lekarza tuląc się i całuskując. Mam nadzieję, że i do Pani Agaty się przekona. Lilu poznawała inne psy (przez siatkę, ale zawsze) i nie warczała na nie, zachowywała się pod tym względem lepiej niż Jaśminka. Natomiast w ogóle nie umie chodzić na smyczy. Trzeba to będzie dobrze przećwiczyć. Ciągnie jak mały parowozik, ale rozumiem ją - do tej pory chodziła na kolczacie, a teraz musi nauczyć się ładnie chodzić na stosownej dla tekiej dziewczynki obróżce. Trzymajcie kciuki, żeby szybciutko stan zdrowia Lilu się poprawił, bo musi ją mocno boleć przy siusianiu. Biedna maleńka...
  18. Najbardziej się martwię tym, że Lilu jest chora, ma coś z układem moczowym... Zostawiłam ją w hoteliku, a ona jest taka delikatna, pewnie ją boli...
  19. Nasza nowa podopieczna - Lilu - 1 rok i 3 miesiące:
×
×
  • Create New...