Wiesz, te szczeniaki widać, że były domowe, jak zmyłam z niej warstwę kupek, błota, to okazało się, że ma śliczną, puszystą sierść, bez pcheł, chorób, na pewno (poza porzuceniem) nie była skrzywdzona przez człowieka, ufna, nie bojąca się.
No tak, jak tak można okaleczać sukę :roll:, natura przecież :angryy:!